211service.com
Recenzja No Time To Die: „Dobry koniec kadencji Daniela Craiga jako Jamesa Bonda”
(Zdjęcie: Uniwersalne zdjęcia)Nasz werdykt
Nawet rozczarowujący złoczyńca nie może odwrócić uwagi od odważnego, satysfakcjonującego punktu kulminacyjnego czasu Daniela Craiga w smokingu.
Werdykt GamesRadar+
Nawet rozczarowujący złoczyńca nie może odwrócić uwagi od odważnego, satysfakcjonującego punktu kulminacyjnego czasu Daniela Craiga w smokingu.
W ciągu boleśnie przedłużającego się 18-miesięcznego odroczenia, z datą premiery co najmniej trzykrotnie przesuwaną dalej w przyszłość, tytuł filmu znanego wcześniej jako Bond 25 nabrał ponurej ironii.
No Time To Die wreszcie nadchodzi sześć lat po ostatniej przygodzie Daniela Craiga z Bondem, Widmo (druga największa luka między filmami od początku serii w 1962, przyćmiona jedynie przerwą między License To Kill a GoldenEye). To jest łabędzi śpiew dla postaci Daniela Craiga, który zawsze będzie pełen oczekiwań, coś, co Covid opóźnia, a jego mianowanie na potencjalnego zbawiciela kina tylko się nasiliło.
Po tak długim oczekiwaniu z pewnością dostaniesz dużo frajdy (jest to 15 minut przed trzema godzinami), a fani gry Craiga jako bohatera mają wiele do zaspokojenia. Tak, w dużej mierze opiera się na formule, która jest błogosławieństwem i przekleństwem serii: dostajesz mnóstwo spektaklu pod względem scen akcji, niesamowicie kręconych miejsc i atrakcyjnych postaci noszących cholerne kostiumy. Chociaż konwencje mogą czasami wydawać się ograniczone, istnieje wystarczająco dużo istotnych odchyleń, aby ten wpis się wyróżniał.
To nieco ładowana z przodu sprawa, rozpoczynająca się nie jednym, ale dwoma prologami. Pierwsza, przedstawiająca Baddie Lyutsifer Safin (Rami Malek), jest najbliżej tego, co seria doszła do horroru. Następnie udaje się do Matery we Włoszech, dokąd Bond udaje się z dr Madeleine Swann (Léa Seydoux), śledząc wydarzenia ze Spectre. Oczywiście ich luksusowy wypad nie trwa długo w spokoju, wybuchając w kolejnej wyróżniającej się sekwencji filmu, zawierającej skoki motocyklowe i Aston strzelający z miniguna, przed obowiązkową sekwencją tytułową.
Pięć lat później agent znany wcześniej jako 007 przechodzi na emeryturę na Jamajce. Ale jeśli myśli, że odszedł, były kontakt z CIA Felix Leiter (Jeffrey Wright, powracający do franczyzy po raz pierwszy od Odrobina pocieszenia ) wciąga go z powrotem, zjawia się, by go wciągnąć w polowanie na nieuczciwego naukowca, który jest kluczem do bardzo potężnej broni…

(Źródło zdjęcia: uniwersalny)
Reżyser Cary Joji Fukunaga ( Bestie bez narodu , True Detective S1) przejął władzę po tym, jak Danny Boyle upadł, i udaje mu się znaleźć miłą równowagę między trafieniem na listę kontrolną Bonda, a także wprowadzeniem stylistycznych zawijasów, które zapobiegają poczuciu nieświeżości, od wciągającego projektu audio po porywające sekwencje akcji, które wstrząsają bez poświęcania jasności. Wkład Phoebe Waller-Bridge w scenariusz pierwotnie napisany przez niezłomnych bohaterów serii, Neala Purvisa, Roberta Wade i Fukunagę, nie jest szczególnie zauważalny, chociaż może w jakiś sposób wyjaśnić kameę Hugh Dennisa.
Ostatni film Craiga nie robi wiele, by zastanowić się nad znaczeniem Bonda we współczesnym świecie. Tak, jego stanowisko zostało obsadzone przez nową 00 Nomi (Lashana Lynch), ale ich napięcie nie wykracza poza lekkie przekomarzanie się (a Lynch nigdy nie jest tak przekonująca, jak można by się spodziewać, biorąc pod uwagę jej pozycję jako potencjalnego nosiciela pałek) . Zamiast tego w dużej mierze od Bonda zależy robienie tego, co robi najlepiej, bez żadnych oszczędności.
Jeśli jest tu prawdziwe rozczarowanie, to w złoczyńcy Malka. Brak obecności i przesadne szyderstwo… Czeska rapsodia Zdobywca Oscara okazuje się być rozczarowujący, a motywacja jego nikczemnego planu wydaje się słabo zarysowana. Widoczny wiek postaci i to, jak odnosi się to do osi czasu innej postaci, jest również powodem do rozproszenia uwagi.

(Źródło zdjęcia: Universal Pictures)
Na szczęście film ma wystarczająco dużo w rękawie, aby to zrekompensować. Istnieje kilka szczerych i ładnie ocenionych ukłonów w stosunku do kinowej historii Bonda – od klasycznych samochodów po muzyczne wskazówki (wielbiciele On Her Majesty’s Secret Service mogą dostać gulę w gardle od wczesnego muzycznego sygnału i nie tylko). M (Ralph Fiennes) i Q (Ben Whishaw) również mają trochę miejsca na ujawnienie dodatkowych warstw: z krótkim, ale satysfakcjonującym spojrzeniem na życie domowe tego ostatniego, a szef MI6 znajduje się w niezręcznej sytuacji moralnie i apoplektycznie z Bondem. Najlepszą ze wszystkich nowicjuszy jest Paloma Ana de Armas, która wywiera maksymalny wpływ dzięki ograniczonemu czasowi na ekranie. Jest zabawną, rozbrykaną rozkoszą jako rzekomo początkujący kontakt Jamesa Bonda na Kubie, gdzie odbywa się kolejna wyjątkowa strzelanina. Ma więcej zabawy niż ktokolwiek z pięciu filmów Craiga. Dodaj kilka fajnych gadżetów, proroczego MacGuffina i wszelkiego rodzaju pojazdy, a wygłodniali fani są wyjątkowo dobrze obsłużeni.
Craig otrzymuje również to, czego potrzebuje, z występem, który zapewnia odpowiedni koniec jego kadencji, zapewniając, że będzie wiecznie walczył o miejsce na szczycie list najlepszych obligacji. (Co najmniej trzy sceny bez koszulki w pierwszych 20 minutach również ponownie potwierdzają jego status jako najlepszego Bonda). Jego chemia z Seydoux może nigdy nie dorównać temu, co miał za bramą z Vesper Lynd Evy Green w Casino Royale, ale No Time To Die wykorzystuje jego mocne strony, dając jego twardemu, ale czułemu Bondowi niezapomniany i odpowiednio poruszający finał.
No Time To Die pojawi się w kinach w Wielkiej Brytanii od 30 września, a w kinach w USA od 8 października. Więcej informacji na temat Bonda znajdziesz w naszych długich wywiadach z obsada przy kręceniu filmu „Nie ma czasu na śmierć”.
Werdykt 44 z 5
Recenzja No Time To Die: „Dobry koniec kadencji Daniela Craiga jako Jamesa Bonda”Nawet rozczarowujący złoczyńca nie może odwrócić uwagi od odważnego, satysfakcjonującego punktu kulminacyjnego czasu Daniela Craiga w smokingu.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | Film |
| Gatunek muzyczny | kryminał |