Siedem rodzajów miast, które nieuchronnie zbudujesz w Fallout 4

Twój własny skrawek pustkowi





W końcu to się stało: Bethesda zmierzyła się z Minecraftem. Wydawca od jakiegoś czasu bawi się narzędziami do edycji map w swoich podstawowych seriach RPG. Rozszerzenie Hearthfire firmy Skyrim pozwala budować i dekorować domy, korzystając z solidnego systemu fizyki, który pozwala przeciągać obiekty po woli, ale nie do Fallout 4 czy dał nam mniej więcej władzę projektantów poziomów nad układem i zawartością obszaru.

W niektórych częściach nowej gry możesz przekształcać obiekty w surowce, takie jak drewno i guma, a następnie kupować i umieszczać ściany, rekwizyty i interaktywne elementy, aby stworzyć własne miasto. Co więcej, NPC będą mieszkać w tych miastach i będziesz musiał ich karmić, podlewać, szczęśliwych i chronionych, umieszczając zasoby, takie jak uprawy i automatyczne systemy obronne, aby odeprzeć ataki bandytów. OK, więc nie możesz wkopać się w sam teren, ale wszystko nad ziemią możesz mieszać.

W sklepie jest teraz oczywiście sporo gier z funkcjami edycji map i pojawiły się pewne trendy w projektowaniu, od obowiązkowego wizerunku gigantycznego penisa po te przerażająco biegłe prace urbanistyczne, na które wpadam na YouTube. Oto kilka odmian osady stworzonej przez użytkowników, z którą na pewno spotkasz się przynajmniej raz w przeciętnej grze Fallout 4.



1. Kalkulatory wielkości miasta

Zestaw narzędzi do edycji Fallout 4 zawiera przełączniki (terminale), które można podłączyć do komponentów, takich jak generatory prądu i szyldy, aby kontrolować ich zachowanie. Możesz łączyć ze sobą dość złożone sekwencje interakcji, korzystając z bardziej zaawansowanych gadżetów, takich jak wyzwalacze laserowe i komponenty, które są mapowane na ten sam terminal. Moja wiedza na temat programowania jest wprawdzie pobieżna, ale mając wystarczający wgląd, możesz nawet stworzyć własny silnik analityczny wewnątrz symulacji, podążając śladami tego Kalkulator LittleBigPlanet i to całkowicie przerażająca, napędzana lawą istota z Twierdzy Krasnoludów.

Całkiem dlaczego ludzie czują potrzebę budowania komputerów wewnątrz innych komputerów, umyka mi. To prawda, że ​​jest to tańsze niż kupowanie kolejnego laptopa, ale to także miesiące pracy dla maszyny, która jest wystarczająco wydajna, by dodawać i odejmować. Któregoś dnia ktoś zbuduje komputer wewnątrz komputera wewnątrz komputera, a ludzkość wyparuje w blasku metatekstualności.



2. Królewska Przystań

Albo Zimowa Twierdza. Albo Biała Grań. Albo statek kosmiczny Enterprise. Albo zamek DisneyLand. Albo Lordranem. Albo zestaw Carry On Cleo. Prawdopodobnie wszystkie z nich, plus centrum kongresowe w Los Angeles (wraz z postaciami niezależnymi ustawiającymi się w kolejce przez migające telewizory), sześć tysięcy animacji na billboardach w stylu kasyna, na których Mario robi niekanoniczne rzeczy księżniczce Peach i laboratorium metamfetaminy. Breaking Bad . Długie włóczenie się po różnych tablicach Reddit nauczyło mnie, że nic zaangażowanego redaktorom nie cieszy się bardziej niż przeszczepianie punktów orientacyjnych popkultury między grami lub do nich, zamazywanie ich DNA w sposób obliczony na wzbudzenie szoku i podziwu na Twitterze oraz zirytowanie różnymi prawami autorskimi prawnicy.

Estetyka Fallouta 4 stanowi pewną przeszkodę, trudno uwierzyć, że mieszkasz w Wiosce Smerfów, kiedy wszędzie pełno 200-letnich wózków sklepowych i wszystko wygląda, jakby było zrobione ze szczurzych odchodów, ale wierzę w ciebie, fani splicingu licencji. I oczywiście, w końcu możesz spodziewać się modyfikacji skórek i tekstur, które pomogą dopełnić iluzję (jeśli Bethesda nie uderzy ich ban-hammerem), które tym razem faktycznie trafią również do wersji konsolowych.



3. Miasta stworzone przez ludzi, którzy chcą tworzyć gry Fallout

Na każde 10 na wpół wykończonych brzydkich oczu lub gigantycznych rzeźb penisa powinien (mamy nadzieję) znaleźć się przynajmniej jeden gracz, który odważnie postanawia stworzyć coś, co faktycznie działa tak, jak powinno miasto. Miasto, w którym rozmieszczenie gospodarstw, rynków, domostw itd. naprawdę przypomina praktyczne i emocjonalne potrzeby żywych stworzeń. Miasteczko, w którym morale jest zawsze wysokie, gdzie nikt nie chce wody, baru, na którym można się oprzeć, czy miejsca, w którym można położyć głowę. Miasto, które może powstrzymać najeźdźców i utrzymać się bez konieczności ciągłego wyskakiwania z powrotem, aby naprawić barykady i upewnić się, że wszyscy strażnicy wskazują właściwy kierunek.

Co więcej, miasto, które wydaje się być wiarygodną częścią fabuły gry. Narzędzia Bethesdy pozwalają na drobnoziarniste umieszczanie obiektów, które możesz spędzić pół godziny na poruszanie pojedynczą żarówką, aby precyzyjnie oświetlić zapierające dech w piersiach obrazy. To będzie intrygujące, aby zobaczyć, czy najbardziej ambitni twórcy miast mogą nawiązywać do zapomnianych historii tak skutecznie, jak projektanci gry.



4. Rzeźnie

Niektórzy będą postrzegać naloty AI na miasta należące do graczy jako uciążliwość, ale spójrz na to w ten sposób: prawie na pewno zabijesz wielu ludzi w Fallout 4 niezależnie. Przynajmniej w tym przypadku mają uprzejmość przyjść do ciebie. I pomyśl o łupach! Kapsle! Niekończące się krzyki bólu i przerażenia dobiegające zza murów, gdy leżysz na tronie w środku labiryntu drążków, wieżyczek, min lądowych i wież strażniczych, kapryśnego i nieczułego despoty, który przybiera na wadze samobójcze głupstwa plemion padlinożerców.

Pomysł automatycznego hodowania wrogów w grach z otwartym światem dla XP lub przedmiotów ma długą, znakomitą historię, w szczególności gracze Minecrafta nauczyli się zdejmować całe armie mobów, umieszczając punkty odradzania w pobliżu naturalnych zagrożeń. Przy odrobinie szczęścia system rzemieślniczy Fallouta 4 będzie wystarczająco wyrafinowany, aby umożliwić tworzenie młynek do mobów w stylu Minecraft . Wyobraź sobie, że otwierasz zapadnię na moście pod oddziałem szturmowym, aby zanurzyć ich w rzece ścieków nuklearnych, która następnie zamiata upuszczone przedmioty pod chodnik, z którego można je bezpiecznie zebrać. Każde miasto przygraniczne powinno je mieć! Kto wie, może pewnego dnia znajdziesz tam zwłoki ostatniego bossa gry.

5. Miasta trwale zagubionych NPC

NPC marki Bethesda tradycyjnie charakteryzowały się dwiema rzeczami. Po pierwsze, animacje twarzy, które przywodzą na myśl Egzorcystę. A po drugie, ujmująca mieszanka niezależnego myślenia i szalejącej krwawej głupoty. Tak, przeciętny mieszkaniec Skyrim może spać w nocy w prawdziwym łóżku, sprzedawać zbroje w dzień i polować na dziką zwierzynę dla sportu, ale możesz też połóż kosz na jego głowę żeby nie zauważył, kiedy zadzierasz mu rzeczy. To nie do końca Deus Ex Machina.

Dla wielu te słabostki AI są częścią zabawy, hej, czego nie kochać w tawernach, którzy rozpocząć walkę o upuszczoną kapustę ? - ale teraz wyobraźcie sobie NPC z Fallouta 4, który próbuje poruszać się po mieście nie przez wyszkolonego projektanta, ale przez jakiegoś na wpół nastolatka. Tak, postacie Fallouta 4 są znacznie bardziej wiarygodne niż te z poprzednich gier Bethesda, ale roztrzaskany labirynt pokoi bez drzwi i krętych, wolnostojących ścian nadal prawdopodobnie będzie miał szkodliwy wpływ na ich dzień. Przez te miejsca chrupiący mieszkańcy mogą wiecznie toczyć się, szukając w rozpaczy plonów, które mają podlewać, straganów, które mają prowadzić. Naprawdę żałosne.

6. Strzelnice

Załóżmy, że właśnie złapałeś Fat Mana, powracającą ciężką wyrzutnię z Fallouta 3. Nie możesz się doczekać, żeby go wypróbować, ale Grubas nie jest bronią, którą możesz wystrzelić w dowolnym miejscu. Ujmę to w ten sposób - to nie jest broń, która rani. Gdybyś grał jako kompletny złoczyńca, wykopując nogi spod cywilizacji, gdy walczy ona na nogi, to nie byłby problem. Ale postanowiłeś grać jako cholerny dobroczyńca. Jesteś także specjalistą od skradania się. Jak u licha zamierzasz wykopać sobie ładny, satysfakcjonujący krater bez drwiny ze swoich pretensji do ninja?

Ach, ale czekaj. Tam jest ta śmieć, w większości opuszczona wioska, którą założyłeś w zeszłym tygodniu, prawda? Ten, który wypełniłeś szytymi na zamówienie manekinami z witryn sklepowych, którym nadałeś indywidualne nazwiska i historie, aby stworzyć oczyszczające mini królestwo pozbawionej poczucia winy brutalnej opresji. Abyś mógł robić ludziom wszelkiego rodzaju złe rzeczy, nie tracąc przy tym swoich uprawnień bohatera. Ponieważ prawdopodobnie jesteś trochę szalony. Może powinieneś złożyć wizytę. Wizyta, która kończy się, powiedzmy, sto metrów za granicami miasta. Szkoda tylko, że Fallout 4 nie obsługuje tego samego poziomu realistycznego niszczenia budynków, co, powiedzmy, Red Faction: Guerrilla. Mimo to te sługusy manekinów będą… latać .

7. Śmiesznie funkcjonalne stanowiska handlowe lub magazynowe

W Falloucie 4 możesz budować miasta w kilku miejscach. Zakładając, że poświęcisz się wyłącznie człowiekowi, przynajmniej jedno z budowanych przez ciebie miast będzie prawdopodobnie składało się z najpotrzebniejszych rzeczy: szopy ze stołem warsztatowym, wieżyczki na dachu, sejfu, i samotnie wyglądający trader spoglądający na horyzont.

Bo spójrzmy prawdzie w oczy, w grze zawierającej tyle samo do zrobienia, co Fallout 4, możesz być w stanie zrobić prawie wszystko, ale czasami wystarczy jest wystarczająco. Nie to, że łatwo cię zboczyć z drogi czy coś, ale... och, co to jest na horyzoncie?