211service.com
Recenzja Resident Evil Village: „Doskonałość niektórych części podkreśla tylko bardziej zwyczajne chwile”
(Zdjęcie: Capcom)Nasz werdykt
Mocny początek i dobre wykończenie sprawiają, że ta średnia jest przyzwoitą, ale nie niesamowitą ratą.
Plusy
- Świetnie na początek
- Kilka dobrych postaci
- Jeden wyjątkowy moment grozy
Cons
- Niespójna jakość
- Nie kończy się tak mocno
- Kilka naprawdę głupich kawałków
Werdykt GamesRadar+
Mocny początek i dobre wykończenie sprawiają, że ta średnia jest przyzwoitą, ale nie niesamowitą ratą.
Plusy
- +
Świetnie na początek
- +
Kilka dobrych postaci
- +
Jeden wyjątkowy moment grozy
Cons
- -
Niespójna jakość
- -
Nie kończy się tak mocno
- -
Kilka naprawdę głupich kawałków
czuję, że chcę dawać Resident Evil Village bieżący komentarz wyników, taki jest zakres i różnorodność jego sekcji: 8, 9 (…Jezus, może 10?), 8, 7, 6… Tyle się dzieje, ale sieka i zmienia się z taktu na bić w taki sposób, że prawie widać linię między sekcjami. Najbardziej zauważalnie wydaje się, że istnieje prawdziwa różnica między pierwszą a drugą połową. Początek jest mocny, sprytny i zabawny – pełen atmosfery i intryg podczas eksploracji (i zawiera część, która jest prawdopodobnie jednym z najlepszych samodzielnych poziomów horroru tego roku). Podczas gdy druga połowa skręca na „w porządku” terytorium, z kilkoma slogami bojowymi, walka z bossem, która jest trochę naciągnięta nawet według standardów Resident Evil i chociaż wciąż jest dobra, brakuje jej tej samej iskry i rzemiosła, co na początku.
Nowy w mieście
Szybkie fakty: Resident Evil VillageData wydania: 7 maja 2021
Platformy: PS5, PC, PS4, Xbox Series X, Xbox One
Deweloper: Capcom
Wydawca: Capcom
Żeby było jasne, podobało mi się Resident Evil Village, ponieważ gdy jest świetny, płonie. Postacie są zabawne, są jakieś cudowne „święte gówno co?” zwroty akcji, podczas gdy odkrywanie i odblokowywanie tytułowej wioski jest satysfakcjonujące. Ale wydaje się, że to miszmasz wskazówek. Wczesne plotki sugerowały, że zaczęło się to jako Resident Evil Revelations 3, zanim zostało przerobione i uaktualnione do Resident Evil 7 sequel, a po jego ukończeniu mogę w to uwierzyć. Zmiana między pierwszą a drugą połową wydaje się stopniowym przechodzeniem od złowrogiego tonu z ostatniej gry do głośniejszego, zabawnego klimatu filmu akcji Revelations. To powiedziawszy, będę musiał spróbować wyjaśnić jak najwięcej, nie psując niczego, ponieważ Capcom imponująco zdołał zachować około 90% gry w tajemnicy i popisał się tylko przez pierwsze trzy lub cztery godziny. Prawie wszystko, o czym mogłabym wspomnieć, że nie jest wampirzą mamą ani wilkołakiem, będzie niespodzianką, której nie chcę zrujnować.

(Źródło zdjęcia: Capcom)
Otwiera się mocno, gdy odkrywasz wioskę przez ciemny las pełen rzeczy, których nie widać. Stało się coś strasznego, z częściami ciała i krwią rozrzuconymi jak krwawe konfetti narracyjne. To „co się do cholery dzieje?” scena jest świetna, ponieważ świat zajmuje się głównie gadaniem i to jest Piękny miejsce do zwiedzania. Nawet najbardziej przyziemne kawałki gówna stołowego i resztki podłóg w wiosce są niesamowicie wykonane – za dużo czasu spędziłem na oglądaniu bałaganu . – Potwory? Tak, gdzieś tam jest ich kilka, ale spójrz tylko na ten brudny stół z zardzewiałym garnkiem. Poziom szczegółowości nigdy nie jest mniej niż imponujący – Zamek Dimitrescu na przemian blednie wytwornością swoich korytarzy i rozpadającymi się, wilgotnymi piwnicami i lochami. Nie wydaje mi się, żebym zdał pojedynczą półkę w grze bez przejrzenia jej.
To właśnie te sekcje otwierające wydają się najlepiej wykonane i wyważone. Potwory w zamku oprócz Dimitrescu i jej córek to upiorna kobieta Moroaică (Dimitrescu najwyraźniej zjada mężczyzn i zniewala kobiety). Są przerażające, niezdarne i powolne – zagrożenie wynika głównie z twoich własnych błędów. Zdolność do ochrony przed atakami i kontynuowania kopnięcia, aby odepchnąć wrogów, dodaje interesującego wymiaru walce i oznacza, że nie chodzi tylko o decydowanie między strzelaniem a cofaniem się. Pani domu i jej dzieci, kiedy się pojawiają, są raczej scenografią, dodając krótkie, intensywne, ustrukturyzowane spotkania, aby urozmaicić mieszankę.

(Źródło zdjęcia: Capcom)
Kluczowy postęp
Podobnie jak najlepsze momenty w grze Resident Evil, zamek jest rodzajem wypełnionego niebezpieczeństwem pudła z puzzlami, które przecinasz i cofasz, aby otwierać nowe obszary i dalej robić postępy. Przez większość gry dotyczy to również samej wioski. Oprócz przesuwania fabuły w nowe miejsca, istnieje wiele sekretów i dodatków, które można znaleźć na wyznaczonej ścieżce, gdy rozszerzasz mapę. Spędziłem dużo czasu na odkrywaniu i bieżnikowaniu dróg za pomocą nowych kluczy i narzędzi i zwykle byłem zaskoczony dodatkowymi potworami, zasobami, gotówką lub materiałami rzemieślniczymi. W grach Resident Evil zawsze chodzi o cofanie się, aby otworzyć zamknięte obszary, ale po raz pierwszy są one prawie połączone z atmosferą otwartego świata. Nie jest to stricte swobodna wędrówka, ale wioska jest stale rozwijającym się centrum, do którego wracasz.
Nie psując niczego, istnieje kilka obszarów, które musisz odwiedzić, aby rozwinąć historię, a każdy z nich jest skończoną, samodzielną sekcją. Zamek Dimitrescu i lokalizacja, która pojawia się później, to niesamowite, niewiarygodne wzloty - wyraźnie obdarzone uwagą i miłością, która prześwieca podczas gry. Drugie miejsce, które odwiedzasz, to zdumiewający, i przekazuje jeden z najlepszych horrorów, jakie grałem od dłuższego czasu. Po tym jednak sprawy stają się nieco bardziej pobieżne. Trzeci obszar jest w porządku, chociaż jest nieco lekki na każdej prawdziwej głębokości i dziwnie skomponowany, dzięki czemu wydaje się, że szybko się skończył i pominął bity, nie mówiąc ci o tym. Czwarty obszar jest dobry i zawiera jedną z ciekawszych postaci, ale staje się trochę monotonny ze swoim „rzeczem”. Oczywiście po tym jest więcej, ale nic nie powiem.

(Źródło zdjęcia: Capcom)
Ciągła zmiana stylów i pomysłów, choć niespójna, działa dobrze i tworzy ciągłe podekscytowanie tym, co nadchodzi, nawet jeśli nie zawsze uderza w wysokie tony osiągane gdzie indziej. Tempo wydaje się jednak niespójne – w zależności od tego, ile eksplorujesz między sekcjami, kluczowe uderzenia mogą wydawać się dziwnie krótkie lub sztucznie wydłużone. Warto zauważyć, że nie jest to najdłuższa gra, w jaką grasz - nawet przeszukiwanie sekretów, przedmiotów kolekcjonerskich i skompletowanie prawie wszystkiego na mapie, mój zapis trwał tylko 13 godzin. Znam kogoś, kto wybrał bardziej bezpośrednią ścieżkę fabularną i ukończył ją w sześć.
Co dziwne, w przypadku serii znanej z łamigłówek jest to jedyny obszar, w którym jakość jest stale… niska. Poza jedną genialną sekwencją, większość wyzwań wydaje się być telefonowana – jest mapa skarbów, która prowadzi cię do oczywistej, całkowicie nieukrytej, zamkniętej bramy, którą wcześniej mijałeś podczas oskryptowanej sekwencji, podczas gdy jedna zagadka dosłownie ma obok niej rozwiązanie; nie jakaś zagadkowa wskazówka, którą musisz odszyfrować, tylko odpowiedź obok przycisków, które musisz nacisnąć. Większość tego, co uchodzi za zagadki, sprowadza się do znalezienia czegoś później, a potem zabierz go z powrotem do miejsca, w którym byłeś wcześniej.
Akcja Przygoda
Szkoda również (przynajmniej dla mnie), że jest to jedna z gier Resident Evils, które „nie są horrorem”. Są przerażenia i trochę przerażających rzeczy, szczególnie na początku, ale Resident Evil Village to głównie duża strzelanka akcji. Po przerażającym napięciu w Resident Evil 7 przedłużające się strzelaniny w Village z tłumami wilkołaków są zuchwałe i czasami niezdarne. Mniej znaczy więcej działa najlepiej: kilku Lykanów staje się ciekawą i taktyczną walką o przetrwanie - ogromna ich paczka to ból. W dalszej części gry będziesz walczył z falami Lykanów. To ma eskalować punkt środkowy w kierunku poczucia kulminacji, ale nieustanny atak jest bardziej wyczerpujący niż cokolwiek innego. Model walki Resident Evil zawsze polegał na poczuciu słabości w obliczu niebezpieczeństwa, więc rzucenie cię w to, co sprowadza się do futrzanej sekcji Call of Duty, nie wykorzystuje jego mocnych stron.
Jest też kilka walk z bossami, które nie wydają się być zaprojektowane dla pierwszej osoby – jest dużo ucieczek przed dużymi atakami telegraficznymi na dużych otwartych przestrzeniach, gdzie walczysz z ograniczonym ruchem bardziej niż z potworem. Sprint jest w zasadzie lekkim truchtem i nie ma zamka błyskawicznego, który naprawdę pozwoli ci uniknąć niebezpieczeństwa. Plus unikanie rzeczy oznacza odwrócenie się od zagrożenia, przewidywanie, kiedy jesteś bezpieczny, a następnie obracanie kamery, aby zobaczyć, co się dzieje. W szczególności w jednej kluczowej bitwie spędziłem większość czasu odwrócony plecami do wroga ze względu na czas potrzebny na uniknięcie ataku niemal natychmiastowego.

(Źródło zdjęcia: Capcom)
Pomimo niektórych problemów, o których wspomniałem, podobało mi się Resident Evil Village, jestem już na drugim etapie gry i nadal jest dobrze. Jeśli w kilku miejscach wydaje mi się, że jestem przygnębiony, to tylko dlatego, że doskonałość niektórych części podkreśla tylko niektóre z bardziej zwyczajnych momentów. Pierwsza połowa jest świetna, postacie są interesujące przez cały czas, a odkrywanie i odkrywanie lokacji nigdy się nie starzeje. Dopiero w drugiej połowie rzeczy zaczynają się zmieniać między kilkoma dobrymi kawałkami, kilkoma grzebaniem i przynajmniej jednym momentem „o mój Boże, Co ?!' nadmiar rekinów, który nie wyglądałby nie na miejscu w zwiastunie Szybcy i wściekli… Wydaje się, że jest to zabawna, ale wadliwa mieszanka między ekscesem kampowym starszych gier i bardziej nowoczesnym stylem ostatniej części.
Jedna myśl, która ciągle pojawiała się w mojej głowie podczas grania, to po prostu przypominanie sobie, jak dobre było Resident Evil 7. Niedawno ukończyłem kolejną rozgrywkę w ramach przygotowań do tego (wraz z kilkoma Revelations i Veronica, tylko dlatego), a terror slasherowy z odwróconą inwazją na dom numer 7 nadal istnieje jako jedna z największych horrorów wszechczasów. Resident Evil Village to przyjemne, czasami głupie polowanie na potwory, które jest zabawne, ale prawie całkowicie resetuje całą niesamowitą pracę, którą wykonał Resident Evil 7, aby na nowo wymyślić serię.
Recenzja na PS5 z kodem dostarczonym przez wydawcę.
Resident Evil Village,... Okazje na PS4 28 opinii klientów Walmart Dostępne 3 oferty
Walmart 59,99 USD 42,99 USD Pogląd Amazonka główny 59,99 USD 46,99 USD Pogląd Najlepsza oferta 49,99 USD Zobacz Codziennie sprawdzamy ponad 250 milionów produktów w najlepszych cenach od
Werdykt 3,5 3,5 na 5
Resident Evil VillageMocny początek i dobre wykończenie sprawiają, że ta średnia jest przyzwoitą, ale nie niesamowitą ratą.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | PS4, PS5, PC, Xbox Series X, Xbox One |