Pełna historia Star Wars: Underworld, serialu telewizyjnego George'a Lucasa, którego nigdy nie było

Kadr z filmu Gwiezdne wojny: Underworld

Szturmowcy patrolują galaktykę w testowym materiale z Star Wars: Underworld (Źródło zdjęcia: LucasFilm)





Gdzieś na przełomie XXI wieku niektórzy fani Gwiezdnych Wojen uwierzyli, że George Lucas stracił kontakt ze swoją słynną galaktyką daleko, daleko.

Podczas gdy Lucas powinien mieć zgromadzone nieskończone galaktyczne kredyty za stworzenie oryginalnej trylogii, wierni uważali, że kierunek, w którym obrały prequele, był zdradą. Nie zapisali się na spory podatkowe ani marudny Anakin Skywalker, a już na pewno nie byli na pokładzie w jednej z najbardziej niezgrabnych historii miłosnych, jakie kiedykolwiek pojawiły się na dużym ekranie. Jeśli mieliby mieć miejsca w pierwszym rzędzie na zmianę Skywalkera Sr. na Ciemną Stronę, Mroczne widmo , Atak Klonów i (w mniejszym stopniu) Zemsta sitów nie były tak, jak chcieli, żeby to się stało.

Chociaż można śmiało powiedzieć, że kierunek, w którym obrał Lucas w odcinkach od I do 3, nie przypadł do gustu wszystkim, nie oznacza to jednak, że odrzucił niesamowicie wokalne pokolenie starszych fanów, którzy dorastali na przygodach Luke'a, Leia i Han Solo. Na kilka tygodni przed premierą Revenge of the Sith w maju 2005 roku, Lucas pojawił się na Star Wars Celebration 3 w Indianapolis i ujawnił, że pracował nad programem telewizyjnym Gwiezdne Wojny. Tłum oszalał, nie tylko dlatego, że ta nowa seria obiecywała być świętym Graalem – bardziej dorosłą iteracją serii, na którą mieli nadzieję przez całe dorosłe życie.



Ten program – roboczy tytuł Star Wars: Underworld – przeszedł długą drogę do aktywnego rozwoju, z zatrudnionymi scenarzystami, stworzonymi licznymi scenariuszami i projektami postaci/scenografii oraz ambicjami dostarczenia widowiska na dużym ekranie w telewizji. Szeroko mówiono o tymczasowej dacie uruchomienia w 2010 roku. Jednak serial nigdy nie trafił na ekran, a Lucas wstrzymał projekt na czas nieokreślony przed rozpoczęciem produkcji.

Wielu fanów miało nadzieję, że Disney wskrzesi projekt, kiedy kupił imperium Gwiezdnych Wojen Lucasa w 2012 roku, ale tak się nie stało. Zamiast tego, nici DNA Underworld można zobaczyć w The Mandalorian , zupełnie innej serii, która wywołała podobne swędzenie, odwiedzając ciemniejsze, bardziej epizodyczne zakątki wszechświata Gwiezdnych Wojen.

Dziesięć lat po premierze Underworld, do rozmowy ponownie wkroczył serial Gwiezdne Wojny: najpierw, gdy wyciekły materiał testowy pojawił się online; potem znowu, gdy współtwórca Battlestar Galactica / showrunner Ronald D. Moore wspomniał o swoim zaangażowaniu w projekt w wywiadzie dla zderzak . Zawiera archiwalne wywiady z magazynu SFX, których nie widziano od czasu pierwszej publikacji w 2008 roku, jest to historia krótkiego romansu Lucasa z Zaświatami…



Dawno temu...

Ujęcie zza kulis Gwiezdnych wojen: Underworld

Ujęcie zza kulis Gwiezdnych wojen: Underworld (Źródło zdjęcia: LucasFilm)

W tamtych czasach science fiction i fantasy nie były tak potężnym molochem, jakim są teraz. Każdy Nowy program telewizyjny science-fiction wydawał się być czymś, o czym geekowie mogliby krzyczeć, a ponieważ Star Trek nadchodzi i Battlestar Galactica wkracza w fazę końcową, nowy program telewizyjny Star Wars z akcją na żywo był jedną z największych wiadomości w naszej galaktyce. Nawet bez Baby Yoda byłaby to najgorętsza rzecz na pasku małego ekranu.



W ramach okładki SFX o przyszłości Gwiezdnych wojen – pojawił się także nowy film/program telewizyjny Clone Wars i gra wideo Force Unleashed – rozmawiałem z długoletnim producentem Lucasa Rickiem McCallumem o planach dotyczących serii.

McCallum był marzeniem osoby przeprowadzającej wywiad – szczery i zwykle gotowy z niezapomnianą nutą. To człowiek, który w intensywnej końcowej fazie postprodukcji Zemsty Sithów radośnie zwrócił uwagę, że: Dlatego powstał alkohol i tytoń! (Trudno wyobrazić sobie podobne wiadomości wychodzące z iteracji Disneya Lucasfilm.) Chociaż był ostrożny, jeśli chodzi o szczegóły fabuły, dowiedzieliśmy się wiele o tym, co zobaczylibyśmy, gdyby serial trafił na ekran.

[Serial to] 20 lat niewiarygodnego gówna, które trwa od końca odcinka 3 do początku odcinka 4 i wydawało się to dla nas naturalnym miejscem, ponieważ koniec odcinka 6 to tak naprawdę koniec z sagi, ujawnił wtedy McCallum. Jest ten niesamowity okres, w którym Luke dorasta – chociaż nigdy nie spotykamy Luke’a w serialu – tak wielu potężnych rzeczy się dzieje, szczególnie w odniesieniu do Imperium, jak stara się nie tylko rozszerzyć, ale także zachować swoją moc baza. Rebelianci zaczynają się łączyć i jest cała masa postaci i nowych światów, do których chcemy się udać i rozgryźć.



Masz ochotę ponownie obejrzeć filmy o Gwiezdnych Wojnach?

(Źródło zdjęcia: Disney)

Oto jak oglądać wszystkie filmy z Gwiezdnych Wojen w kolejności (chronologiczny i wydany)

I prawdopodobnie dlatego, że – w przeciwieństwie do Jedi – pragniemy przygody i ekscytacji, dodał: To dla nas teraz otwarte pole gry. Chcemy spróbować odpowiedzieć na wszystkie pytania, które wszyscy mieli przez ostatnie 30 lat.

Podczas gdy Lucas wykorzystał trylogię prequel, aby wypełnić wiele pustych miejsc w kanonie franczyzy (niektóre dodatki są mile widziane, inne mniej), 20-letni okres między upadkiem Starej Republiki a Rebeliantami, którzy uzyskali te wszystkie ważne plany Gwiazdy Śmierci, wciąż był niezbadany obszar w Oś czasu Gwiezdnych Wojen . Ale zamiast skupiać się na szczegółach – takich jak, powiedzmy, jak Leia awansowała w politycznych szeregach Senatu Galaktycznego lub jak wyglądało długie, piaszczyste wygnanie Obi-Wana Kenobiego na Tatooine – Underworld skupiłby się na moralności. niejednoznaczne zaplecze przestępcze Coruscant, cesarskiej stolicy. Czy więc uczciwe byłoby nazwanie serialu obskurnym półświatkiem?

„Seedy i Underworld to dwie bardzo dobre rzeczy, o których ci nie mówiłem, ale tak, myślę, że możesz z nimi biegać!” McCallum odpowiedział. „Tonalnie serial tak bardzo różni się od sześciu filmów. Jest o wiele mroczniejsza i bardziej niebezpieczna, i o wiele bardziej zawiła, ponieważ dotyczy rodzin w znacznie bardziej prowokacyjny sposób. To znacznie bardziej dorosła historia. To już nie jest bajka dla dzieci.

„Programy, do których aspirujemy, to The Sopranos, The Wire, Battlestar Galactica, Deadwood i cała ta grupa” – dodał. Oczywiście dzieje się to w kontekście Gwiezdnych Wojen, ale ten świat jest, jak sądzę, o wiele ciekawszym miejscem niż te, do których mogłyby się udać filmy. Jest całkowicie oparty na postaciach. Możemy osiągnąć takie poziomy rozwoju postaci, jakich nigdy nie osiągnęliśmy w filmach fabularnych”.

Jeśli chodzi o to, kto pojawi się w serialu, McCallum przyznał, że łowcy nagród byli zdecydowanie głównym elementem i że oprócz prawdopodobnie Boby Fetta, wszyscy inni to postacie, których nigdy wcześniej nie widziałeś.

Jednak z perspektywy czasu wydaje się, że – podobnie jak wiele prawd, których trzymamy się w Gwiezdnych Wojnach – dokładność tego ostatniego stwierdzenia zależy w dużej mierze od twojego punktu widzenia. Jeśli McCallum sugerował, że Boba Fett był jedynym? główny postać, którą rozpoznalibyśmy – oraz fakt, że przerwany Fetta wystąpił w roli głównej Gwiezdne wojny: 1313 gra wideo została zgłoszona przez Kotaku Australia Rozpoczęcie życia jako powiązanie z Zaświatami najwyraźniej podkreśla znaczenie łowcy nagród – wtedy wystarczy.

Ale wywiad z 2015 roku z Moore z Battlestar Gallactica (ponownie z zderzak ) sugeruje, że sam Darth Vader wystąpiłby w serialu. Zaufaj mi, jednym z wielkich doświadczeń w moim życiu było siedzenie w pokoju z Georgem Lucasem i kłótnia z Darthem Vaderem, ujawnił Moore. Krążyły również plotki, że Chewbacca, Han Solo, Lando Calrissian, a nawet cesarz mogli się pojawić w jakimś charakterze.

Zaświaty i poza nimi

Darth Vader w Rogue One, która ma miejsce przed odcinkiem 4

Darth Vader w Rogue One, która ma miejsce przed odcinkiem 4 (Źródło zdjęcia: LucasFilm)

Star Wars: Underworld to nie tylko krótka, jednorazowa mini-seria. Został zaprojektowany, aby mieć potencjał do uruchomienia i uruchomienia – ludzie mówili o wartości 400 odcinków. Nie jestem pewien, czy fizycznie lub psychicznie mógłbym żyć tak długo, aby móc to zrobić, przyznał McCallum, ale z pewnością byłby to sen.

Do czasu, gdy wtyczka została wyciągnięta z serialu, podobno do 50 scenariuszy zostało wyprodukowanych przez pokój pisarza złożony z crème de la crème talentu do tworzenia scenariuszy gatunkowych. Podczas gdy McCallum nie mówił w tym czasie o ich tożsamości – mam dwóch pisarzy z Anglii, trzech z Australii i jednego czy dwóch ze Stanów Zjednoczonych, to wszystko, co wyjawił – dziennikarze SFX nauczyli się kilku od innych, poza- źródła rekordowe.

Podobnie jak Moore, mieli dokładnie taki talent, jakiego chciałbyś w takim programie. Do Russella T. Daviesa – wówczas showmana Doctora Who – zwrócono się również, jak ujawnił w swoim dzienniku produkcyjnym z 2008 roku, The Writer’s Tale. Pewnego dnia (nie powiedziałem ci tego), mój agent otrzymał telefon od ludzi George'a Lucasa, powiedział. Najwyraźniej Lucas jest w Londynie i chce się ze mną spotkać w sprawie pisania nowego serialu Gwiezdne wojny! Ale powiedziałem nie. Cóż, nie mogę jechać do Londynu, nie mam czasu, a Lucas nie przebył ścieżki do Cardiff, więc nie może być tak zainteresowany. Pamiętaj, najwyraźniej naprawdę chcą pisarza z Wielkiej Brytanii. Kiedy dowiem się, kto to jest, nie będę nadęty; Po prostu będę zazdrosny.

Co ciekawe, zespół scenarzystów nie został po prostu poproszony o stworzenie uproszczonej wersji Gwiezdnych wojen, która byłaby wystarczająco prosta, aby funkcjonować przy zwykłym budżecie telewizyjnym. Zamiast tego Lucas chciał, aby odcinki telewizyjne sprawiały wrażenie, jakby epickie wartości produkcyjne filmów zostały po prostu przeniesione na mały ekran. W tamtym czasie George powiedział tylko: „Napisz je tak duże, jak chcesz, a dowiemy się tego później” – powiedział Moore w swoim ostatnim wywiadzie dla Collider. Tak więc naprawdę nie mieliśmy żadnych ograniczeń [finansowych]. Wszyscy byliśmy doświadczonymi scenarzystami telewizyjnymi i fabularnymi, więc wszyscy wiedzieliśmy, co teoretycznie jest możliwe przy budżecie produkcyjnym. Ale po prostu powiedzieliśmy: „W przypadku tego podania, okej, po prostu uwierzmy mu na słowo, żeby było szalone i duże”. Było dużo akcji, wiele setów i ogromne sceny. Po prostu znacznie większe niż to, co normalnie robisz w programie telewizyjnym.

Coruscant, gdzie przede wszystkim miały miejsce Star Wars: Underworld

Coruscant, gdzie przede wszystkim miały miejsce Star Wars: Underworld (Źródło zdjęcia: LucasFilm)

Ten sentyment został powtórzony w tym, co powiedział nam McCallum w 2007 roku. Zamierzamy spróbować zrobić tych małych frajerów na budżet telewizyjny, powiedział, ale sprawić, by wyglądały, jakby pasowały do ​​​​leksykonu wszystkich filmów, aby mają te same wartości produkcyjne, animację i wszystko inne. To dla nas kolejne wyzwanie.

Nakręcenie filmów zajmuje trzy i pół roku, zainwestowano tak dużo pieniędzy, że zabierają tyle czasu, kontynuował. Rzecz w serialu polega na tym, że możesz popełnić błąd i możesz go naprawić do następnego tygodnia. Nie ma tak dużej presji, nie ma z tym tak dużego dramatu, po prostu nie ma tego samego rodzaju ryzyka. Oznacza to, że możesz robić rzeczy, których nigdy nie zrobisz w filmach fabularnych, takich jak Gwiezdne wojny, co pozwala być znacznie bardziej niebezpiecznym pod względem tematyki, pod względem postaci – możesz dużo więcej eksperymentować. Ale zawsze będziemy mieli w sobie element akcji, ponieważ każdy musi dostać się z jednego miejsca do drugiego.

Innym celem Star Wars: Underworld było stworzenie planu, który sprawi, że telewizja będzie bardziej opłacalna niż była to norma w tamtych czasach, zbudowanie bazy talentów ekscytujących młodych filmowców, a ostatecznie wykorzystanie technik, które zapoczątkował program, aby bardziej kręcić filmy fabularne. tanio.

Myślę, że to dla nas początek, a nie koniec, wyjaśnił McCallum. Myślę, że jeśli zrobimy serial dobrze, jeśli nadamy mu odpowiedni ton i będzie to ekscytujące, będziemy w stanie poradzić sobie z technologią i naprawdę pchnąć to, co można zobaczyć w telewizji, o dodatkowy krok naprzód, myślę, że to może być absolutnie fantastyczna. To może trwać wiecznie, jeśli zrobimy to dobrze. Zaufaj mi, jeśli podoba ci się ten, to będzie koniec i koniec wszystkich Gwiezdnych Wojen.

Tyle że to nie było...

Umowa Disneya

(Źródło zdjęcia: Getty Images)

W 2008 roku McCallum powiedział nam, że ma nadzieję rozpocząć program gdzieś w połowie 2010 roku, chociaż zaczniemy kręcić w czerwcu, a może we wrześniu/październiku 2009 roku. Oczywiście tak się nie stało, ale dlaczego?

W końcu Star Wars: Underworld zostało pokonane przez ekonomię i czas. W czasie, gdy Lucas zamroził serial, nie sądził, że technologia filmowa jest jeszcze w takim punkcie, w którym mógłby zapewnić niezbędne wartości produkcyjne z budżetu na transmisję lub telewizję kablową.

[Program] siedzi na półce, powiedział Attack of the Show (przez Movieweb ) w maju 2011r. Mamy 50 godz. Staramy się wymyślić inny sposób robienia filmów. Poszukujemy innej technologii, którą możemy wykorzystać, która umożliwi ekonomicznie nakręcenie serialu. W tej chwili wygląda to na funkcje Gwiezdnych Wojen. Ale musimy wymyślić, jak zrobić to za około jedną dziesiątą kosztów funkcji, ponieważ jest to telewizja. Pracujemy w tym kierunku i nadal pracujemy w tym kierunku. W pewnym momencie tam dotrzemy. To po prostu bardzo trudny proces.

„Oczywiście, kiedy rozwiążemy ten problem, dramatycznie wpłynie to na filmy fabularne, ponieważ filmy fabularne kosztują od 250 do 350 milionów dolarów. Kiedy się domyślimy, będą mogli nakręcić film fabularny za 50 milionów dolarów.

Ale Lucas nigdy tego nie zrozumiał i, niecałe 18 miesięcy później, w październiku 2012 roku, sprzedał Lucasfilm Disneyowi w wielomiliardowej umowie. To niekoniecznie był koniec historii – powiedział Paul Lee, prezes ds. rozrywki należącej do Disneya sieci telewizyjnej ABC Tygodnik Rozrywka na początku 2013 roku program telewizyjny Underworld z pewnością będzie częścią rozmowy – ale ostatecznie postanowili nie iść dalej.

A Disney prawie na pewno nigdy tego nie zrobi. W końcu Star Wars Rebels i Solo: Gwiezdne wojny – historie ustanowili teraz swój własny kanon w proponowanym okresie Gwiezdnych wojen: Underworld, podczas gdy jest mnóstwo tematycznych crossoverów z hitem Disney Plus The Mandalorian. Tak, opiera się na zupełnie innym założeniu i działa w innym okresie po powrocie Jedi, ale jest mało prawdopodobne, że Disney chciałby dwóch programów o łowcach nagród – zwłaszcza jeśli oba zawierały Bobę Fetta.

Jak na ironię, gdyby Lucas nie wyprzedzał swoich czasów, Star Wars: Underworld mogło mieć szansę. Nie tylko kilka lat więcej dałoby technologii szansę na dogonienie jego wizji – wystarczy spojrzeć na magię CG, która jest teraz możliwa w The Mandalorian – ale sama telewizja byłaby w bardzo inne miejsce.

Lucas zdążył już nakręcić Star Wars: Underworld do czasu premiery Game of Thrones w 2011 roku, zmieniając krajobraz telewizji kablowej poprzez cotygodniowe wprowadzanie wartości produkcji na skalę filmową do telewizji. Dopiero w 2013 roku Netflix wszedł w oryginalne programy z House of Cards, rozpoczynając atak gigantów streamingu na mały ekran. Teraz z Wiedźmin na Netflix i Amazon zaorających szalone sumy pieniędzy na Władca Pierścieni spin-off, ambicja Star Wars: Underworld nie wydaje się aż tak dziwaczna.

Ale dopóki nie pojawi się w formie komiksu Marvela, nigdy nie dowiemy się, czym mogło być Star Wars: Underworld. To jedno z największych „a co jeśli” tej słynnej galaktyki daleko, daleko…