211service.com
Recenzja X-Men: Apokalipsa
Nasz werdykt
Największy film X-Men, jak dotąd, nie ogranicza się do rzezi, ale brakuje mu wagi poprzednich części Singera. Trochę naff baddie też.
Werdykt GamesRadar+
Największy film X-Men, jak dotąd, nie ogranicza się do rzezi, ale brakuje mu wagi poprzednich części Singera. Trochę naff baddie też.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 5,29 USD w Amazon 31,08 zł w AmazonPrzynajmniej wszyscy się zgadzamy, trzeci jest zawsze najgorszy, podsumowuje Jean Gray (Sophie Turner), opuszczając multipleks po obejrzeniu Powrotu Jedi z innymi Utalentowanymi Młodymi.
To odważny knebel, ale X-Men: Apocalypse nigdy nie obala jej twierdzenia. Nie oznacza to, że jesteśmy na terytorium Ostatniego bastionu, jeśli chodzi o zbliżanie się X-trylogii, ale to nigdy nie osiąga wysokiego poprzeczki ustawionej przez Pierwsza klasa i Days of Future Past , prequele, które rzuciły mutantów Marvela w scenerie z epoki z élan.
Wyreżyserowany przez Bryana Singera, zaufanego lidera serii, Apocalypse nie brakuje ambicji, stawiając superdrużynę przeciwko największemu dotychczas przeciwnikowi. Tytułowy wielki zły to starożytny Egipcjanin, uważany za pierwszego mutanta, z boskimi mocami i pasującymi następcami. Jego talent do przenoszenia świadomości do młodszych naczyń w razie potrzeby sprawia, że jest prawie nieśmiertelny.
Pełen film rozpoczynający się w Dolinie Nilu, 3600 p.n.e., widzi Apocalypse w trakcie przejmowania młodszego ciała (Oscar Isaac, przez chwilę widziany z makijażu), zanim rebelianci przerywają ceremonię, uwięziając go pod ziemią na tysiąclecia. Pojawia się ponownie w 1983 roku, chcąc zrekrutować „Czterech Jeźdźców”, aby pomogli mu w jego planie oczyszczenia świata ze słabych, zanim zacznie od nowa (najwyraźniej to jego sprawa).

Tymczasem Mystique (Jennifer Lawrence) ukrywa się w nie-niebieskiej ludzkiej postaci po tym, jak stała się zmutowaną ikoną ratowania prezydenta Nixona pod koniec ostatniego filmu, jakieś 10 lat temu; Charles Xavier (James McAvoy) zapisuje nowych rekrutów do swojej szkoły; a Erik „Magneto” Lensherr (Michael Fassbender) wiedzie sielankowe życie rodzinne w Polsce, nie rzucając się w oczy z pracą w fabryce. I nie wspominając o całej innej grupie znajomych twarzy, zarówno nowych, jak i powracających… Lista jest wystarczająco obszerna, by stworzyć Wojna domowa wyglądać jak dwuręczny. Apocalypse wygodnie czuje się jak największy dotychczas film X-Men, a Singer, mistrz zespołu, wykonuje przyzwoitą robotę, aby wszystko było prawie spójne, gdy podróżujemy od wątku fabularnego do wątku fabularnego.
Akcja jest równie ogromna, od niszczących piramidę wybryków w sekwencji otwierającej po ostateczne starcie z wieloma mutantami na skalę, która przyćmiewa poprzednie pozycje w serii. Kiedy masz złoczyńcę, który jest prawie wszechmocny, potrzeba wielu bohaterów, aby się z nim zmierzyć. W rzeczywistości dzieje się tak wiele, że czasami staje się to trochę wyczerpujące, a każdy, kto do tej pory nie miał wystarczającego zrozumienia mitologii, prawdopodobnie powinien to przeczekać. Nie do końca wita nowicjuszy.
Przy tak wielu postaciach, które mają służyć, niektóre są nieuchronnie krótkie. To pomaga Pierwsza klasa był tak dobrze obsadzony, że McAvoy, Fassbender i Lawrence z łatwością wracali do swoich ról, przynosząc gravitas do bagażu w tle. Nowa klasa jest również niezwykle atrakcyjna; Tye Sheridan jest fajniejszym Cyklopem niż James Marsden, Kodi Smit-McPhee jest trafionym Nightcrawlerem (okazuje się, że bamfing to wciąż świetna zabawa), a Turner z Game of Thrones zapewnia wymaganą równowagę i niepokój do Jeana Greya. Spośród jeźdźców, Psylocke (Olivia Munn), Storm (Alexandra Shipp) i Angel (dawny EastEnder Ben Hardy) z pewnością wyglądają tak, ale nie ma czasu, aby nadać im coś takiego, jak dostrzegalne cechy charakteru.

Podobnie Apokalipsa nie zawiera wielu cech wyróżniających. Isaac ostatnio udowodnił, że jest jednym z najbardziej wszechstronnych aktorów swojego pokolenia, ale pogrzebany pod masą makijażu i imponującej zbroi, nie jest w stanie przekonująco sprzedać motywacji ani mocy złego. Dlaczego tak naprawdę potrzebuje Jeźdźców, nigdy nie jest szczególnie jasne. A kiedy jego plan końca świata zaczyna obowiązywać, niewiele jest perspektywy, aby umieścić go w kontekście, przez co trudno jest docenić wagę stawki w sposób, który nigdy nie zakłócał kulminacji jego poprzedników związanych z historią. .
Dzięki obszernym obsadom filmy X-Men zawsze były najsilniejsze w mniejszych rytmach między dużymi fragmentami. Apocalypse zawiera zaskakująco mroczną przemoc („ulepszenie” Angel sprawi, że młodsi widzowie będą się wiercić), zbalansowane przez kilka fajnych jednolinijek. W obliczu zbliżającego się armagedonu humor nigdy nie znika całkowicie. Quicksilver (Evan Peters) może nawet powtórzyć swoją superszybkość w zwolnionym tempie, nawet jeśli nie jest to tak ekscytujące, jak wyróżniająca się sekwencja DOFP.
Pod koniec wciąż jesteśmy daleko od dołączenia do 2000 X-Men Singera, więc istnieje wiele możliwości wypełnienia luki. Biorąc pod uwagę tę ofertę, rozsądnie byłoby poświęcić trochę więcej czasu na skupienie się na podstawowym składzie rezydencji X przed ponownym spojrzeniem na zewnątrz: powrót do domu przed zwiększeniem.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 5,29 USD w Amazon 31,08 zł w Amazon Werdykt 33 z 5
X-Men: ApokalipsaNajwiększy film X-Men, jak dotąd, nie ogranicza się do rzezi, ale brakuje mu wagi poprzednich części Singera. Trochę naff baddie też.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | Film |