Recenzja Godfall: „świetna walka, ale skupienie się na grindowaniu może nie pasować do wszystkich”

(Zdjęcie: Skrzynia biegów)

Nasz werdykt

Przyjemna gra typu hack and slash, która działa dobrze pomimo rzadkiej, powtarzającej się struktury





Plusy

  • Skuteczna walka
  • Dobrzy szefowie
  • Więcej szabrów

Cons

  • Zremiksowane i ponownie wykorzystane spotkania
  • Efekty statusu nie są oczywiste

Werdykt GamesRadar+

Przyjemna gra typu hack and slash, która działa dobrze pomimo rzadkiej, powtarzającej się struktury

Plusy

  • +

    Skuteczna walka

  • +

    Dobrzy szefowie



  • +

    Więcej szabrów

Cons

  • -

    Zremiksowane i ponownie wykorzystane spotkania

  • -

    Efekty statusu nie są oczywiste



NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 15,95 $ w Amazon 39,99 USD w Best Buy

Jest coś bardzo satysfakcjonującego w walce Godfall. Nie oznacza to, że gra jest podstawowa, ponieważ pod maską jest mnóstwo statystyk i sprzętu do zabawy. To raczej rdzeń gry, który polega głównie na wyrzucaniu absolutnego gówna z dziewięciometrowym mieczem, po prostu robi to tak dobrze. Walka na powierzchni, zbudowana z lekkich i ciężkich ataków, parowania i uników, jest dopracowana do rzemieślniczego połysku i sprawia, że ​​każdy cios trafia z miażdżącym uderzeniem, które po prostu krzyczy „ZJEDŹ GÓWNO I ZGIŃ NIEZWYKLE KOSMICZNYM KOSMICZNYM RYCERZE”.

Gra mieczem

Na początku nie byłem pewien, co z tym zrobić. To wszystko kosmiczni rycerze walczący o władzę w garniturach najwyraźniej zaprojektowanych przez Gundama i Fabergé. To po części fantazja o dużej przestrzeni, po części Devil May Cry i cała błyszcząca. Tak bardzo, bardzo błyszcząca. Ale niemal natychmiast przekonał mnie solidnym systemem walki, który… trzaski . Może nie jest innowacyjny, ale ma w sobie niesamowitą siłę - każdy cios, każdy unik i parada mają moc, która wychodzi z ekranu. Po kilku potykających się krokach, przyzwyczajeniu się do kilku dziwnych wyborów (takich jak lepka blokada celu i blokada tarczy), wkrótce wpadniesz w rytm oceny i demontażu zagrożeń.

To zdecydowanie dziwna gra: przywołanie wystarczającej ilości historii, wypełnionej magicznymi, opancerzonymi wojownikami, aby usprawiedliwić wiele walki, a następnie bieganie z nią. Z jakiegoś powodu próbujesz powstrzymać swojego brata, niegdyś sojusznika, a teraz wroga, przed zostaniem... bogiem (spójrz na nazwę gry, teraz spójrz na mnie). Jak objawia się ta misja, polega na pogoni za łupem, hakowaniu i przecinaniu ciężkich poziomów areny w pogoni za sprzętem i tokenami, aby otworzyć więcej poziomów.



To wystarczająco satysfakcjonująca pętla. Jest mnóstwo sprzętu, który wypada na znanych, powszechnych, niezwykłych, rzadkich i epickich poziomach, pierścienie do noszenia i mnóstwo innych przedmiotów, które możesz wyposażyć, aby zbudować wyposażenie. Wszystko sprowadza się do porównania wielu liczb, gdy przeszukujesz łupy w poszukiwaniu „najlepszych” i złomujesz wszystko inne. Wśród tego, co wybierasz, znajduje się szeroka gama mieczy, długich mieczy, podwójnych ostrzy, młotów i tak dalej, wszystkie z różnymi odczuciami, zależnymi od zasięgu, prędkości, wiatru. Fajnie jest poeksperymentować i znaleźć to, co działa na ciebie, a przez chwilę toczyłem się z dwoma krótkimi mieczami, które zadawały lekkie obrażenia, ale były szybkie jak wiatr. Jednak ostatnio znalazłem świetny miecz, który jest wyższy ode mnie, w kształcie haczyka na ryby i uwielbiam go. Potrzeba kilku dni, aby się huśtać, ale nadrabia to absolutnie uderzając we wszystko, co nie przeszkadza.

Uszkodzenie matematyczne

Godfall

(Źródło zdjęcia: Skrzynia biegów)



Ta podstawowa strona walki ze statystykami jest satysfakcjonująca. „Większe liczby bolą bardziej” to koncepcja łatwa do uchwycenia, ale jest też cała inna warstwa efektu statusu, na którą jestem mniej sprzedany, głównie dlatego, że nie jest to wyraźnie widoczne. Istnieją różne typy obrażeń, takie jak krwawienie, ogień, elektryczność i inne, które można zadać przeciwnikom, za pomocą „Valorplates” – nazwy zbroi w grze – każdy specjalizuje się lub wzmacnia jeden rodzaj. Kłopot, którego naprawdę nie możesz powiedzieć tak dużo: czasami wrogowie zmieniają kolor i wiem, że to zrobiłem coś , ale nic szczególnie oczywistego. Ponieważ na ekranie często dzieje się wiele, nie wyróżnia się to, zwłaszcza w porównaniu z wyraźnymi efektami zmiany na broń z dodatkowymi 10 punktami obrażeń. Tam, gdzie Godfall wykonuje świetną robotę w swojej mięsistej podstawowej walce, dodatkowa warstwa efektów statusu po prostu ginie w hałasie.

Nie oznacza to jednak, że nie ma kilku fajnych detali i głębi w tym, jak możesz wpłynąć na walkę. To tylko bardziej fizyczne rzeczy, które się wyróżniają. Umiejętność zwana Soulshatter nakłada się na kumulujące się obrażenia z lekkimi atakami, które można następnie zdetonować ciężkim ciosem, często natychmiast zabijając wrogów w rozmytym, metalicznym brzmieniu „WUMPH!” to może być jeden z moich ulubionych dźwięków. Istnieje umiejętność, którą możesz odblokować, która pozwala celować kursorem na ekranie w miejsca na wrogach podczas wymachiwania bronią, aby zadać dodatkowe obrażenia – gdy miażdżysz ataki w grupie wrogów, dodaje to miłej finezji aby móc dostrzec okazję i dostosować kurs, aby ją złapać. Rzeczy takie jak odmierzone ruchy specjalne i kombinacje oparte na wyczuciu czasu również podnoszą poziom rzeczy, gdy zaczynasz układać zestawy ruchów lub wzorców, które radzą sobie z problematycznymi wrogami, oczyszczają przestrzeń lub ustawiają w szeregu.

Godfall

(Źródło zdjęcia: Counterplay Games)

Solidny, satysfakcjonujący charakter walki znacznie przewyższa oszczędną ekonomię rzeczywistego projektu poziomu. Rzeczy są podzielone na królestwa, w których postępujesz, z których wszystkie są bezkompromisowo serią aren bitewnych z przejściami między nimi. Opowieść zazwyczaj najpierw oprowadza po okolicy, a następnie sprawia, że ​​ponownie odwiedzasz i ponownie uruchamiasz przestrzenie z różnych powodów. Mapy mają charakter Destiny – początkowo eksplorujesz je w poszukiwaniu fabuły, ale to odblokowuje serię spotkań, które możesz następnie powtarzać i odtwarzać lub po prostu wędrować, aby bawić się w trybie swobodnej gry i zbierać zasoby.

To powtórzenie jest również wbudowane w postęp, ponieważ aby odblokować nowy obszar, musisz zdobywać pieczęcie, powtarzając poprzednie misje lub bossów, aby skutecznie „kupić” scenę. W miarę postępów w niektórych punktach potrzebujesz również Sigilów z różnych światów, zmuszając cię do powtórki na wielu poziomach, aby zdobyć monetę. Prawie cały proces wydaje się być zbudowany wokół tego, co czasami robią gry, aby coś wyciągnąć. 'My musi dostać się do miejsca X', które powiedziano, tylko po to, aby się tam dostać i odkryć, że jest tajemniczo zapieczętowane trzema magicznymi maczugowami, które musisz znaleźć i rozbić, aby je otworzyć. Są takie rzeczy, jak winda, którą musisz biec, aby dotrzeć do nowych światów, które są w zasadzie szybką serią fal hordy, abyś był zajęty. Cały zasób tego doświadczenia wyraża się poprzez wejście w obszar i zabicie wszystkiego w nim, a chłopiec ciężko pracuje, aby wymyślić powody, dla których tak się stało.

Jeszcze raz z uczuciem

Wiele mówi jednak, że nie jestem zniechęcony dużym naciskiem na powtarzanie i powracanie do spotkań. Potrzeba powtórnego rozgrywania różnych misji nie jest tak dokuczliwa, jak mogłoby się wydawać, gdy chodzi o to, żeby mieć naprawdę fajne walki i wygrywać więcej fajnych rzeczy. I chociaż nie miałem dobrej okazji, aby przetestować kooperację przed premierą gry (lub finalnym środowiskiem sieciowym PS5), nie mogę się tego doczekać. Jednak obecnie nie ma dobierania graczy, a jedynie opcja zapraszania znajomych, która wydaje się ograniczać. Nie ma też dużej ilości umiejętności wsparcia lub wzajemnej gry między graczami, więc główna praca zespołowa będzie polegała na zabijaniu rzeczy.

Mam nadzieję, że jedna rzecz zostanie naprawiona, to kilka dziwnych czkawek związanych z liczbą klatek na sekundę, które zaskoczyły mnie w grze, która poza tym jest tak dopracowana. Kiedy na ekranie zaczyna się absolutnie wszystko, a każdy efekt, błysk i iskierki są wyzwalane, nie tyle spada liczba klatek na sekundę, co pomija całe milisekundy rozgrywki, jak małe przeskok. I to w trybie „Favor Performance”. Wydaje się, że robi to tylko wtedy, gdy jest maksymalna liczba wrogów i właśnie upuściłeś każdy specjalny ruch, który masz, ale jest to zauważalne i drażniące, gdy walka opiera się na precyzji.

Godfall jest zdecydowanie trochę dziwny. Jest świetna walka, ale skupienie się na powtórnych spotkaniach, aby szlifować postępy, może nie pasować do wszystkich – używając powtórzeń, aby wydobyć jak najwięcej wartości z każdej stopy kwadratowej swojego poziomu. Jednakże, gdy pokonasz grupę wrogów w serii ciosów lub perfekcyjnie rozmontujesz wzorzec ataku gigantycznego bossa, powoduje to bezmyślną reakcję, całkowicie w momencie strefy i może czuć się niesamowicie.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 15,95 $ w Amazon 39,99 USD w Best Kup werdykt 3,5

3,5 na 5

Godfall

Przyjemna gra typu hack and slash, która działa dobrze pomimo rzadkiej, powtarzającej się struktury

Więcej informacji

Dostępne platformyPS5
Mniej