Recenzja Resident Evil 3: napięta, nerwowa opowieść o klasyku PS1 we współczesnym języku gier

(Zdjęcie: Capcom)

Nasz werdykt

Kolejna przyjemna reimaginacja dla serii Resident Evil, która podbija akcję, ale brakuje jej głębi.





Plusy

  • Świetna atmosfera i przerażenia
  • Ciekawe, różnorodne lokalizacje
  • Więcej wrogów i akcji

Cons

  • Łatwo dać się złapać w ciasnych przestrzeniach
  • Nemezis trochę rozczarowuje
  • Płytka niż Resi 2

Werdykt GamesRadar+

Kolejna przyjemna reimaginacja dla serii Resident Evil, która podbija akcję, ale brakuje jej głębi.

Plusy

  • +

    Świetna atmosfera i przerażenia

  • +

    Ciekawe, różnorodne lokalizacje



  • +

    Więcej wrogów i akcji

Cons

  • -

    Łatwo dać się złapać w ciasnych przestrzeniach

  • -

    Nemezis trochę rozczarowuje



  • -

    Płytka niż Resi 2

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 24,76 USD w Amazon 24,99 USD w Walmart 29,99 USD w Best Buy

Kiedy wszystko osiąga swój cel, Resident Evil 3 jest prawie tak dobry, jak zeszłoroczny Resident Evil 2 Remake. Napięta, skoczna opowieść o klasyku PS1 we współczesnym języku gier, wypróbowuje kilka nowych pomysłów, ale działa najlepiej, gdy trzyma się ściśle szablonu kontroli tłumu nieumarłych z poprzedniej gry i przecinających się obszarów centralnych do rozwikłania. Podobnie jak w oryginalnej grze, jest to nieco bardziej ciężkie podejście do przetrwania zombie z serii i takie, które nagradza agresję bardziej niż ostrożność, aby stworzyć szybszą, bardziej wyzwalającą szczęśliwą przygodę, która wciąż jest sercem Resident Evil. Brakuje mu trochę głębi i różnorodności zeszłorocznego Resident Evil 2 Remake, z mniejszą liczbą zagadek i większą akcją, ale wciąż jest to satysfakcjonujący kawałek horroru.

Szybkie fakty



(Źródło zdjęcia: Capcom)

Data premiery: 3 kwietnia 2020 r.
Platforma: PC, PS4, Xbox One
Deweloper: Capcom
Wydawca: Capcom

Co ciekawe, Nemesis – gwiazda z okładki i prawdopodobnie sedno całej sprawy – tym razem jest znacznie mniejszym zagrożeniem niż pan X. Wspominam o tym teraz, ponieważ jeśli spodziewałeś się konfiguracji oryginału – gdzie wielokrotnie wydaje się cię ścigać – będziesz rozczarowany. Oprócz otwierającej części miasta, w której ściga cię przez mały segment, w dużej mierze został zdegradowany do bardziej zorientowanych na ustalone fragmenty momentów i ściśle określonych walk z bossami.



życie ulicy

Ale otwierające się ulice miasta, gdzie Nemesis po raz pierwszy zagraża ci, są ekscytującym początkiem z innym klimatem po bardziej stonowanej apokalipsie opartej na korytarzach Resident Evil 2. Wędrówka na zewnątrz podczas trwającej apokalipsy zombie to o wiele ciekawsze miejsce do przetrawienia, gdy przeglądasz płonącą panoramę lub zastanawiasz się, co się stało, gdy pozostawiono wszystkie spiętrzone blokady dróg i zniszczone samochody. Jest to również najlepsza mieszanka starych i nowych pomysłów - głównie nowy ruch unikowy i wzrost liczby wrogów. Bardziej otwarte obszary naprawdę wykorzystują zdolność głównej bohaterki, Jill, do omijania zombie w celu zarządzania zagrożeniami. W późniejszych, bardziej korytarzowych obszarach, unikanie obszarów może być nieco trafione i chybione, przy mniejszej przestrzeni do poruszania się.

(Źródło zdjęcia: Capcom)

Ta część ulicy miasta jest jedynym miejscem, w którym Nemezis naprawdę pojawia się, jak można się spodziewać - ciągłe, niezdarne, pokryte okopami niebezpieczeństwo. Kiedy się pojawi, ciągle uciekasz, a przynajmniej próbujesz być tak, jak on skacze przed tobą lub uderza mackami dalekiego zasięgu. Kiedy grałem w grę na etapie podglądu, nie byłem całkowicie sprzedany na mechanice, ponieważ posiadanie niemożliwego do zabicia wroga, który zawsze jest w twojej twarzy, może utrzymać twoje zainteresowanie tylko na tak długo. Ale jak się okazuje, w pełnej grze jest o wiele mniej powodów do zmartwień. Częściowo dlatego, że kiedy po raz pierwszy spotykasz stwora, jest mnóstwo granatów i wybuchowych beczek, które mogą go powalić na minutę lub dwie, musisz odhaczyć swoją listę rzeczy do zrobienia w apokalipsie. Zaskakujące jest jednak to, że po tym spotkaniu otwierającym Nemezis nigdy więcej nie pojawia się w ten sposób, a zamiast tego skupiamy się na bardziej podzielonych na przedziały, zorganizowanych spotkaniach.

Gotowy do walki

Posiadanie mnóstwa broni i amunicji, aby poradzić sobie z początkowym (i tak naprawdę jedynym) spotkaniem twarzą w twarz z Nemezis, jest częścią uświadomienia sobie faktu, że jest to znacznie bardziej skupione na strzelankach doświadczenie Resident Evil, trzymające się więcej skoncentrowana na akcji zmiana w oryginalnej grze. Tym razem jest mnóstwo amunicji, ale może trochę potrwać, zanim zdasz sobie sprawę, że możesz uwolnić broń w przypadku każdego napotkanego zagrożenia. Stare nawyki oznaczały, że początkowo bawiłem się starym sposobem myślenia Resident Evil 2, aby każdy strzał się liczył i przez jakiś czas unikał, a nie walczył z wrogami, ale to w rzeczywistości utrudnia sprawę. Ogólnie rzecz biorąc, w danym obszarze jest więcej zombie, więc najlepiej wysadzić wszystko, co się rusza, aby uniknąć przytłoczenia.

Kiedy to działa, jest to satysfakcjonujące odwrócenie ról, które wydaje się, że przejmujesz kontrolę nad apokalipsą zombie, zamiast ją przetrwać. To powiedziawszy, klika głównie w większych obszarach, w których masz więcej miejsca do celowania, zmiany położenia i zarządzania odstępami między zagrożeniami. Mając mniej miejsca, możesz łatwo strzelać dziko z kąta lub ściany, do której przypadkowo się cofnąłeś. Druga grywalna postać, Carlos, również zamienia unik na barkę, która prowadzi cię w stronę wrogów i czasami może pogorszyć sytuację.

(Źródło zdjęcia: Capcom)

Węższe przestrzenie mogą również ujawnić frustrację z powodu wrogów Łowców, którzy nagle i bez ostrzeżenia używają ataków typu insta-kill. Są to również prawdziwe natychmiastowe zabójstwa, które mogą oznaczać śmierć, nawet jeśli masz pełne zdrowie. Ślepa żaba Hunter Gammas może cię połknąć w całości, podczas gdy Hunter Beta może rozerwać ci gardło bez ostrzeżenia. Z jednej strony sprawia to, że są naprawdę przerażającym spotkaniem w grze z kilkoma już silnymi strachami przed skokiem, ale natychmiastowa śmierć może być irytująca. Zwykle w ciasnych przestrzeniach, w których nie zawsze masz miejsce, aby zachować dystans potrzebny do przetrwania.

W rzeczywistości, pomimo dodatkowych wrogów, większej ilości amunicji i kilku nowych pomysłów (o większości których nie wolno mi mówić lub nie chcę zepsuć) Resident Evil 3 działa najlepiej, gdy trzyma się tego, co sprawiło, że Resident Evil 2 tak dobrze - osiedlenie się w miejscu przypominającym piasty, aby go rozwikłać; śledzenie od jednego celu do następnego w celu dalszego postępu jest tutaj tak samo dobre, jak w ostatniej grze. Środkowy poziom szpitala jest niezwykle przyjemny w grze i na równi z budynkiem RCPD Resident Evil 2 jako masywnym miejscem, w którym spędzasz dużo czasu, powoli odrywając swoje warstwy.

Budowanie postaci

Mądry charakter, jednak tak naprawdę wyróżnia to Resident Evil 2 w dotyku. O wiele bardziej lubiłem Jill i Carlosa niż Leona i Claire, podczas gdy czarny charakter Nikolai jest cudownie szyderczym obcasem. Ogólnie rzecz biorąc, scenariusz bardziej miłosny obejmuje tandetny film akcji, który doskonale sprawdza się w scenerii potworów zombie. W pewnym momencie postać nazywa kogoś zajebistym skurwielem, a za chwilę jest to 100% obóz Arniego z lat 80., a ja jestem tutaj całkowicie z tym.

(Źródło zdjęcia: Capcom)

Krótko mówiąc, tym razem dostępna jest również opcja dla wielu graczy. Resident Evil Resistance to oczywiście nowy punkt widzenia i jest to doskonale funkcjonalne doświadczenie, które jest całkiem niezłą zabawą. Mówię, że grałem w lobby z ludźmi, których właściwie znam. Jego założenie w pokoju ewakuacyjnym — czterech graczy walczy z zombie, aby znaleźć klucze i przetrwać, podczas gdy piąty gracz zły przywołuje potwory i pułapki — dobrze współpracuje z komunikacją. Nie spędziłem jeszcze dużo czasu z losowymi graczami online, ale rozmowa i wspólna praca są tak kluczem do wygrywania jako drużyna, że ​​wszystko zależy od tego, z kim jesteś.

Single player jest jednak na tyle przyzwoity, że multiplayer to tylko bonus. To powiedziawszy, główna kampania wydaje się krótka i lekka – zmierzyłem 9-godzinny czas ukończenia, który obejmował wiele cofania się, aby znaleźć kilka rozrzuconych ulepszeń i dodatków. Jak wspomniałem, jest mniej zagadek lub wielostopniowych systemów zamków do odkrycia, zamiast tego faworyzując bardziej bezpośredni postęp otwierania drzwi. Brakuje mu szerokości ostatniego remake'u w tym sensie, ale skupiając się bardziej na akcji, pasuje do szybszego tempa, a równowaga nadal tworzy satysfakcjonujące, choć lżejsze, ponowne wyobrażenie dla serii.

Werdykt 4

4 z 5

Remake Resident Evil 3

Kolejna przyjemna reimaginacja dla serii Resident Evil, która podbija akcję, ale brakuje jej głębi.

Więcej informacji

Dostępne platformyPS4, Xbox One, PC
Mniej