Resident Evil Code: Recenzja Veronica X HD

Nawet lifting nie ukryje wieku tego klasyka

Plusy

  • Zaktualizowane oświetlenie
  • efekty wodne
  • Długa kampania
  • Trudne łamigłówki i walka

Cons

  • Upiorna kontrola
  • Słaby scenariusz i aktorstwo głosowe
  • Polowanie na rzadkie przedmioty

Plusy

  • +

    Zaktualizowane oświetlenie





  • +

    efekty wodne

  • +

    Długa kampania

  • +

    Trudne łamigłówki i walka



Cons

  • -

    Upiorna kontrola

  • -

    Słaby scenariusz i aktorstwo głosowe

  • -

    Polowanie na rzadkie przedmioty



Niedawne wydanie Resident Evil 4 HD przypomniało nam, że niektóre świetne gry pozostają tak zachęcające i grywalne, jak nigdy dotąd, nawet po upływie kilku lat i niezliczonych innowacjach w tym samym gatunku. Gdyby tylko to samo można było powiedzieć o jutrzejszym wydaniu Resident Evil: Code: Veronica X HD. Prawie dwanaście lat po pierwszym pojawieniu się na Sega Dreamcast granie w Code: Veronica X przypomina bardziej grzebanie w interaktywnym muzeum, pokazującym niektóre z pierwszych chwiejnych kroków gier 3D w nowoczesność. To wciąż solidna gra, ale jeśli chcesz jak najlepiej wykorzystać tę wycieczkę, powinieneś porzucić najnowocześniejsze koncepcje tego, co czyni grę dobrą.

Pomimo ambitnego pseudonimu HD, Code: Veronica X to niewiele więcej niż gloryfikowany port swoistego „reżysera” z 2001 roku na PlayStation 2, który dodał około dziesięciu minut nowych przerywników filmowych, kilka drobnych aktualizacji graficznych i opcji fabuły oraz szykowny „X” w tytule. Ale nie oczekuj tego poziomu poprawy tutaj. To wciąż klasyczne RE w całej jego dobroci pełnej zagadek, stałej kamery, co oznacza, że ​​ostatecznie masz do czynienia z najdoskonalszym wcieleniem struktury, którą Capcom czuł się zmuszony do wyrzucenia w Resident Evil 4.



Powyżej: Claire poświęca czas na szukanie prawdziwych tekstur w wysokiej rozdzielczości

Dodanie dynamicznych cieni, godnych podziwu efektów wodnych i wyraźnie zaktualizowanych opcji menu wskazuje, że Capcom nieco poważniej potraktował przydomek „HD” w grze, ale standardowa grafika zwykle podąża śladem RE4 w prostym wyostrzaniu istniejących tekstur w celu uzyskania wysokiej rozdzielczości. ekrany. W większości działa to wystarczająco dobrze. Jedyne rażące wyjątki, przerywniki, są tak jaskrawo pikselowane, że warto się zastanowić, czy w ogóle poświęcili im uwagę. Podkręcona grafika wystarczy, aby nazwać ten występ najlepiej wyglądającą wersją tytułu do tej pory, ale ostre jak brzytwa krawędzie sprawiają, że trudno pozbyć się świadomości, że gry z tego okresu zawierały bardziej miękkie tekstury, starając się zamaskować ograniczenia współczesna technologia trójwymiarowa.

Historia jest nadal tak wciągająca, jak zawsze, nawet z dialogiem cornballa i aktorstwem głosowym. Minęły trzy miesiące od małego nieszczęścia w Raccoon City w Resident Evil 2, a energiczna Claire Redfield rozpoczyna akcję, próbując uciec z więzienia na wyspie zarządzanego przez nikczemną Umbrella Corporation. Gdy zobaczysz, jak Claire wpompowuje kilkaset pocisków w zombie, robaki i inne dziwactwa, spędzisz czas jako brat Claire, Chris, który ponownie odwiedza tę samą scenerię, próbując ocalić swoją siostrę. Nadążanie za Redfields wciąż jest trzymające w napięciu dzięki fantastycznemu poczuciu przeczucia, które towarzyszy otwarciu wszystkich drzwi. Jeśli nie masz innego powodu, powinieneś zagrać w Code Veronica X, aby poczuć atmosferę, jaką mogą osiągnąć gry 3D, gdy sprawność graficzna schodzi na dalszy plan.



Powyżej: nawet poruszanie się po zakrętach jest przykrym obowiązkiem dzięki niezgrabnym kontrolkom w grze

Część tego napięcia wynika z niezręczności poruszania Claire i Chrisem po krajobrazie. Sterowanie było niezgrabne nawet jak na standardy z 2000 roku, ale teraz wydaje się wręcz irytujące. Prawdopodobnie spędzisz pierwsze trzydzieści minut, podskakując i podskakując jak zombie, zanim wymyślisz, jak wykonać proste zadania, takie jak wchodzenie po czterech stopniach. Gorzej jest, gdy wkraczasz do walki. Claire i Chris mogą strzelać tylko w górę, w dół i na wprost, a chwiejna kamera i nieprecyzyjne automatyczne celowanie sprawiają, że czasami będziesz miał trudności z wyładowaniem śrutu w zombie tylko pięć stóp przed tobą. Jeśli to nie wystarczy, by strzępić nerwy, możesz znudzić się niekończącym się cofaniem w ciągu pierwszych kilku godzin, zbyt długimi sekwencjami schodów i drzwi, które sygnalizują wejście do nowej strefy, oraz naleganiem gry na zmuszenie cię do poszukiwania atramentu wstążki, zanim będziesz mógł zapisać grę.

Ale to głównie współczesne koncerny. Zaakceptuj kod: Veronica X na własnych warunkach i nadal łatwo jest zrozumieć, dlaczego tak wielu z nas spędzało godziny na grzebaniu w wielu łamigłówkach i chwytaniu konsoli, ponieważ nie mogliśmy znaleźć wstążki z atramentem. Jeśli jesteś nowy w tytule, możesz nawet polubić garść osiągnięć/trofeów lub odblokować dwie dodatkowe grywalne postacie. Tylko nie oczekuj, że wpadniesz w rozgrywkę tak łatwo, jak mogłeś to zrobić z Resident Evil 4 HD. Code: Veronica X może zapewnić wiele godzin zabawy w zabijanie zombie, ale są to trudne godziny, a granie w nie wymaga przyzwyczajenia się do norm rozgrywki coraz bardziej odległej epoki. Rzeczywiście, prawdopodobnie najlepiej jest myśleć o graniu w Code: Veronica X jako o doświadczeniu podobnym do skakania w zimnym basenie. Kiedy się do tego przyzwyczaisz, nie jest tak źle. Jedyne pytanie brzmi zatem, czy takie doświadczenie jest warte 20 dolarów.

Więcej informacji

Platforma„PS2”, „PS3”, „Xbox 360”, „GameCube”
Ocena cenzury w USA'', ''Dojrzały'', ''Dojrzały'',''
Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii'','','',''
Alternatywne nazwy„RE: Code Veronica X”, „Resident Evil: Code Veronica X”, „Resident Evil: Code Veronica X”
Mniej