Recenzja Final Fantasy 14: Stormblood: „FF14 na szczycie swojej gry fabularnej”

Nasz werdykt

Stormblood opowiada intrygującą opowieść o oporze i buncie, z dobrze zdefiniowanymi postaciami, ekscytującymi lochami i budzącymi podziw nowe klasy, ale trochę zbyt mocno opiera się na grindzie.





Plusy

  • Dobrze napisana historia z niezapomnianą obsadą
  • Wizualnie odrębna i budząca podziw kraina do odkrycia
  • Dwie świetne nowe zajęcia, którymi można się cieszyć

Cons

  • Tempo historii typu „stop-and-go” jest frustrujące
  • Pływanie jest niewykorzystane
  • Wymaga poważnego zaangażowania

Werdykt GamesRadar+

Stormblood opowiada intrygującą opowieść o oporze i buncie, z dobrze zdefiniowanymi postaciami, ekscytującymi lochami i budzącymi podziw nowe klasy, ale trochę zbyt mocno opiera się na grindzie.

Plusy

  • + Dobrze napisana historia z niezapomnianą obsadą
  • + Wizualnie odrębna i budząca podziw kraina do odkrycia
  • + Dwie świetne nowe zajęcia, którymi można się cieszyć

Cons

  • - Tempo historii typu „stop-and-go” jest frustrujące
  • - Pływanie jest niewykorzystane
  • - Wymaga poważnego zaangażowania
  • -
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ $25.59 w CDKeys Sprawdź Amazon

Final Fantasy 14 to dziwna bestia. Jego pierwotny start był tak odrażający, tak znienawidzony, że Square zawiesił subskrypcje do czasu ponownego uruchomienia, ponieważ… Final Fantasy 14: Odrodzenie królestwa . Dzięki uproszczonemu sterowaniu i nowej historii do opowiedzenia, ARR był strzałem w ramię dla MMORPG Square-Enix. A teraz, gdy podstawowa gra i jej rozszerzenie Heavensward zaczęły być przestarzałe, nadchodzi dodatek Stormblood i nagle wszystko, co stare, jest znowu nowe. To pozytywnie cykliczne.

Stormblood dodaje bogactwo treści do FF14, w tym nowy region do zbadania, dwie nowe klasy do grania (chociaż gra nazywa je „pracami”), nowe lochy i próby do pokonania z grupą innych poszukiwaczy przygód i być może co najważniejsze, nowa historia do opowiedzenia.



To historia, która jest zarówno największym atutem Stormblood, jak i największym potknięciem. Final Fantasy 14 chce, abyś zainteresował się jego historią, prawdopodobnie bardziej niż jakakolwiek inna gra MMO na rynku. Sposób, w jaki Square Enix to osiągnął, polega na tym, że zawartość jest kryjąca się za postępem fabuły, a postęp fabuły za poziomami. ty mieć aby przejść na wyższy poziom, aby ukończyć historię, a ty mieć ukończyć historię, aby odblokować lochy, próby i nowe regiony. Oznacza to, że aby dotrzeć do początku Stormblood, musisz ukończyć całą historię do tego momentu, od gry podstawowej po Heavensward.

To jest działka treści do przeżucia, a jeśli nie chcesz wydać dodatkowych 50 USD (25 USD za podniesienie poziomu, 25 USD za podniesienie poziomu historii) poza samym rozszerzeniem i miesięczną subskrypcją, powinieneś być przygotowany na to, aby być w tym na dłuższą metę. Nie ma „turystyki MMO”, w której kupujesz dodatek i kierujesz się prosto do nowej zawartości, zanim ostatecznie rzucisz ponownie w ciągu miesiąca. W każdym razie nie bez dodatkowej gotówki na płynne przejście.

Krótko mówiąc, FF14 nagradza doświadczonych graczy, oferując bardzo niewiele dla bardziej swobodnej publiczności. To niekoniecznie jest zła rzecz – poziom zaangażowania oznacza, że ​​gra może być trudniejsza do podniesienia i odłożenia, ale oznacza to również, że po prostu trudniej ją odłożyć. Ale jeśli przestałeś grać lata temu i uważasz, że Stormblood to dobra wymówka, aby wskoczyć z powrotem i od razu poznać całą nową, zabawną zawartość… cóż, tak nie jest. Będziesz musiał na to zapracować.



Historia tak dobra, że ​​mogłaby być osobną grą

Opowieść Stormblood to FF14 na szczycie swojej opowieści. Fabuła, skoncentrowana na tym, jak ponownie rozpalasz nieudany opór przeciwko opresyjnemu Imperium Garlean, jest wciągająca i wypełniona cudownymi, małymi momentami dramatu między wielkimi bohaterami a jeszcze większymi złoczyńcami.

Jeden z głównych złych, Lord Zenos, jest tak rażący, że ma być wersją Sephirotha z FF14, że wydaje się, że Square Enix może pozwać samo za naruszenie praw autorskich. Wystrojony w ostentacyjną zbroję i dzierżący olbrzyma… Nie wiem nawet, jak to opisać inaczej niż zmechanizowany golfowy caddy, ale dla mieczy… Zenos to twój standardowy zimny, wyrachowany, zły anime na T.



Jest też Yotsuyu, pełniąca obowiązki wicekról, obecnie trzymająca kraj Doma w sadystycznym, żelaznym uścisku. I nie zapomnij o Fordoli, zdrajcy w oczach swojego ludu, która usiłuje odnaleźć swoje przeznaczenie w świetle imperialnej okupacji – jest skonfliktowana, ale wciąż kłuje w tyłek. Podsumowując, nie jestem pewien, czy kiedykolwiek wcześniej tak bardzo nienawidziłem grupy złoczyńców. I mam to na myśli w dobry sposób.

Wszyscy aktorzy głosowi dają z siebie wszystko i nigdy nie czujesz, że jesteś daleko od następnego znaczącego kawałka postępu. I ta ekscytacja postępem, nieco ironicznie, powoduje, że gra się potyka.



Stormblood nie zapewnia graczom wystarczającej ilości doświadczenia, aby zdobywać kolejne poziomy w tym samym tempie, w jakim przeżywają główną historię. Tak więc co kilkanaście zadań będziesz musiał odłożyć na bok wolność w walce, gdy będziesz szlifował XP w lochach, polowaniu na potwory lub zadaniach pobocznych.

Grinding to podstawa gatunku MMORPG, ale FF14 trochę zbyt mocno skłania się w tym rozszerzeniu, do tego stopnia, że ​​nawet kiedy ja zrobili zacząłem biegać, wykonując zadania poboczne, w końcu wyczyściłem całą mapę i wciąż byłem w tyle. I to jest z Wzmacniające PD premie gildii i żywności.

Wyrwanie się z głównej fabuły jest frustrujące, gdy wszystko się poprawia w kółko i wydaje się, że gra karze cię za to, że nie robisz wystarczająco dużo między poziomami. Gdyby zadania poboczne były ciekawsze lub miały lepsze nagrody, byłoby więcej „przyciągania” do projektów Stormblood – w obecnej sytuacji jest to głównie „pchanie”. A bycie popychanym jest o wiele mniej interesujące niż bycie przyciąganym kuszącą treścią.

Czerwony Mag, Czerwony Mag, odeślij złych facetów

Chociaż Stormblood może nie rozegrać swojej historii bezbłędnie, prawie każda inna funkcja dodana w rozszerzeniu jest znakomicie wykonana i przyjemna. Nowy region Doma prezentuje kulturę inspirowaną Japonią, całkowicie odmienną od wszystkiego, co widzieliśmy do tej pory w grze, wypełnioną piękną architekturą i krajobrazami, które można wykonać zrzutami ekranu.

Żyje tu również wiele nowych stworzeń, a ich zakres waha się od „o mój Boże, jest tak uroczy, że potrzebuję ich 20” do „ocean to królestwo koszmarów i nigdy więcej w nim nie postawię. ' Jeśli chodzi o te pierwsze, zobacz towarzysza Stormblood „Odder Wydra”. W przypadku tych drugich zobacz ostatniego bossa z lochu Shisui of the Violet Tides.

Lochy są trudne i po ich ukończeniu czujesz się spełniony. Walka z Susano, gigantycznym bogiem żółwia w rycerskiej zbroi, który śmieje się i lamentuje na ciebie, powinna zostać przestudiowana przez każdego projektanta w przestrzeni MMO jako przykład tego, jak sprawić, by walka z bossem była wciągająca, zabawna i wymagająca. Ostatnia próba jest wstrząsającym sprawdzianem wszystkiego, czego się nauczyłeś i umiejętności koordynacji w locie.

Nowa funkcja pływania jest… okej, pływanie jest dość bezużyteczne, ale nadal fajnie jest oglądać świat Eorzea spod fal.

Prawdopodobnie najbardziej ekscytujące są dwie nowe klasy, Samurai i Red Mage. Te świeże dodatki oznaczają nowe fantazje mocy do przeżycia i odgrywania ról, z samurajami skupionymi na postawach i surowej dyscyplinie, podczas gdy Czerwony Mag tańczy na polu bitwy jako elegancki i krzykliwy szermierz.

Osobiście znalazłem wiele do kochania w tym drugim, cofając się do tyłu przed atakiem gigantycznego potwora przed odpaleniem zaklęć Czarnej i Białej Magii, a następnie rzucając się, by go dokończyć serią cięć z mojego miecza i wybuchem magicznej mocy . Oglądanie w akcji to świetna zabawa i zachęca do mobilności, utrzymując mnie w gotowości. Plus: fantazyjny płaszcz i czapka z piórkiem. Czego nie lubić?

Cóż, z wyjątkiem grindowania, żeby to wyrównać, oczywiście.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ $25.59 w CDKeys Sprawdź Amazon Werdykt 4

4 z 5

Final Fantasy 14: Stormblood

Stormblood opowiada intrygującą opowieść o oporze i buncie, z dobrze zdefiniowanymi postaciami, ekscytującymi lochami i budzącymi podziw nowe klasy, ale trochę zbyt mocno opiera się na grindzie.

Więcej informacji

Dostępne platformyPC, PS4
Mniej