Ponad 18 miesięcy po premierze odkrywamy, że Halo 5: Guardians nigdy nie przestało ewoluować





Niewiele broni jest tak kultowych jak karabin bojowy, miecz energetyczny czy SPNKr. Z pewnością nie ma cyfrowej broni bocznej, która wywołałaby tak zaciekłą debatę, jak pistolet Combat Evolved. I twierdzę, że Needler ma więcej osobowości w swoim opalizującym pancerzu, niż większość gier potrafi wykręcić się z całej obsady. Seria mogła się zmienić, ale arsenał Halo zawsze był wspaniały.

Więc kiedy Halo 5 Beta dla wielu graczy zadebiutowała pod koniec 2014 roku, moje oczy były mocno skupione na zawiłościach tego arsenału. Ale w pewnym momencie analiza kryminalistyczna ustąpiła miejsca czystej, głupiej przyjemności. Mapa była znakomita, oferując różnorodne możliwości zaangażowania, od wyważonego strzelca po maniakalnego entuzjastę walki w zwarciu. A potem był rozszerzony zestaw ruchów, który umożliwił graczom Halo wspinanie się po półkach, uniki przed niebezpieczeństwem i wykonywanie śmiertelnych uderzeń w ziemię.



Ale kiedy Halo 5 w końcu pojawiło się w październiku 2015 r., moje niecierpliwe oczekiwanie ustąpiło rozczarowaniu. Kampania była imponująca wizualnie, ale poza tym nie była wyjątkowa – jej intrygująca narracja była utrudniona przez ponurych nowych członków obsady i bezwartościowe nowe przestrzenie centralne. Jeszcze gorsze były 343 próby innowacji dla wielu graczy. Warzone była kiedyś jedną z flagowych funkcji Halo 5, 24-osobową rozgrywką, która odbywała się na rozległych mapach wypełnionych sojusznikami kontrolowanymi przez komputer, a także wrogami SI. Spodziewając się nowego spinu w Big Team Battle, ochoczo wskoczyłem do serii meczów i znalazłem tylko chaos.

„Co jeśli wydam rzadką kartę i zostanę zabrany w ciągu kilku sekund od odrodzenia?”

Przemieszczanie się po tych ogromnych przestrzeniach zabaw było żmudnym obowiązkiem i zbyt często zdarzało się, że ktoś rozdrabniał cię na spartańskie drobiazgi z misternie olśniewającą wyrzutnią rakiet. I chociaż prawdą jest, że możesz wydać karty REQ, aby odrodzić się z własną unikalną bronią lub zmodyfikowanymi pojazdami, perspektywa napełniła mnie niepokojem. Co się stanie, jeśli wydam rzadką kartę i zostanę zabrany w ciągu kilku sekund od odrodzenia? Ile zabójstw muszę zaliczyć, aby usprawiedliwić wypalenie sześciu punktów REQ na leśnej modliszce?



Chcesz porady, sztuczki i sekrety?

Halo 5: Przewodnik po lokalizacji misji Guardians Intel



Nazwij mnie staromodnym, ale nie dbam o wybredne liczenie fasoli w moich strzelankach FPS. Tak więc, kiedy zdecydowałem się ponownie zainstalować Halo 5, można śmiało powiedzieć, że miałem mieszane uczucia. Z jednej strony nie mogłem się doczekać powrotu do ekscytującego trybu Free For Alls i pełnych napięcia Team Slayers. Z drugiej strony myśl o powrocie do Warzone mnie prewencyjnie zmęczyła. Ale po zainstalowaniu 51 GB (!) aktualizacji, byłem w środku i wkrótce odkryłem szwedzki stół z mapami i trybami do spróbowania.

Jak ewoluowały mapy i tryby gry Halo 5?

W rzeczywistości niektóre z najlepszych map Areny Halo 5 zostały dodane – bezpłatnie – w ciągu półtora roku od premiery gry. Weźmy na przykład Overgrowth: trawiasty labirynt wąskich korytarzy i nierównych ulic miasta, które szarżuję, zbierając śmierć i zniszczenie za pomocą karabinu Covenant. Molten to kolejny wyróżniający się darmowy program, doskonale nadający się do szaleńczych sesji infekcji typu „free-for-all” i paniki (kolejny nowo dodany tryb!). A potem jest Mercy, mroczny remake mapy Przystani Halo 4, która zamienia rozległą architekturę Forerunnera na bardziej zaokrąglone kontury świętego miejsca Przymierza. Przeglądając nowy interfejs gier niestandardowych, liczę w sumie 42 mapy do wyboru, z których żadna nie wymaga dostępu do karty kredytowej.



Ale jeśli samo bogactwo treści nie skusi cię do odkurzenia swojej kopii Strażników, pozwól, że zaoferuję jeszcze jedną soczystą marchewkę, aby zwabić cię z powrotem do owczarni: Powrót Firefight jest fantastyczny. Ponownie uruchomiony i przemianowany na Warzone Firefight, ten ośmioosobowy rodzaj rozgrywki stawia graczy przeciwko falom coraz bardziej podstępnych obcych wrogów: od rojów tchórzliwych Gruntów po radosnych Prometejczyków w UNSC Warthogs. Oto nareszcie tryb, w którym mogę radośnie palić karty REQ – spieniężanie pożądanych kart za potężną broń, aby włączyć bestie AI. Przed ostatnią falą twoja drużyna prawdopodobnie będzie tupać mechami, strzelać z nieba w Banshee lub toczyć się po drogach w czołgach Scorpion. Jest duży, barmy i piękny.

Kiedy zaczynam swobodnie spadać w średnim wieku, nieuniknione jest, że zacznę zapominać o różnych rzeczach tu i tam, ale wciąż jestem zszokowany tym, jak dobry jest tryb wieloosobowy w Halo 5. Mapy są najlepsze, powróciły ulubione tryby fanów, a ruch graczy przewyższa wszelkie inne Halo do tej pory. A potem jest ten arsenał, wypełniony dziwną, cudowną i przyjemnie ciężką bronią do rozładowania.

Halo 5 z pewnością zmieniło się na przestrzeni miesięcy i lat, ale prawdopodobnie nigdy nie było lepszego czasu, aby wrócić do walki.

Ten artykuł pierwotnie ukazał się w Xbox: The Official Magazine. Aby uzyskać większy zasięg Xbox, możesz zapisz się tutaj .