Recenzja Simple Favor: „Zgrabny thriller, który najlepiej smakuje z martini w ręku”

Nasz werdykt

Paul Feig wprowadza lekką zmianę biegów, by stworzyć zgrabny thriller, który najlepiej smakuje z martini w dłoni.





Werdykt GamesRadar+

Paul Feig wprowadza lekką zmianę biegów, by stworzyć zgrabny thriller, który najlepiej smakuje z martini w dłoni.

Podczas gdy komedia prowadzona przez kobiety zawsze była stałym elementem kariery Paula Feiga, preferował on od gatunku do gatunku, przechodząc od druhen do kumpla gliniarza (The Heat), filmu szpiegowskiego (erm, Szpieg) i filmu akcji science-fiction ( Pogromcy duchów). Tutaj zapuszcza się w to, co materiały marketingowe nazywają jego ciemniejszą stroną, ale nie popełnij błędu, w tym thrillerze o zaginionej osobie wciąż można się śmiać.

Grając coś w rodzaju eleganckiej i przystępnej Zaginionej dziewczyny, A Simple Favor jest filmem o wysokim połysku, na wysokim obozie, tak jakby Feig kierował François Ozon (L'Amant Double) do bardziej głównego nurtu. Zaadaptowany z przewracacza stron Darcey Bell, jest pienisty i jednorazowy, ale jest mnóstwo zgrabnej zabawy po drodze do rozwiązania zagadki (morderstwa?), ze szkieletami wepchniętymi do każdej szafy.



W centrum jest Stephanie Anny Kendrick, vlogerka-mumia, która najlepiej czuje się w domu, tworząc dla swoich internetowych widzów filmy o dekorowaniu babeczek. Wdowa i matka małego chłopca, Stephanie jest pupilkiem nauczycielki wśród rodziców wolontariuszy w szkole. To właśnie przy bramie szkoły Stephanie spotyka Emily (Blake Lively), czarującą publicystkę, która tańczy w domu w trzyczęściowym garniturze i fedorze.

Obraz z Prosta przysługa

Przyjaźń ich synów prowadzi do wspólnej zabawy, a Stephanie wkrótce zachwyca się światem Emily. Wbrew lepszemu osądowi trudno nie czuć tego samego. Od luksusowego designerskiego podkładki (ozdobionego niezbyt pomysłowymi, nagimi obrazami jej samej), po jej postawę bez filtra, przez niektóre sprytne umiejętności robienia martini, Emily jest jak Tyler Durden dla tłumu Good Housekeeping. W kategoriach freudowskich jest id: całkowicie samolubna, ale przynajmniej jest odświeżająco szczera, w przeciwieństwie do zapiętej suki innych rodziców w szkole.



Lively jest wyśmienitą zabawą i emanuje bezduszną charyzmą w swojej najbardziej fascynującej jak do tej pory prezentacji na dużym ekranie. Kendrick dobrze radzi sobie dzięki niezręcznej formie, która jest jej znakiem rozpoznawczym, a gdy Emily znika, ma szansę zagrać w detektywa. Zwrot siły natury Lively sprawia, że ​​jej nieobecność jest dotkliwie odczuwalna, a jej obecność wyłania się z reszty filmu, gdy Stephanie śledzi wątki, które prowadzą ją z domu mody na obóz letni.

Pod pewną ręką Feiga tajemnicze elementy rozwijają się stopniowo i skutecznie, z wystarczającą podejrzliwością wokół trzech głównych postaci (w tym męża Emily, Seana, granego przez Henry'ego Goldinga), aby upewnić się, że wynik nie jest całkowicie przewidywalny. Na jego korzyść A Simple Favor nie traktuje się zbyt poważnie; poczucie, że Feig i spółka dobrze się bawią, jest zaraźliwe, sprawiając przyjemność, z której nie musisz czuć się winny.

Dowiedz się, co jeszcze ukaże się w tym roku z naszym zestawieniem najbardziej oczekiwanych nadchodzące filmy z 2018 roku i później.



  • Data wydania: 14 września 2018 r. (USA)/21 września 2018 r. (Wielka Brytania)
  • Certyfikat: R (USA)/15 (Wielka Brytania)
  • Czas trwania: 117 minut
Werdykt 4

4 z 5

Recenzja Simple Favor: „Zgrabny thriller, który najlepiej smakuje z martini w ręku”

Paul Feig dokonuje lekkiej zmiany biegów, by stworzyć zgrabny thriller, który najlepiej smakuje z martini w dłoni.

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Mniej