211service.com
Rok później program lojalnościowy Nintendo wciąż jest rozczarowaniem – ale nie musi tak być
Najlepiej po prostu wyjść i powiedzieć to: w obecnym wcieleniu, Moje Nintendo do bani. Jeśli kupujesz produkty Nintendo z jakąkolwiek regularnością, prawdopodobnie znasz najnowszy program lojalnościowy, który nagradza Cię monetami za wykonanie różnych zadań – na przykład granie w powoli rosnącą bibliotekę gier mobilnych Nintendo – lub za zakup produktów Nintendo. Jeśli jednak jesteś podobny do mnie, prawdopodobnie masz tysiące monet wypalających dziurę w kieszeni, gdy czekasz, aż coś - cokolwiek - pojawi się w sklepie, który warto kupić. I tak jest od prawie roku.
Aby spojrzeć na to z innej perspektywy, dla ludzi nieświadomych tego, jak źle jest teraz, lojalni klienci Nintendo mogą wydać swoje ciężko zarobione monety na tapetę cyfrową (na przykład w formacie JPEG), którą można znaleźć praktycznie wszędzie, przewodniki po e-strategiach, które mają pół dekady, czyli 30% zniżki na Mario Kart 8. Nie Mario Kart 8 Deluxe , który właśnie wyszedł na Nintendo Switch - Mario Kart 8, trzyletnia wersja Wii U bez żadnego dodatku. Kupon ten kosztuje 140 złotych monet, co w przybliżeniu równa się wydaniu 140 dolarów w grach cyfrowych, aby kupić zniżkę na przestarzałą grę w systemie, z którego Nintendo faktycznie porzuciło.

Obecna iteracja My Nintendo to policzek dla fanów, ale nie zawsze tak było. Nintendo może z łatwością ulepszyć tę usługę, aby była opłacalna, oferując wartość powracającym klientom, a jednocześnie zarabiając pieniądze. Wystarczy spojrzeć na własną historię i uczyć się z tego, co robią inne firmy.
Jakie było moje Nintendo przedtem?
My Nintendo zostało pierwotnie wprowadzone w 2002 roku jako sposób na łatwe rejestrowanie zakupów u wydawcy, ale zostało przekształcone w odpowiedni program nagród w 2008 roku, kiedy zmienił nazwę na Club Nintendo (nie mylić z Nintendo Fun Club). Zatwardziali fani Nintendo z Ameryki Północnej będą pierwszymi, którzy powiedzą wam, że nie było idealne – zwłaszcza w porównaniu z nagrodami Club Nintendo, które można znaleźć w Japonii (a nawet w Europie) – ale było o wiele lepsze niż to, co mamy teraz. Kupując nowe gry, otrzymasz kod; wprowadzenie kodu odblokuje ankietę; wypełnienie ankiety da ci monety; wydawanie monet przyniesie ci specjalne nagrody.

Tak, było to trochę zawiłe (i często wypełniałem ankiety, wpisując „Mother 3 please” w każdym polu tekstowym), ale kiedy zgromadziłeś przyzwoitą skrzynkę monet, możesz kupić całkiem fajne rzeczy. Fizyczne nagrody, takie jak torby na zakupy, karty do gry Hanafuda (wzorowane na tych, które Nintendo stworzyło ponad sto lat temu) i limitowane edycje złotych nunczako Wii dopełniają wiele darmowych i ekskluzywnych gier cyfrowych. To było specjalna wersja Punch-Out!! z trenerem gry, Doc Louisem, lub cyfrową wersją zabawki Ultra Hand, pierwotnie stworzonej przez projektanta Game Boya Gunpei Yokoi. Po zakupie wszystkich tych monet możesz wydawać monety na ciągły katalog mniejszych, niezależnych gier i tytułów na konsole wirtualną. Nie zawsze miał najlepszy wybór, ale jeśli wytrzymasz wystarczająco długo, możesz w końcu znaleźć coś, co przyciągnie twoją uwagę.
Jak teraz wygląda Moje Nintendo?
Wszystkie te gadżety zniknęły w 2015 roku, kiedy Club Nintendo został wycofany, ponieważ Nintendo zamierzało zastąpić go programem, który: według zmarłego CEO Satoru Iwata , „tworzenie połączenia między Nintendo a każdym indywidualnym konsumentem, niezależnie od urządzenia, z którego korzysta”. My Nintendo pojawiło się w marcu 2016 roku wraz z Miitomo i nagradza użytkowników platynowymi monetami za zalogowanie się do Miiverse lub granie w jedną z nowych lub nadchodzących aplikacji mobilnych Nintendo; alternatywnie możesz zdobywać złote monety za kupowanie gier w 3DS, Wii U lub Switch eShop.
Kiedy po raz pierwszy pojawiło się My Nintendo, nie było zbyt wielu nagród do odblokowania, ale usługa była bardzo obiecująca. Możesz wydać garść platynowych monet na koszulki do noszenia w Miitomo lub możesz zaoszczędzić 1000 z nich i kupić specjalną, inspirowaną Legend of Zelda: Księżniczką Zmierzchu wersję doskonałej gry logicznej Nintendo Picross. Udostępniono nawet ekskluzywne pobieranie WarioWare: Touched on 3DS – pierwszej i jedynej, kiedy detaliczna gra DS została udostępniona cyfrowo w sklepie Nintendo 3DS eShop. Z tego powodu grałem w Miitomo przez miesiące – długo po tym, jak wszyscy inni na świecie usunęli go ze swoich telefonów – aby zebrać wystarczającą ilość platynowych monet, aby kupić je oba.

Ciągle liczyłem na dodatkowe nagrody, tak interesujące, jak te, które pojawią się na My Nintendo, ale kiedy WarioWare zniknęło z usługi jesienią zeszłego roku, nic tak fajnego nie zajęło jego miejsca. Istnieje garść cyfrowych gadżetów – takich jak pliki mp3 do pobrania, motywy 3DS lub kilka krótkich animowanych filmów Kid Icarus – kupony, przewodniki po strategiach cyfrowych, tapety na pulpit i nagrody zużywalne do gier mobilnych Nintendo. Jedną z niewielu znaczących nagród cyfrowych, które pojawiły się od czasu jej powstania, jest kod do wykorzystania na Mario Kart 8 DLC Pack 2 na Wii U; o dziwo, pierwsza paczka nie jest dostępna.
Szybki rzut oka na mój nintendo subreddit pokazuje, że wielu fanów jest zdenerwowanych, że są zmuszani do skakania przez te same rodzaje obręczy, co wcześniej, ale w rezultacie uzyskują znacznie mniejszy zwrot ...

...lub po prostu zrezygnowali z rozczarowania.

Wyszarzone pole dla Nintendo Switch nagradza wskazówki na więcej, ale biorąc pod uwagę absolutnie marny wybór do tej pory i zero wskazówek od Nintendo na temat, cóż, czegokolwiek, najlepiej nie mieć nadziei. Aha, a monety tracą ważność, jeśli nie użyjesz ich w ciągu roku. Powodzenia w czekaniu.
Jest na to lepszy sposób
Chociaż wiele z tego sprowadza się do narzekania na darmowe rzeczy, podejście Nintendo do programu nagradzania pokazuje zaskakujący brak troski i uwagi – jakby cała sprawa była refleksją, która ostatecznie powoduje więcej szkód dla reputacji Nintendo, niż gdyby program tego nie robił. w ogóle istnieją. Nintendo nadal może jednak sprawić, że będzie to opłacalne, nawet jeśli jego nagrody pozostaną wyłącznie cyfrowe – i może szukać inspiracji u swoich konkurentów.
Zarówno Xbox, jak i PlayStation oferują nagrody za zakupy cyfrowe, choć sposób ich obsługi jest nieco inny. Nagrody Xbox Live co miesiąc wprowadza różne kategorie tematyczne – takie jak superbohaterowie, zamówienia w przedsprzedaży lub darmowe gry – a robienie zakupów w każdej kategorii zapewni Ci punkty, które możesz wymienić na pieniądze wpłacone bezpośrednio na Twoje konto Xbox, co pozwala wydać je na wszystko, od zupełnie nowych wersji po wstecznie kompatybilne gry na konsolę Xbox 360. Nagrody Sony umożliwia połączenie Twojego konta PSN z ogólnofirmowym programem i daje punkty za każdego dolara wydanego w sklepie. Zbierz wystarczającą liczbę punktów, a możesz odebrać kontrolery PlayStation 4, karty subskrypcji PlayStation Plus, zupełnie nowe gry, takie jak Persona 5, a nawet elektronikę marki Sony. A jeśli żadna z tych gier nie przemawiała do Ciebie, możesz po prostu wymienić swoje punkty na kredyt PSN, który możesz wykorzystać do zamówienia Destiny 2 w przedsprzedaży, lub wybrać jedną z tysięcy innych gier dostępnych w sklepie. Te programy nie są doskonałe, ale ich korzyści są znacznie bardziej namacalne.

Samo oferowanie gier kredytowych lub bezpłatnych gier cyfrowych znacznie przyczyniłoby się do tego, że ludzie poczują, że zaangażowanie w My Nintendo jest warte zachodu. Ale nawet jeśli Nintendo chciałoby nadal korzystać z kuponów, powinno to pozwolić ci zaoszczędzić pieniądze na zupełnie nowych grach, oprócz bardziej klasycznych tytułów. Wydałeś już setki dolarów na eShop; dlaczego 140 złotych monet nie miałoby pozwolić ci zaoszczędzić 30% na zupełnie nowej wersji Mario Kart 8 na Switcha? Nintendo wciąż zarabia pieniądze, jest to cyfrowa kopia, której nie można odsprzedać (więc pieniądze pozostają w Nintendo), a ty czujesz się dobrze z małym dodatkiem za bycie powracającym klientem.
Nie ma sensu, że Amazon może zaoferować 20% zniżki na nową, fizyczną kopię gry, podczas gdy Nintendo oferuje tylko najmniejsze obniżki cen gier cyfrowych, które mają miesiące (jeśli nie lata). Nintendo może wykorzystywać swój program lojalnościowy, aby faktycznie nagradzać ludzi, którzy angażują się w jego cyfrową witrynę sklepową, jednocześnie podcinając sprzedawców i zagarniając wszystkie pieniądze. Zamiast tego Nintendo co miesiąc podaje skąpe materiały informacyjne, które służą jedynie jako gorzkie przypomnienie tego, czym kiedyś był Club Nintendo.
Jak powiedziałem wcześniej, z My Nintendo jest jeszcze stosunkowo wcześnie i jest całkowicie możliwe, że Nintendo może zmienić program w taki, w który warto zainwestować. Ale jeśli Nintendo nie zacznie rozdawać cennych nagród, nadal będzie czuć się jak środek palcem wskazującym na ludzi, którzy najbardziej kochają Nintendo.