Nowy, wysadzający laserami, egzotyczny karabin Destiny 2 całkowicie zmienił PvP – na lepsze





Aktualizacja, 12 grudnia 2017: Od czasu publikacji tego artykułu, Bungie ogłosił że Soczewka Prometeusza zostanie osłabiona z powodu żywotności Tygla, dopóki studio nie zdąży zrównoważyć go w nowym roku.

Ostatni tydzień był, szczerze mówiąc, dość trudnym okresem w Przeznaczenie 2 - i myślę, że można sobie wyobrazić, że dotyczyło to zarówno Strażników, jak i Bungie. We wtorek, po sześciu miesiącach dokuczania - lub trzech latach, jeśli weźmiesz pod uwagę, jak długo tytułowa postać unosiła się jako główna część historii Destiny - Rozszerzenie Klątwa Ozyrysa dostarczyliśmy niewielką i niezapomnianą kampanię narracyjną, nową „możliwą do eksploracji” lokalizację mniej więcej wielkości mapy PvP Sił Połączonych oraz grind dla jedenastu nowych broni, które rozgrywają się w dokładnie tych samych czynnościach, które szlifujemy od czasu premiery tej waniliowej gry w Wrzesień.

Jest kilka dobrych nowych treści Raid i kilka fajnych (jeśli nie rewolucyjnych) aktualizacji jakości życia, które pojawiły się na całej planszy, niezależnie od samego rozszerzenia. Ale jednocześnie część waniliowej zawartości, która była wcześniej dostępna za darmo, jest teraz zablokowana za rozszerzeniem, a nowy sprzęt zawiera kilka przerobionych Egzotyków z pierwszej gry – w niektórych przypadkach drastycznie obniżonych w stosunku do ich oryginalnych form. To nie pomaga w przekonaniu, że niegdyś dziwaczny projekt broni Destiny stracił zęby w sequelu, prowadząc do bezpiecznej i nieprzyjemnej piaskownicy.



Ale potem, pośród wszystkich rzeczy, których Reddit nie lubił, Bungie popełnił błąd, który okazał się najlepszym posunięciem od miesięcy. Wydała nowy, egzotyczny karabin śledzący o nazwie Soczewka Prometeusza. Obiektyw został szybko uznany za obezwładniony do złamanego stopnia, ale Bungie i tak ruszył z weekendowym hardcorowym wydarzeniem Trials of the Nine PvP. Wielu wezwało do anulowania, ale zamiast tego Bungie wpadł w poślizg, umieszczając broń w składzie weekendowego sprzedawcy Xura, zapewniając własność całej społeczności i trzy dni oświetlonego laserem chaosu. Bo kiedy wszyscy są super, nikt nie jest.

Na początku byłem ostrożny, ale ruch był inspirowany. Oczywiście kupiłem Obiektyw w mgnieniu oka i skierowałem się prosto do Tygla, aby być świadkiem bzdur, które on wypuszczał. Ale nie znalazłem bzdur; nie ta rzeź, której się spodziewałem. Znalazłem wspaniały, ożywczy wybuch Destiny 2, taki jaki mógł i powinien być.



Czytaj więcej

Jeśli chcesz wiedzieć, jaki egzotyczny pancerz możesz nosić, aby pasował do twojego egzotycznego karabinu śladowego, zapoznaj się z naszym podziałem na każdy element egzotycznej zbroi dodany w Klątwie Ozyrysa .

Oto rzecz z obiektywem Prometheus: szybko zabija ludzi. Nie jest to brutalnie niesprawiedliwy, natychmiastowy przycisk morderstwa, który niektórzy chcieliby, abyś uwierzył, ale w porównaniu z większością broni Energii w Destiny 2, jest dość zabójczy. Wystrzeliwuje ciągłą wiązkę laserową, a w punkcie uderzenia moc tej wiązki rośnie wykładniczo, bąbel obrażeń obszaru efektu staje się coraz większy, im dłużej trzymany jest spust. Szybko stopi ludzi na bliskim i średnim dystansie, pod warunkiem, że możesz utrzymać wiązkę wycelowaną w poruszający się cel, a na dalekim dystansie możesz użyć tej rosnącej bańki śmierci, aby zneutralizować osłonę i „nawlekać igłę”, strzelając promień przez drzwi i małe szczeliny, aby zrzucić po drugiej stronie coś, co przypomina wypełniający pokój, permanentny wybuch nuklearny.



Soczewka Prometeusza jest więc głupia. W swojej surowej mocy i kreatywnej funkcjonalności znacznie wyprzedza większość innych broni dostępnych obecnie w Destiny 2. Jest to również bez wątpienia dokładnie to, czego potrzebuje Destiny 2. Ponieważ tutaj jest inny rzecz z obiektywem: to sprawia, że ​​Destiny 2 a bezpieczna, głęboko pełen przygód i niezwykle ekscytujący, jak nigdy dotąd.

„Poprzez Soczewkę Prometeusza powraca sedno, radosna esencja kosmicznej magii Destiny o mocy jednej armii Strażników”.



Kluczowym odkryciem jest skrócony czas zabijania, który zapewnia Soczewka. Gracze Tygla od dawna czuli, że zmniejszona śmiertelność broni Destiny 2 – mająca na celu uczynienie PvP bardziej zachęcającym i zachęcenie do ciaśniejszych, bardziej intymnych potyczek między małymi, skoordynowanymi drużynami – spłaszczyła emocje na dłuższą metę. I tak się stało. Podczas gdy wolniejszy TTK ułatwia wymienione godne aspiracje, w miarę upływu miesięcy i umacniania się meta, dławi życie w każdym podejściu do walki, które nie jest skoncentrowanym ogniem zespołowym. Ponieważ poszczególni Strażnicy nie mają żadnej znaczącej zdolności do walki z skumulowanymi przeciwnościami, metodyczne poruszanie się i strzelanie jako grupa stało się nie tylko dobrą opcją, ale tylko opcja.

Dobrze skoordynowane uderzenie daje satysfakcję, ale ogólnie rzecz biorąc, zamiast zmniejszać frustrację wynikającą z szybkich, jednostronnych obaleń, Destiny 2 nieumyślnie zbudowało Tygiel właśnie na tym, zapewniając jednocześnie dokładnie jeden sposób na osiągnięcie lub obronę przed wynikiem. . Niezależnie od tego, czy wygrywasz, czy przegrywasz, ta samotna droga do sukcesu sprawiła, że ​​Tygiel stał się nakazem i coraz bardziej nudny. I to jest zanim nawet dostajesz się do meta broni, w której zdumiewająco obezwładniony profit pocisków wysokiego kalibru – którego efekt wstrząsający ekranem po prostu wyłącza odwet – sprawił, że zaledwie dwa (w przeciwnym razie niezauważalne) pistolety są konkurencyjne do punktu dominacji. W modelu może istnieć pewien rodzaj równowagi, ale z niewielkim miejscem na adaptacyjną, ekspresyjną grę i wyłaniającą się taktykę solową, nie jest to rodzaj konfiguracji, która przyciąga fanów Bungie do gier studia.

Jednak Soczewka Prometeusza właśnie podłożyła wielką, musującą, kreskówkową bombę pod wszystkimi powyższymi i uciekła, rechocząc jak Joker.

Armia jednego

Dzięki Soczewce Prometeusza powraca sedno, radosna esencja kosmicznej magii Destiny i mocy jednej armii Strażników. Po miesiącach kulenia się za rogiem i cichym skradaniu się, próbując znaleźć kolegów z drużyny, zanim jeszcze rozważać atakując - i wiedząc, że w chwili, gdy rzucę oczy na dwóch lub więcej przeciwników, wynik jest przesądzony - nagle znów jestem chodzącą apokalipsą. Mając wystarczająco sprytne wykorzystanie ruchu i taktyki, mogę teraz waporyzować dwóch lub trzech wrogów naraz w otwartej walce. Mogę śmiało sprintować, skakać, strzelać i szybować po placach zabaw Destiny PvP raz jeszcze, napędzany przez starannie przemyślaną zarozumiałość, całkowicie przekonany, że poradzę sobie ze wszystkim, na co się natknę (lub przynajmniej dobrze się bawię, próbując).

Zobacz więcej

Z Obiektywem czuję się teraz jak zdolny, potężny, zaradny czarnoksiężnik, a nie słabe dziecko. Destiny ponownie skupia się na kreatywnej ofensywie, a nie na obronie i odwrocie. Mój pierwszy instynkt to znów wspaniałe, iskrzące, neonowe zniszczenie. Nie potrzebuję przyjaciół, żeby mnie wspierali.

Wydaje się, że wszyscy inni czują się tak samo. Przez cały weekend na każdej (szczególnie wypakowanej) mapie Tygla, w którą wszedłem, roiło się od Strażników szarżujących samotnie, z afirmującą życie brawurą. Ciche, nerwowe skradanie się zniknęło. Zależność od siły w liczbach wyparowała. Ponieważ każdy Strażnik znów czuje się indywidualnie zdolny – pomimo tego, że świadomie przeciwstawia się dokładnie tej samej mocy, którą sami posiadają – rzucamy się w to miejsce i radośnie angażujemy się w dokładnie ten rodzaj błyskotliwych, ciągle zmieniających się, twórczo nastawionych pojedynki, do których kiedyś przywykliśmy. Właśnie takie pojedynki są powodem, dla którego wybraliśmy Destiny, a nie jakąkolwiek inną strzelankę.

„Obiektyw nie jest w żaden sposób nie do pobicia; Znam to dobrze z obu końców równania.

I pomimo wszystkich nowych emocji, jakie przyniósł, Soczewka Prometeusza tak naprawdę niczego nie zepsuła. Strategie zespołowe nadal działają, jeśli zdecydujesz się ich użyć, po prostu już nie mieć do. Wiedza o ruchu i mapie wciąż wygrywa z czystą siłą, ale teraz możesz być bardziej wolny i bardziej eksperymentalny, nie obawiając się już, że ryzykowna, niestandardowa gra będzie równoznaczna z samobójstwem. Wszyscy korzystają z lasera du jour, ale nie tyle dominuje on w Destiny 2, ile wpływa na jego dynamikę na lepsze. Oto trzecia rzecz z obiektywem Prometheus. W rzeczywistości wcale nie jest obezwładniony. Wszystko inne jest słabe. Obiektyw Prometeusza to po prostu... zabawa.

Zobacz więcej

Pomimo całego swojego potencjału w zakresie szybkiego zabijania, broń ta ma dobrze wyważone wady. Robi się naprawdę chwiejny na dalekim dystansie, przez co strzelanie jest prawie niemożliwe; jeśli możesz uruchomić sztuczkę z efektem obszarowym z daleka, naprawdę na to zasłużyłeś. Poleganie na ciągłych obrażeniach zobowiązuje użytkownika do długotrwałych, skupionych serii ognia, najczęściej podczas lunety, co stanowi poważny przypadek ryzyka w porównaniu z nagrodą pod względem świadomości.

A co najważniejsze, użycie Obiektywu rozświetla agresora jak choinkę Trona. Nikt się do nikogo nie podkrada z tym czymś. Używanie Obiektywu to dumnie krzyczeć „Oto jestem, walcz ze mną!”. zanim zaangażuje się świat w jakiekolwiek dynamiczne szaleństwo. Dokładnie tak, jak powinno być Destiny 2 PvP. Po miesiącach bycia niewidzialnym snajperem przez tchórzliwe, odległe narzędzia wielofunkcyjne MIDA i sparaliżowany przez tani, podstępny ogień Dar Uriela wielkiego kalibru, Soczewka Prometeusza przynosi uczciwość z powrotem do Tygla. I cholera, to miejsce znów żyje.

PvP znów żyje

Cudownie, ofensywa to tylko połowa wpływu Obiektywu. Inną radością, jaką przynosi, jest efekt domina w całym ekosystemie walki. Świadomość, że Soczewka jest dostępna i że szybko cię zabije, jeśli się z nią nie zajmiesz, wydaje się zainspirować wszystkich do znalezienia zupełnie nowych sposobów na zrobienie tego. Obiektyw nie jest w żaden sposób nie do pobicia; Znam to dobrze z obu końców równania. Ale biorąc pod uwagę jego surową moc, połączone wysiłki, aby znaleźć sposób na pokonanie go, ponownie otworzyły piaskownicę bojową.

Niektórzy miotają się po architekturze, aby zbliżyć się do pistoletu maszynowego lub dawno nieużywanej strzelby. Niektórzy poważnie zwiększają swój kinetyczny, powietrzny lot, aby uniknąć ciągłego ostrzału podczas pojedynków. Niektórzy bawią się szybkimi zmianami broni, a wszystko to, aby zmylić użytkownika obiektywu, zrzucić wszelkiego rodzaju nieprzewidywalne obrażenia „zmiękczacza”, zanim skończą własnym przemiataniem laserowym. Wczoraj miałem nawet mecz, w którym wielokrotnie byłem kontrowany przez Strażnika za pomocą snajpera i nikt używa snajperów w Tyglu, odkąd zostali przeklasyfikowani jako broń potężna. Ten weekend odmienił, dodał energii i odmienił grę dla wszystkich.

I tak naprawdę wystarczyła głupia broń o dużej mocy, która łamie wszystkie obecne zasady Bungie. W rzeczywistości nawet to. Bo chociaż Prometeusz był rzekomo gwiazdą serialu, co to… reprezentuje jest ważniejszy i jeszcze bardziej obiecujący. W przypadku Obiektywu i jego wszechobecności mamy sprawdzone studium przypadku, które pokazuje, że bardziej agresywne, bardziej skoncentrowane na mocy, całkowicie bardziej ekstrawaganckie Destiny 2 może nie tylko działać, ale także prosperować.

Nie zamierzam być tak cynowym kapeluszem, jak wierzyć, że cały ten scenariusz został stworzony po to, by celowo przetestować potencjalną zmianę balansu. Ale niezależnie od okoliczności, które do tego doprowadziły, miniony weekend dał nam żywy błysk tego, czym naprawdę może być ta gra. Daleka od zrujnowania rzeczy, moc Soczewki doładowała walkę Destiny 2, zachowując wszystkie wielkie, skoncentrowane, strategiczne aspiracje kontynuacji Bungie, ale nasycając ją ostrą, radosną energią swojego poprzednika.

Został stworzony z myślą o szybszym, swobodniejszym, bardziej ekscytującym i znacznie bardziej opartym na graczach rozgrywkach PvP, a mistrzowskie dążenie do zapewnienia wszystkim tego samego doświadczenia, za pośrednictwem Xur, otworzyło pęknięcie w drzwiach, aby pokazać nam fantastyczną potencjalną przyszłość , jeśli Bungie zdecyduje się nie osłabiać radości z broni, a zamiast tego podnieść poziom gry do jej poziomu.

Więcej podobnych broni — najlepiej w całości zbalansowana broń zajęcia - które wykorzystują szybkie czasy zabijania dzięki niezwykłym, ale wymagającym dodatkom i zmuszają graczy do pokonania ich za pomocą czegoś bardziej kreatywnego, osobistego i zaskakującego niż strzelanie zespołowe, Wola zrobić rzeczy lepiej. Dużo lepiej. I zrobią to bardzo, bardzo szybko. Bungie, jeśli to czytasz: Soczewka Prometeusza mogła być błędem, ale to najlepszy błąd, jaki kiedykolwiek popełniłeś. Jeśli chcesz zrobić jeszcze kilka podobnych, tym razem celowo, od razu zarezerwuję dla Ciebie każdy weekend.