Oto, co dzieje się w Spider-Man: Into the Spider-Verse po napisach – i co to oznacza dla przyszłości

Każda z postaci pojawiła się na chwilę w scenie po napisach Spider-Man: Into the Spider-Verse





Znasz już ćwiczenie. Każdy film Marvela, MCU lub inny, ma na samym końcu żądło, a Spider-Man: Into the Spider-Verse nie jest inny. Nie tylko Spider-Man: W Spider-Verse Scena po napisach drażni sequel, który niedawno został potwierdzony, ale udaje mu się też połaskotać zabawną kość. Jest tam nawet hołd dla Stana Lee. Jeśli chcesz wiedzieć, co się dzieje, czytaj dalej, ale ostrzegaj, spoilery są usiane w całym tekście.

Tam są technicznie dwie sceny po napisach „Spider-Man: Into the Spider-Verse”, przy czym pierwsza „scena” jest bardziej hołdem dla Stana Lee, który zmarł na kilka tygodni przed premierą oraz twórca komiksów Steve Ditko, który również zmarł w tym roku. Obaj odegrali kluczową rolę w stworzeniu kultowej postaci, więc wydaje się, że obaj zostali rozpoznani w filmie.

Ekran robi się czarny i otrzymujemy rysunek przedstawiający kultowe specyfikacje Stana Lee z cytatem, który podsumowuje większość głównej mantry filmu, że każdy może być bohaterem: ta osoba, która pomaga innym tylko dlatego, że powinno lub musi być zrobione, oraz ponieważ to słuszna rzecz, bez wątpienia jest prawdziwym superbohaterem.



To, w połączeniu z występem Lee we wcześniejszej części filmu o tęsknocie za nie dawno zmarłym Peterem Parkerem, stanowi doskonały hołd dla człowieka, który był pełen ducha i energii, jaki niósł Into the Spider-Verse.

Druga scena po napisach „Spider-Man: Into the Spider-Verse” otwiera się w Nueva York – miejscu, które niektórzy fani Marvela mogą natychmiast rozpoznać, ale grają tutaj – z kobietą opowiadającą o podróżach wieloświatowych, otoczoną ekranami monitorującymi każdego Spider-a. Osoba, której do tej pory zostaliśmy przedstawieni. Mówi do niewidzialnej postaci, która właśnie zdołała zostać pierwszą osobą, która z powodzeniem przeskoczyła między równoległymi wszechświatami, które widzieliśmy w Into the Spider-Verse.



Podczas gdy sam koniec filmu dokuczał, że Spider-Gwen może komunikować się między wszechświatem Milesa Moralesa a swoim własnym, po raz pierwszy otrzymaliśmy potwierdzenie, że wysadzenie zderzacza Kingpina, które pozwoliło ludziom z różnych wszechświatów pojawić się w świecie Milesa naprawdę nie wpłynęło zbytnio. Ludzie pracują w cieniu, aby coś zatrzymać, choć nie wiadomo, co dokładnie.

Następnie kamera przesuwa się i dostajemy ujęcie, z kim rozmawiała kobieta (która równie dobrze mogłaby być Dana D'Angelo, teraz znamy tożsamość tej osoby): Miguel O'Hara, AKA Spider-Man 2099. widzowie mogą nie być zaznajomieni z tym futurystycznym webswingerem, lepiej przyzwyczaj się do jego niebieskiego garnituru, ponieważ będzie trzymał się na dłuższą metę.

Nie tylko stanowi to założenie sequela – z możliwością przeskakiwania między nieskończonymi wszechświatami, które są bardzo na stole – ale mamy również nowego Spider-Mana, który będzie towarzyszył wersji Ultimate Milesa Moralesa, Peterowi B. Parker, Spider-Gwen, Peni Parker, Spider-Noir i Spider-Ham.



Jeśli nie byłeś pewien, czy Spider-Man 2099 będzie wielkim wydarzeniem w potencjalnej kontynuacji, z przyjemnością dowiesz się, że jest on wyrażony przez Gwiezdne Wojny 9 gorący strzał Oscar Isaac. Tak więc, można śmiało powiedzieć, że będzie stanowił główną część potencjalnej kontynuacji Into the Spider-Verse.

Jeszcze jeden Spider-Man

Ale nie skończył jeszcze z przeskakiwaniem wieloświata. W dramatycznym momencie postanawia wrócić do początku… Ziemi. 1967. To, co dzieje się dalej, nie daje wiary: Spider-Man 2099 teleportuje się do że Komiksowy mem Spider-Mana (no wiesz, ten ze wszystkimi celami) i wdaje się w gorącą kłótnię między nim a, cóż, samego siebie . Następuje wściekłe wskazywanie, wyskakuje karta tytułowa i to wszystko, co napisała.



Co teraz? Spider-Man 2099 nie kręciłby się w różnych strumieniach czasu i wszechświatach, gdyby… coś duży nie zamierzał spaść. To z pewnością może być wskazówka dla Morluna, wielkiego złoczyńcy z komiksów, który sieje spustoszenie gdzieś w dół, a Spidey 2099 jest na jego ogonie.

Na razie jednak będziemy musieli pogodzić się z pewnymi pewnikami: scena po napisach „Spider-Man: Into the Spider-Verse” tworzy sequel, który obejmuje możliwość podróżowania między równoległymi wszechświatami (coś, co uważano za niemożliwe w oryginał), przedstawia Oscara Isaaca jako Spider-Mana 2099, oraz przynosi memy.

Nieźle jak na 45-sekundowy klip – i warto poczekać.

Tak więc istnieje potencjalna kontynuacja, na którą warto mieć oko, jeśli masz jedno oko na wszystko nadchodzące filmy , a teraz masz pełny obraz jednego z najlepsze filmy 2018 .