Resident Evil 4 to arcydzieło wymagające szczodrego remontu

(Źródło zdjęcia: Capcom)





Łatwo zapomnieć, jak daleko zaszedł przemysł gier wideo w ciągu zaledwie 15 lat. Dla wielu Resident Evil 4 jest nadal uważany za szczyt swojej marki i gatunku, reanimując ten pierwszy w sposób, w jaki niewielu uważał, że jest możliwy, i przekształcając ten drugi dla całego pokolenia graczy i twórców gier. Być może dlatego Internet zaciekle debatuje nad wartością zgłoszonego Resident Evil 4 Remake , o którym podobno ma być w produkcji w celu premiery w 2022 roku.

Rozumiem pasję stojącą za argumentami. Patrząc wyłącznie przez pryzmat nostalgii, być może zbyt łatwo jest uwierzyć, że branża nie poczyniła żadnych znaczących kroków poza osiągnięciami Resident Evil 4. Że jego klaustrofobiczna akcja jest nadal najlepszą interpretacją survival horroru, odkąd po raz pierwszy natknęliśmy się na Spencer Mansion wiele dekad temu. Projekt scenariusza ustanowił ramy, które nadal stosują wszystkie strzelanki z perspektywy trzeciej osoby, a kamera mocno przylega do ramienia Leona S. Kennedy'ego, starając się jednocześnie przesłonić pole widzenia i zapewnić precyzję, gdy jest to najbardziej potrzebne. To, że niesłabnące pragnienie gry, by nigdy nie pozwolić graczowi osiąść na czymś, co przypomina spójny rytm lub rutynę, nawiązuje do czasów, w których programiści mogli być mniej oszczędni w swoich zasobach i bardziej ambitni w swoich konstrukcjach.

Prawda jest trochę trudniejsza do przełknięcia. Wracając do tego teraz, szybko odkryjesz, że chociaż Resident Evil 4 wciąż jest arcydziełem, jego szorstkie krawędzie są nieco głębsze, niż można by się spodziewać.



Czas wszystko postarza

(Źródło zdjęcia: Capcom)

Siedzenie z Resident Evil 4 z 2005 roku w 2020 roku to dziwne doświadczenie, ale otwarcie jest tak samo elektryzujące, jak zapamiętałem. Nie trwa długo, zanim zaczniesz gorączkowo poruszać się po małej hiszpańskiej wiosce, aby uniknąć ścigających mieszkańców, z których każdy ma sierpy, widły i sztuczną inteligencję. rutyny, które wciąż są zdumiewająco agresywne. Wiesz, jak na agenta specjalnego wysłanego, by uratować córkę prezydenta – zaledwie sześć lat po przeżyciu epidemii zombie w Raccoon City i następującej po niej eksplozji nuklearnej, która go pochłonęła – Leon S. Kennedy jest żałośnie nieprzygotowany przez pierwsze dziesięć minut tego zadania.



Amunicja do broni krótkiej zmniejsza się, gdy trzecie ciało uderza w podłogę, a twoje opcje ograniczają się do barykadowania okien, blokowania drzwi i desperackiego przekopywania się przez rozkład, aby znaleźć wszystko, co może pomóc odwrócić bieg wydarzeń. Zanim zdobędziesz strzelbę i kilka luźnych łusek do wrzucenia do niej, już słyszałeś pierwszy obrót pewnej śmierci. Poniżej znajduje się desperacka walka o przetrwanie, gdy próbujesz nadać priorytet strzałom między wrogami, którzy potykają się o siebie po schodach, aby do ciebie dotrzeć, drabiny wpadające przez okna, ciała gromadzące się na sąsiednich dachach i niski szum zbliżającej się piły łańcuchowej. Wtedy bije dzwon. Wieśniacy rozpraszają się. Głęboki oddech wypełnia płuca. Rzeczywistość nadchodzi.

Jadąc do Resident Evil 4 z tyłu doskonałej ponownej wizji Resident Evil 2 , nie mówiąc już o niedawnym Resident Evil 3 Remake, ujawnia, jak wiele zmieniło się w ciągu 15 lat. Im dalej posuwasz się poza wioskę, tym dalej datuje się Resident Evil 4. Jest to szczególnie widoczne w absurdalności historii, postaci, dialogów i wiecznie irytujących Quick Time Events. Choć w starciach w grze jest głębia, różnorodność scenariuszy i bezprecedensowa jak na współczesne standardy rozpiętość jej atutów, może to tylko zrównoważyć tak wiele frustracji, jakie teraz rodzi się podczas poruszania się po przestrzeniach i angażowania się w walkę.

Słuchaj, uwielbiam sterowanie czołgami tak samo, jak następny starzejący się purysta Resident Evil, ale nie mogę przestać się zastanawiać, jak wyglądałaby zmiana stylu Resident Evil 2 w kontekście spotkań Resident Evil 4. Nadal będę opowiadał się za koniecznością stawiania stóp i stawiania czoła podczas strzelania, aby być reprezentowanym w jakimś stopniu w przyszłym remake'u, ale nie da się uciec od faktu, że to, co kiedyś było rewolucyjną kombinacją ograniczonego pola widzenia i celowo wymuszonego ruchu, jest teraz ćwiczenie łagodzenia frustracji.



(Źródło zdjęcia: Capcom)

Resident Evil 4 retrospektywa



(Źródło zdjęcia: Capcom)

Być może nigdy nie zobaczymy innej gry jak Resident Evil 4. Branża nie radzi sobie z tak dziwnym, pięknym, ambitnym ekscesem.

Kamera jest przyciągnięta zbyt blisko ramienia Leona, a jego obrót jest zbyt ograniczony – to tak, jakby ciągnąć sanki po gęstym błocie typu low-poly. Musisz aktywnie siłować się z drążkami, aby Leon mógł dokonać najprostszych zmian – denerwujące podczas polowania na kręcące się niebieskie medaliony, wywołujące ból głowy podczas walki z wrogami. Choć Resident Evil 4 jest ikoniczny dla tych, którzy doświadczyli go po raz pierwszy lata temu, smutna prawda jest taka, że ​​gry zaszły wystarczająco daleko, ponieważ trudno wyobrazić sobie nowego gracza, który właściwie doceni jego dziedzictwo, a nawet zrozumie jego atrakcyjność , w tej epoce.

Istnieje całe pokolenie graczy, które nigdy nie posiadały GameCube ani PS2. Jest jeszcze jedna, która prawdopodobnie uznałaby wczesne gry na konsolę Xbox 360 za retro. Czy nie zasługują na to, aby akcja Resident Evil 4 została zreinterpretowana, przerobiona, aby osiągnąć współczesne standardy gry? Remake w żaden sposób nie umniejsza wszechobecnej mocy oryginału dla tych, którzy go pamiętają, a jeśli zostanie odpowiednio potraktowany, jego istnienie pomogłoby tylko w kontynuowaniu odradzającej się dominacji Capcom w przestrzeni gatunku.

Prawda jest taka, że ​​Resident Evil 2 Remake ustanowił nowy standard dla strzelanek z perspektywy trzeciej osoby w 2019 roku. To zręczne doświadczenie akcji, w którym nie brakuje napięcia ani przerażenia. System poruszania się i walki zapewnia tak duży komfort, że z pewnością może przynieść korzyści Resident Evil 4. Oczywiście każda zmiana kamery lub elementów sterujących oznacza, że ​​studio, któremu powierzono remake, będzie musiało przemyśleć każde z oryginalnych środowisk i kultowych spotkań w grze. . Bluźnierstwo? Być może. Osiągalny? Absolutnie.

Jak widzieliśmy z przeróbek Resident Evil 2 i 3, Capcom jest więcej niż zdolny do tworzenia klaustrofobicznych starć w ciasnych korytarzach, połączonych ulicach i bardziej otwartych przestrzeniach z bardziej płynnym i plastycznym systemem ruchu i walki. Okazał się również całkiem dobry w uchwyceniu ducha dawnych doświadczeń, jednocześnie wykorzystując nowoczesne poprawki i udoskonalenia podstawowych systemów i mechanik rozgrywki.

Spójrz w przyszłość

(Źródło zdjęcia: Capcom)

Remake Resident Evil 2 i 3 to bez wątpienia dwie z najlepiej wyglądających gier tej generacji, a autorski silnik RE firmy Capcom pomaga osiągnąć nowy poziom wierności we wszystkim, od oświetlenia po animację. Ale ich prawdziwa siła polega na tym, że Capcom wziął dwie gry, które zniknęły w annałach historii – w które można grać dla tych, którzy doceniają erę PS1 lub zamiłowanie do gier retro – i sprawiły, że znów poczuli się istotni. W przypadku Resident Evil 2, współczesna wersja, która istnieje dzisiaj, jest być może nawet bardziej transformująca niż oryginał, kiedy został wydany w 1998 roku.

Resident Evil 4 (w szczególności remaster HD z 2011 roku) jest łatwy do zdobycia. Jest to niewątpliwie trudne i trochę frustrujące, ale także ekscytujące w sposób, w jaki niewiele gier kiedykolwiek było. Możesz wrócić i zobaczyć na własne oczy, tak jak ja przez Game Pass na Xbox One. Upływ czasu wyraźnie odbija się w jego zabłoconej prezentacji, ale wyraźniej odczuwany jest w sposobie, w jaki się obsługuje. Zawsze będę pamiętał sposób, w jaki Resident Evil 4 zmienił branżę i cieszyłem się, że mogłem tam być, ale część mnie jest podekscytowana, widząc, jak ambitny zespół może na nowo wyobrazić to sobie dla nowoczesnej publiczności. Remake Resident Evil 4 ma wartość, chociaż wraz z tym uznaniem przychodzi potwierdzenie, że niekoniecznie jest to dla mnie.

Mimo to nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, co Capcom traktuje priorytetowo, tworząc na nowo grę tak ważną, jak ta, i co uderzy w podłogę w krojowni – nieuniknione, biorąc pod uwagę rozmiar i zakres oryginalnej gry. Ale wyświadcz nam wszystkim przysługę, Capcom, i zachowaj te zuchwałe animacje przeładowania podczas przejścia; są tak samo niezbędni Resident Evil 4, jak sam Leon S. Kennedy.

Resident Evil 8: Village musi posunąć serię do przodu, ale jest kilka ważnych lekcji, których można się nauczyć z przeszłości.