Podoba Ci się telewizor mroczny i postapokaliptyczny? Potrzebujesz Deszczu Netflixa w swoim życiu





Deszcz trudno oglądać. Duński dramat o końcu świata, po tym, jak jakiś zabójczy wirus przedostaje się w deszczowe chmury, The Rain to podchwytliwy zegarek nie ze względu na napisy czy bolesny angielski dub (na szczęście), ale dlatego, że jest nieubłaganie ponury. Koniecznie mroczny i brutalny, opowiada historię siostry i brata – Simone i Rasmusa – gdy ich ojciec wpycha ich do bunkra i zmusza do samotnego życia przez sześć lat, gdy reszta świata umiera. A to dopiero pierwszy odcinek tego ośmioczęściowego thrillera. Jeśli szukasz ponurego telewizora, to jest to absolutnie miejsce, w którym 4 maja zostanie wprowadzony na rynek.

Mając nadzieję, że podążymy śladami cudownie mrocznego, hm, ciemnego, to kolejny duży europejski projekt Netflixa. Pochodzi z fantastycznej kultury telewizyjnej w Danii, która dała nam jedne z najlepszych telewizji noir, jakie kiedykolwiek stworzono, w ciągu ostatnich dziesięciu lat. The Killing, The Bridge i Borgen to w dużej mierze produkty znakomitej duńskiej branży telewizyjnej. To nie lada wyczyn, aby coś takiego jak The Rain zostało zarejestrowane przez Netflix. Jednak pomimo tak wielkiego dziedzictwa, ten pokaz prawdopodobnie podzieli opinie.

Łagodne spoilery do odcinków 1 i 2 następują, ale to wszystko. W pierwszych odcinkach Simone i Rasmus są zamknięci w nowoczesnym bunkrze przez swojego ojca, który zdaje się wiedzieć, że nadchodząca burza deszczowa zawiera śmiertelnego wirusa. Następnie odchodzi, obiecując, że wróci, gdy tylko znajdzie lekarstwo. Nie trzeba dodawać, że nie wraca, a sprawy pogarszają się, gdy para jest zmuszona patrzeć, jak ich matka umiera po tym, jak przypadkowo opuściła bunkier i została zarażona przez deszcz. Sześć lat później przestraszone nastolatki są w pełni przystosowane do życia pod ziemią, chociaż prawie skończyło im się jedzenie. Kiedy Simone nerwowo wychodzi nad ziemię, aby zobaczyć, jak wygląda świat, odkrywa krajobraz całkowicie pozbawiony ludzkiego życia. Cóż, dopóki ktoś nie zacznie próbować dostać się do bunkra pod koniec odcinka 1.



Kombinacja brata i siostry jest przekonująca i jasne jest, że aktorzy - Alba August i Lucas Lynggaard - mają bliskie relacje zawodowe. To ważna uwaga, ponieważ podczas gdy Deszcz jest wyraźnie zdominowany przez swoją scenerię, serial często zachowuje się jak dramat młodych dorosłych. Porusza tematy tożsamości i młodych ludzi odnajdujących swoje miejsce w świecie (i sobie nawzajem), choć na tle nagłej śmierci w kontakcie z tym, co mgliście wilgotne, nieustannie nad nimi unosi się. Młody żołnierz imieniem Martin (Mikkel Boe Folsgaard) wnosi do postępowania prawdziwy czynnik X, gdy pojawia się w odcinku 2, ponieważ jest rozdarty między zachowaniem jakiejś moralności a po prostu przetrwaniem w brutalnym, bezlitosnym świecie. Rzeczy, do których jest wezwany, są szokujące i sprawia, że ​​jest z konieczności niesympatyczną postacią, przynajmniej na początku. W rzeczywistości nie wygląda to jak świat, w którym ktokolwiek naprawdę wygrywa, przywodząc na myśl wczesne The Walking Dead i odcienie Czarne lustro .

Czytaj więcej



10 świetnych nowych oryginalnych programów Netflix, które musisz objadać się w 2018 roku

W duńskich lasach jest sporo spacerów, co nie zapewnia najbardziej kolorowego tła, ale to wszystko dodaje ekstremalnej nastrojowości Deszczu. Ponownie, jeśli szukasz czegoś naprawdę ponurego, aby zaspokoić pragnienie horroru, będzie ci to dobrze służyć, ale każdy inny może uznać to za zbyt wiele. Chociaż sceneria jest dobrze przemyślana, a aktorzy wykonują świetną robotę, będąc młodymi ludźmi w zepsutym świecie, w opowiadaniu wydaje się brak subtelności, z pewnością w pierwszych odcinkach. Klimat Scandi-noir jest tutaj, ale w pierwszych kilku odcinkach brakuje ostrości tempa, dialogów i fabuły. Każdy zwrot akcji wydaje się być telegrafowany, a jeśli zaczniesz zbyt intensywnie myśleć o tym, co się dzieje, jest wiele dziur w fabule, które się otwierają.

Optymista we mnie mówi, że większość z tych obaw zostanie wyjaśniona do końca sezonu, pozostawiając nam miejsce na docenienie ponurego, dobrze przedstawionego świata i intymności postaci, które pozostawiono, by go zamieszkiwać. Jedną z rzeczy, które The Rain robi bardzo dobrze, jest tworzenie poczucia napięcia, zwłaszcza gdy Simone i Rasmus są zmuszeni opuścić bunkier i wejść w interakcję ze swoim nowym światem, więc jest tu mnóstwo potencjału. Ale tylko wtedy, gdy w pełni kupisz centralną ideę.



Deszcz trafi na Netflix 4 maja , na całym świecie. Dla tych, którzy martwią się perspektywą zmrużenia oczu na napisy lub wysłuchania strasznego angielskiego dubu, z przyjemnością dowiesz się, że większość duńskiej obsady faktycznie nagrała angielską wersję, a ich znajomość języka była niemal nienaganna. Nadaje jakościowego wykończenia programowi, który Netflix popiera, aby był ogromny. To, czy naprawdę Ci się to podoba, zależy od tego, jak bardzo chcesz zanurzyć się w tak przygnębionym świecie. Może mieć kilka odcinków Przybity to pod ręką, aby poprawić nastrój po długim objadaniu się… na wszelki wypadek.

Chcieć więcej? Tu są najlepsze programy na Netflixie teraz.