Slitterhead wygląda jak gra Silent Hill, która nadrabia stracony czas

Slitterhead

(Źródło zdjęcia: Bokeh Game Studio)





Podczas gdy świat gier rysował trafne porównania między Slitterhead i Silent Hill podczas zwiastuna ujawnienia tego pierwszego na Game Awards w Los Angeles zeszłej nocy , wszystko o czym mogłem myśleć to Egzorcysta. Aby być uczciwym, Slitterhead jest pomysłem twórcy Silent Hill, Keiichiro Toyamy, i jest również oceniany przez cenionego kompozytora serii survival horrorów, Akirę Yamaokę. I chociaż mogliśmy narysować paralele między zmiennokształtnymi, pozornie opętanymi demonicznymi istotami Slitterheada i protagonistą filmu Reagan Teresą MacNeil, to klasyczne miejsce w czasie horroru uderzyło we mnie.

Moja matka była wśród tłumu na publicznej premierze Egzorcysty w kinie Glasgow Odeon w 1973 roku i wspomina omdlenia klientów, fizyczne choroby w przejściach i przenoszenie ich przez sanitariuszy – tak przerażające były „specjalne” efekty wyreżyserowane przez reżysera Williama. Friedkin postrzegany jako ekran. Oczywiście wszystko to wygląda trochę gównianie jak na dzisiejsze standardy, ale to było w swoim czasie. Slitterhead wygląda więc, jakby Silent Hill nadrabiał stracony czas.

Obrócił się do 11

„Ciężący akcją styl Slitterhead mierzy się z bardziej zamyśloną wrażliwością Silent Hill, ale nie wydaje się to nienaturalne, biorąc pod uwagę kierunek przebojowego horroru w 2021 roku”.



Opracowana przez czeskie studio Vatra Games, Silent Hill: Downpour była ostatnią główną częścią serii Silent Hill, która miała swoją premierę w 2012 roku. Ostatnią grą wydaną przez pionierów serii, Team Silent, była Silent Hill: The Room z 2004 roku, a Hideo Kojima P.T. drażnił ostatecznie niefortunny nowy kierunek dla marki w 2014 roku, pierwotna wizja Keiichiro Toyamy była zaniedbywana przez prawie dekadę. Sam Toyama jest również odpowiedzialny za serię horrorów Forbidden Siren – z których ostatnia, Siren: Blood Curse, wylądowała w 2008 roku – przez ostatnie kilka lat pracowała nad ekskluzywną dla Sony serią przygodowych gier akcji Gravity Rush. W zeszłym roku 51-latek założył Bokeh Game Studio, a Slitterhead zaznaczył swój pierwszy projekt.

W zwiastunie ujawniającym Slitterhead jest ledwie minuta materiału filmowego, ale z pewnością wystarczy, aby fani horrorów, a dokładniej fanów Silent Hill, brzęczyli. Zwiastun, wyraźnie chcąc wykorzystać ten rodowód, w pierwszym odcinku przedstawia referencje Toyamy, informując nas, że w 1999 roku Keiichiro Toyama wybrał horror jako gatunek dla swojej pierwszej pracy reżyserskiej. Silent Hill został wydany światu. W 2020 roku uniezależnił się i założył Bokeh Game Studio. I wrócił, by z przerażeniem stawić czoła nowemu wyzwaniu. W praktyce Slitterhead wygląda jak Silent Hill w wieku 11 lat – z mnóstwem groteskowych, zmiennokształtnych potworów; rozczłonkowanie zdezorientowanych cywilów i policjantów; oraz ninja-aping, noszący kask motocyklowy i dzierżący miecz, który wyrusza do miasta na eteryczne istoty, które mogą, ale nie muszą, być bohaterem gry.

Wysokooktanowy, pełen akcji styl Slitterhead oczywiście kłóci się z bardziej zamyśloną wrażliwością klasycznego Silent Hill, ale przynajmniej na tym etapie nie wydaje się to nienaturalne, biorąc pod uwagę kierunek przebojowego horroru w 2021 roku. Resident Evil w ostatnich latach zwrócił się w stronę bardziej inspirowanego akcją terroru z perspektywy pierwszej osoby, podczas gdy The Evil Within Tango Gameworks przełamało brzegi otwartego świata horroru w swojej drugiej odsłonie serii z 2017 roku. nadchodzące Ghostwire Tokyo, również przyjmuje bardziej praktyczne, oparte na konfliktach podejście w swojej interpretacji przestraszenia ich w czasach nowożytnych.



Slitterhead

(Źródło zdjęcia: Bokeh Game Studio)

CZYTAJ WIĘCEJ

Antologia Mrocznych Obrazów: Diabeł we mnie



(Źródło zdjęcia: Supermasywne gry)

Kreatywność i ryzyko napędzają współczesne horrory – ale dokąd zmierza ten gatunek?

Być może najbardziej ekscytujący wynos z odkrywczego zwiastuna Slitterhead dociera jednak do samego końca. Pokazano nam szerokie ujęcie wieżowca położonego na terenie, który wygląda jak obszar przemysłowy. Domy są ciasno splecione w wielopiętrową strukturę, a kiedy kamera się przybliża, widzimy kobietę stojącą na werandzie, która najwyraźniej została zarażona przez pasożyty, które widzieliśmy wcześniej. W mgnieniu oka jej podobna do stworzenia głowa – łuski, język macki i wszystko inne – cofa się, zgrabnie składa z powrotem na miejsce, by zmienić jej normalną ludzką twarz. Uśmiecha się, a strzał staje się czarny.



Psychologiczny horror leży u podstaw klasycznego Silent Hill i uwielbiam myśl o zmiennokształtnych odgrywających rolę tutaj w Slitterhead – w którym nikomu nie można ufać i każdy może być wrogo nastawiony. Sama myśl o kręceniu się po korytarzach tego właśnie kompleksu mieszkalnego, grzebaniu w zepsutych zamkach i omijaniu ułożonych w stosy szafek na akta, które w niewytłumaczalny sposób blokują schody do kluczowych obszarów, jednocześnie napełnia mnie radością i przerażeniem. Wrzuć do tej mieszanki możliwość nieprzewidywalnych złych i już jestem sprzedany. Dodaj postęp techniczny i estetyczny, jaki gry wideo poczyniły od czasu ostatniego zaangażowania Toyamy w horror, a Slitterhead naprawdę może być czymś naprawdę wyjątkowym. Podobnie jak The Exorcist, gry Silent Hill od Team Silent straciły swoją przewagę pod względem wizualnego terroru, ale mimo to są zintegrowane z tym, gdzie ten gatunek stoi dzisiaj.

W tym celu ostatnio rozważaliśmy Obecny stan horrorów i przyszłość gatunku napędzanego kreatywnością i ryzykiem . Z takimi postaciami jak Ghostwire Tokyo Tango Gameworks, a teraz Slitterhead z Bokeh Game Studio, wydawałoby się, że spektrum horrorów z gier wideo jest w dobrym zdrowiu i jest w bezpiecznych rękach. Co jest oczywiście w równych częściach cudowne i przerażające.


Potrzebujesz więcej strachów w swoim życiu? Powinieneś sprawdzić najlepsze horrory dostępne już teraz.