211service.com
Plemiona Midgardu to nowe podejście do przetrwania w trybie współpracy dla Wikingów, którzy nie mają całego dnia
(Źródło zdjęcia: Norsfell)
Tribes of Midgard zaczął mnie w skromnych szmatach, jak wiele innych gier survivalowych. Trzydzieści minut później byłem ubrany w mocną skórzaną zbroję, dzierżąc miecz i tarczę i walcząc z olbrzymem, który ledwo mieścił się w mojej odgórnej perspektywie… nie to, co zwykle robisz we wczesnych godzinach gier survivalowych. Mówiąc jako niewzruszony miłośnik neologizmów gier wideo, takich jak „lewolucja” i „transfarry”, fakt, że deweloper Norsfell nazywa Tribes of Midgard grą „surthrival” zręcznie oddaje różnicę. To „przetrwanie” z „rozwijaniem się” utkwionym w środku, jeśli nie było to jasne tylko po przeczytaniu tego.
Kije i kamienie 
(Źródło zdjęcia: Hinterland Studios)
Żyj (i umieraj) w niebezpiecznych światach dzięki naszemu przewodnikowi po najlepszych grach survivalowych.
Nasza praktyczna zapowiedź Tribes of Midgard była prowadzona przez dyrektora kreatywnego gry Juliana Marodę z pełnym serwerem dla 10 graczy. Miałem również okazję przeprowadzić wywiad z Marodą po zajęciach praktycznych i naciskałem go, aby wyjaśnił, co oznacza „surthrival” dla Norsfell. Również jak to przeliterować.
„To termin, który wymyśliliśmy, ponieważ naszym celem było stworzenie zupełnie nowego gatunku” – mówi Maroda. „Punktem wyjścia naszego procesu myślowego było udostępnienie gatunku survivalu szerszej publiczności – ludziom, którzy nie mieli okazji tego doświadczyć, ponieważ jest to zbyt trudne, ponieważ niektórzy gracze po prostu nie chcą grać i umrzeć w ciągu 15 minut . Ale przetrwanie i idea przetrwania są bardzo ludzkie i bardzo zrozumiałe dla wszystkich, więc naprawdę chcieliśmy rozpowszechniać informacje. Więc co powiesz na gatunek survivalowy, przerabiając go na coś nieco innego, aby każdy mógł się nim cieszyć?
Zaczyna się od samego świata, który jest generowany proceduralnie dla każdej nowej sesji Tribes of Midgard, niezależnie od tego, czy grasz sam, z grupą, czy w dobieranej kooperacji. Losy przepowiedziały, że Ragnarok unicestwi prawie wszystkich i wszystko, to „najjaśniejszy Ragnarok, jaki kiedykolwiek widziałeś”. Sensowne jest, że przeciwieństwem ponurej postapokalipsy byłaby wesoła preapokalipsa: kolory są żywe, dialogi i teksty smakowe pełne są kalamburów z mitologii nordyckiej, a ja osobiście przedstawiłem światu rydwan bogini Freyji - ciągnące i mądrze łamiące koty.
Okrążając Wagnerów

(Źródło zdjęcia: Norsfell)
Wszystko w Tribes of Midgard kręci się wokół jednej centralnej wioski pełnej pomocnych NPC, z nasieniem drzewa świata rosnącym w jego centrum. Najazdy potwornych stworów celują w to ziarno, a ty (i wszyscy, z którymi grasz w trybie kooperacji do 10 graczy) musicie nadać priorytet jego obronie przed falami stworów, używając różnych rodzajów broni z ich własnymi specjalnymi ruchy do walki i jak najlepsze wykorzystanie fortyfikacji, które mogłeś zbudować.
Nocne najazdy to stosunkowo niewielka część gry, przynajmniej na początku. W przeciwnym razie będziesz mógł spędzić dni na odkrywaniu świata, wytwarzaniu potężniejszego sprzętu, uzupełnianiu nasion duszami zebranymi z przeciwników i zasobów oraz ustalaniu, którą konfigurowalną klasą chcesz grać tym razem.
„Chcę grać przez pół godziny, wskoczyć do gry, zebrać swoje rzeczy, stworzyć kilka broni, iść i walczyć z gigantem, a potem biorę Bifrost, aby zdobyć nagrodę”
julian maroda
Wtedy pojawiają się giganci. Plemiona Midgardu ogłoszą przybycie olbrzyma za pomocą ogłoszenia w grze, a złowieszcza strzała z twojej minimapy wskaże w kierunku olbrzyma, gdy ten stale przesuwa się w kierunku twojego domu. Przypominało mi to Zszywańca chwiejącego się w kierunku Kniei Zmierzchu w czasach waniliowego World of Warcraft. To groźne, ale ma być wykonalne, jeśli włożysz trochę pracy przygotowawczej. Możesz nawet wyjść z sesji po pokonaniu pierwszego giganta, aby zebrać łupy trwałe na koncie, jeśli tak zdecydujesz.
„Upewniamy się, że pierwsza jest dość przystępna, więc możesz ukończyć tę pętlę „Chcę grać przez pół godziny, wskoczyć do gry, zebrać moje rzeczy, stworzyć kilka broni, iść i walczyć z gigantem, a potem Biorę Bifrost, aby zdobyć nagrodę” – wyjaśnia Maroda. „A ponieważ miałeś tylko pół godziny na grę, jesteś całkowicie w stanie to zrobić”.
Jeśli masz więcej czasu na przetrwanie, możesz pozostać na serwerze (automatycznie skaluje poziom trudności w zależności od liczby graczy, na wypadek, gdyby któryś z twoich kolegów wikingów nie był na nim na dłuższą metę). Będziesz dalej walczył z helthingami i olbrzymami, a nawet możesz wykonać specjalne Saga Questy, które będą dodawane co sezon, aby zdobyć jeszcze większą chwałę i skarby aż do nadejścia niekończącej się zimy. Możesz też zagrać w tryb przetrwania, który kontynuuje jazdę na rowerze przez lato i zimę i podnosi poziom trudności tak długo, jak twoja osada może wytrzymać, ale tryb Saga wydawał się centralnym punktem z tego, co widziałem.
Wiking najlepszy z tego

(Źródło zdjęcia: Norsfell)
Wszystko to tylko zarysowuje powierzchnię wszystkich sposobów gry w Tribes of Midgard, ale wróćmy na chwilę do najwyższego poziomu: jest to RPG survivalowy solo / co-op, w którym do 10 graczy może odkrywać wikingów -tematyczny, proceduralnie generowany świat, tworzenie nowego sprzętu i walka z szeregiem coraz trudniejszych bossów… wszystko to doskonale opisuje również Valheim, fenomen wczesnego dostępu Steam, który od czasu debiutu na początku tego roku sprzedał się w ponad 6 milionach egzemplarzy.
Żeby było jasne, nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, że Tribes of Midgard próbowało skopiować pracę domową Valheima: był w fazie rozwoju od lat, a jego pierwsze otwarte wersje beta działały, zanim praktycznie ktokolwiek spoza Iron Gate Studios w ogóle słyszał o Valheimie.
– To po prostu ludzkie, prawda? Staramy się przewidzieć, co będzie popularne w przyszłości, dostrzegamy trendy, a potem wspólnie zaczynamy nad nimi pracować” – mówi Maroda. „Nigdy nie spotkałem nikogo z zespołu Valheim, ale fajnie jest widzieć, że oboje widzieliśmy takie same możliwości, jak „Hej, gry survivalowe to coś, co się rozwija”.
Na szczęście, gdy tylko zagrasz w Tribes of Midgard, jasne jest, że nie próbuje być odgórnym Valheimem, a Valheim nigdy nie próbował być trzecioosobowym Tribes of Midgard. Nie ma też żadnych urazów; Maroda „zagrał mnóstwo w Valheim” i uważa, że te dwa mecze są „bardzo komplementarne” pod względem różnych sposobów, w jakie radzą sobie z pozornie podobnym boiskiem na wysokim poziomie.
Kolejny kluczowy wyróżnik: właściwa premiera Tribes of Midgard zbliża się wielkimi krokami. Norsfell planuje wydać grę na PC, PS4 i PS5 27 lipca i wskoczyć od razu do The Wolf Saga, pierwszej z wielu darmowych aktualizacji sezonowych skupionych wokół tytułowej Saga Quest. Trudno powiedzieć, jak wrażenia z gry z grupą programistów i innych dziennikarzy gier można porównać do zwykłej gry po premierze, to wystarczyło, abym w międzyczasie ostrzył swój topór.
Zapytaliśmy ekspertów dlaczego wszyscy mamy taką obsesję na punkcie Wikingów ostatnio.