211service.com
Salony gier Battletech wyprzedzały swoje czasy o dekady, organizując globalne mecze 3D, zanim jeszcze zagraliśmy na SNES – oto ich historia
Wyobraź sobie arkadę wypełnioną rzędami prostokątnych strąków. Gdy wsiadasz do jednego z nich i zamykasz drzwi, jedynym oświetleniem w skądinąd czarnym wnętrzu jest ogromny monitor i róg obfitości migających przycisków. Przed tobą joystick i przepustnica, a także dwa pedały nożne. Kontrolujesz 40-metrowego gigantycznego robota i masz zamiar wziąć udział w deathmatchu z innymi pilotami Mechów z całego świata.
Brzmi futurystycznie, ale tak naprawdę jest to scena z początku lat 90. Wiesz, że to lata dziewięćdziesiąte, ponieważ Jim Belushi właśnie udzielił ci informacji o misji.
Centra BattleTech, później przemianowane na Wirtualne Światy, niemożliwie, niemal komicznie wyprzedzały swoje czasy. Pierwszy otwarty w Chicago w 1990 roku, obiecujący deathmatch w 3D dla wielu graczy w czasie, gdy Super NES nie został nawet zwolniony w Stanach Zjednoczonych i Los był tylko błyskiem w oku Johna Romero. Grafika maszyn generacji 1.0 może wyglądać na okropnie przestarzałą jak na dzisiejsze standardy, ale jak na tamte czasy była oszałamiająca – pamiętaj, że większość ludzi nadal grała na konsolach 8-bitowych. A misternie szczegółowe kapsuły BattleTech były jak coś z science fiction.
BattleTech był ogromny w latach 90., szczególnie w USA. Zaczęło się w 1984 roku jako gra planszowa stworzona przez Jordana Weismana i L. Rossa Babcocka III, a inspirowane figurkami z japońskiej franczyzy mecha Macross . Pierwotnie nazywał się BattleDroids, dopóki LucasFilm nie wkroczył, aby zgłosić roszczenie do słowa „droidy”. Gra kazała ci walczyć z gigantycznymi BattleMechami na sześciokątnej siatce, rzucając kośćmi, aby zadawać obrażenia, i szybko zrodziła wiele dodatkowych mediów, w tym ponad 100 powieści i serię gier MechWarrior na komputery PC.
Fakt, że coś tak szalenie ambitnego i drogiego jak Centra BattleTech w ogóle wystartowało, jest świadectwem pamięci podręcznej marki BattleTech. Centra BattleTech, wkrótce przemianowane na Wirtualne Światy, szybko rozprzestrzeniły się w Stanach Zjednoczonych i poza nimi. Łącznie otwarto 26 witryn w Japonii, Australii, pasaż Trocadero w Londynie i kilku dużych miastach USA.
Naprawdę fajne otoczenie
Michael, kolekcjoner BattleTech z Teksasu, ciepło wspomina otwarcie wirtualnego świata Dallas w 1994 roku. W college'u chodziłem tam tak często, jak tylko mogłem. Prawdopodobnie grałem w 500 lub 600 gier w czasie, gdy strona była otwarta. To było naprawdę fajne, zabawne środowisko – wyświetlaliśmy gry planszowe i graliśmy w nie, mieli też fora dyskusyjne, na których można było porozmawiać z graczami na innych stronach. Zaprzyjaźniłem się tam z przyjaciółmi, z którymi nadal utrzymuję kontakt.
Maszyny BattleTech nie były tanie – za jedną grę kosztowało 7 USD, co po uwzględnieniu inflacji daje prawie 12 USD w dzisiejszych pieniądzach. To zajęło ci około 10 minut, po czym nastąpił przegląd misji, w którym otrzymałeś wydrukowany arkusz wyników, dzięki czemu możesz porównać swoje wyniki z przyjaciółmi. Michael mówi, że nadal ma na pamiątkę niektóre ze swoich pierwszych zestawień wyników.

Wnętrze kapsuły Tesli z siedmioma monitorami.
Strąki mogły być drogie, ale cena odzwierciedlała to, jak zaawansowana była ta technologia. Możesz grać przeciwko kilku różnym przeciwnikom na raz, nawet jeśli znajdowali się na innych stronach na całym świecie – i pamiętaj, że było to w czasie, gdy internet prawie nie był nawet rzeczą. Michael przypomina, że opóźnienie było dość słabe, ponieważ link do podstrony został zbudowany na ISDN, ale samo doświadczenie gry przeciwko komuś z Japonii było warte opóźnienia.
Gracze mieli do wyboru dwie gry, BattleTech: Firestorm lub Red Planet. Ten pierwszy widział pilotów, którzy strzelali do siebie w gigantycznych mechach prosto z uniwersum BattleTech, i to ta gra początkowo zainteresowała Michaela. Ale tryb „Martian Football” w Red Planet okazał się grą, w którą grał najczęściej.
Czerwona Planeta, niezwiązana z uniwersum BattleTech, zawiera poduszkowce ścigające się z niemożliwą prędkością przez tunele i doliny na powierzchni Marsa. Zawiera też naprawdę niesamowity film instruktażowy z udziałem sędziego Reinholda, Weirda Al Yankovica i Joan Severance, która grała złoczyńcę w komedii Gene'a Wildera i Richarda Pryora.
Gra ma kilka trybów, a marsjański futbol przypomina trochę wczesną ligę rakietową, ale z futbolem amerykańskim zamiast piłki nożnej. Jeden gracz jest „biegaczem” – lub piłką, jeśli wolisz – a zespoły „miażdżycieli” gonią za swoim samochodem w celu wybicia go z gry. Tymczasem „Blockerzy” próbują chronić Runnera, odpędzając Miażdżycieli. Michael uważa, że przez lata grał w zasobnikach BattleTech od 20 000 do 30 000 razy, a zdecydowana większość tych gier to marsjański futbol.
Skalista droga do retro
Dallas Virtual World zamknięto w 1996 roku, co Michael przypisuje ekspansji i rozciągnięciu firmy – kapsuły były drogie w obsłudze i utrzymaniu, a każdy klaster wymagał asystenta, który pomógłby graczom w skonfigurowaniu. Ale historia na tym się nie kończy – Virtual World połączył siły z Dave & Busters, aby zainstalować kapsuły w swoich restauracjach i kompleksach rozrywkowych w całych Stanach Zjednoczonych. A w 1996 roku Virtual World wypuścił kapsułkę Tesla, co stanowiło znaczne ulepszenie w porównaniu z zasobnikami generacji 3.0, które zastąpiła. Kapsuły Tesli i tesla II, które je zastąpiły, miały aż siedem monitorów, dziesiątki funkcjonalnych przycisków i nowy, szykowny, zakrzywiony design. Symulacja była wszechstronna – gracze musieli zarządzać każdym aspektem swoich BattleMechów, aż do monitorowania wydzielania ciepła.

Promocyjny obraz kapsuły Tesli w wirtualnym świecie.
Ale ostatecznie, w 2005 roku, Dave & Busters zdecydowali się pozbyć swoich strąków Tesla II – Michael uważa, że było tak, ponieważ sieć chciała uciec od atrakcji związanych z towarzyszącymi. Wszystkie kapsuły zostały wystawione na sprzedaż, z których większość została przejęta przez entuzjastów i sieci salonów gier. Niektóre działają do dziś: na przykład MechBody grupa jest właścicielem falangi strąków, które zabierają na konwenty gier, podobnie jak Arkada Fallout Shelter w Minnesocie.
W tym momencie Michael był uzależniony od strąków. Jeździł na trzy zawody Red Planet rocznie w Nowym Jorku i Cincinnati, wydarzenia, które przyciągały zawodników z tak odległych miejsc, jak Japonia, i był zapalonym kolekcjonerem kurtek i efemeryd BattleTech – nawet kupując dwumetrowy model Atlas BattleMech pięść, którą trzyma w areszcie poza Dallas. Ma też trzymetrowy model Vester Thrust Vehicle z Red Planet, który kupił za 200 dolarów.
Posiadał już osiem działających zasobników generacji 3.0 i kupił kolejne dziesięć zasobników Tesla II po tym, jak Dave & Busters wyprzedali ich zapasy. W szczególności strąki 3.0 są teraz niezwykle rzadkie. Michael uważa, że na świecie zostało tylko około 24, ale tylko około 12 z nich nadal pracuje, w tym jego osiem. W swoim garażu ma dwie kapsuły 3.0, podczas gdy reszta jest w magazynie wraz z masywną pięścią robota. Ale z powodu palącego teksańskiego upału uważa, że jest zbyt gorąco, aby wejść do garażu i grać na strąkach przez około osiem miesięcy w roku.

Zdjęcie promocyjne jednego z wczesnych projektów pod.
Jego celem jest całkowite odnowienie wszystkich kapsuł BattleTech i ustawienie ich gdzieś w arkadach – ale znalezienie odpowiedniej lokalizacji okazało się trudne, głównie dlatego, że maszyny są tak duże. Arkady, które były zainteresowane, nie miały miejsca, a te, które miały przestrzeń, nie były zainteresowane – mówi.
Innym problemem jest to, że coraz trudniej jest konserwować te starzejące się maszyny. Strąki Tesli nie są takie złe, zauważa: to te same komponenty, które można znaleźć w każdej maszynie arkadowej. Po prostu działają na komputerach z systemem Windows. Ale starsze strąki 3.0 to inna historia. Mają dwa monitory CRT sprzed VGA, które są teraz bardzo trudne do zdobycia. I używają zastrzeżonej karty, która ładuje całe oprogramowanie. Mam trzy karty, a mogą istnieć jeszcze trzy – ale kiedy zawodzą, są po prostu drogimi przyciskami do papieru.
Przyszła wojna
Michael wciąż ma nadzieję, że uda mu się znaleźć miejsce, w którym może pomieścić jego kolekcję kapsuł – uważa, że jest szansa, że gdzieś kręgielnia może ich zabrać. Z pewnością byłoby wielkim wstydem, gdyby te ważne artefakty historii gier pozostawiono do gnicia w magazynie.
Te fantastyczne maszyny wyraźnie wyprzedziły swój czas na początku lat 90. XX wieku. Rzeczywiście, pojawiły się one w programie telewizyjnym Discovery Channel Beyond 2000 w 1992 roku, kiedy zachwycony prezenter oświadczył: Oczekuje się, że ten nowy sport wideo będzie rozpowszechniany wszędzie tam, gdzie fani science fiction mają pieniądze i skłonność do stania się częścią tej fantazji.
Cóż, ostatecznie kwestią sporną okazały się pieniądze. Greg Corson, który przez siedem lat pracował jako programista w Virtual World Entertainment, przypomina że pierwsza fala strąków była horrendalnie droga, częściowo dlatego, że używały zastrzeżonych komponentów. Myślę, że kiedy zaczynaliśmy, Virtual World Entertainment trochę za bardzo wyprzedzało swoje czasy, czyniąc wiele rzeczy, które chcieliśmy zrobić, zbyt drogimi, aby były praktyczne. Późniejsze, bardziej zaawansowane strąki Tesli wykorzystywały gotowe części, więc w rzeczywistości były tańsze w produkcji. Greg uważa, że produkcja czegoś podobnego w dzisiejszych czasach byłaby jeszcze tańsza: Dzisiaj, dzięki ulepszeniom narzędzi programistycznych i ogromnym spadkom kosztów komputerów, widzimy, że całkowity koszt opracowania/prowadzenia tego rodzaju działalności byłby o połowę niższy niż wcześniej. w 1990 roku, czyniąc z tego praktyczny biznes.
Wraz z rozwojem e-sportu na całym świecie i tworzeniem dedykowanych aren do gier, takich jak Belong w sklepach GAME, być może teraz nadszedł czas, aby kapsuły BattleTech ponownie pojawiły się w nowej formie – zwłaszcza, że dwie nowe gry BattleTech mają zostać wydane w 2018 roku, potencjalnie ożywić zainteresowanie franczyzą.
Ale dla Michaela ważne jest również zachowanie przeszłości i gry, która stała się tak ważna dla jego życia. Zamieniło się to w przyjaźnie na całe życie, mówi. Zaprzyjaźniłem się na całym świecie, od Japonii po inne miasta w USA. To było takie wspaniałe doświadczenie - i dlatego jestem zmotywowany, aby zachować strąki i utrzymać je w ruchu.
Masz ochotę na retro? Spójrz na to: Wolisz swoją nostalgię Hotline Miami czy Contra-flavored? Dwie nadchodzące strzelanki 2D są tutaj, aby je usatysfakcjonować