211service.com
TMNT: Ostatni pisarz Ronin o tym, jak znaleźli właściwy ton R-Rated dla tego popularnego serialu
(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Teenage Mutant Ninja Turtles przez lata igrało z mrocznymi, dorosłymi fabułami, ale w nowej serii Last Ronin te żółwie pływają razem z nimi.
Dla długoletniego pisarza TMNT (a czasami redaktora) Toma Waltza, ich pierwotne plany były „jeszcze bardziej oceniane jako R”, ale wycofali się.
„Chcieliśmy pójść w tę historię bardziej mrocznie, ale pewne rzeczy wydawały się po prostu niepotrzebne i niepotrzebne, gdy je zobaczyliśmy” — mówi Waltz Newsarama.
Słodki punkt z oceną R, który znaleźli, okazał się hitem, ponieważ 28 października TMNT: Last Ronin #1 sprzedał się w ponad 150 000 egzemplarzy w wersji drukowanej, a jeszcze więcej w wersji cyfrowej.
Pierwotnie stworzony prawie trzydzieści lat temu przez twórców TMNT, Kevina Eastmana i Petera Lairda, Last Ronin widzi, jak ostatni żółw ninja walczy z technologiczną dystopią po śmierci swoich braci z ręki rodziny Shreddera, która rządzi Nowym Jorkiem. Przeczytaj nasze podsumowanie Żołnierze Żołnierzy Wojennych: Ostatni Ronin #1 tutaj .
Z numerem 1 wracającym do wielu wydruków, a drugim w drodze 27 stycznia, Newsarama usiadł z Waltzem, aby omówić swoje doświadczenia z The Last Ronin, jego ton R-Rated i oczywiście wielkie ujawnienia, kim jest Last Ronin i z czym ma do czynienia.
Newsarama: In wywiad z Kevinem Eastmanem przed wydaniem Last Ronin #1 , dowiedzieliśmy się, że Kevin pokazał ci pomysł na Last Ronin mniej więcej w czasie, gdy IDW Teenage Mutant Ninja Turtles #100 w 2019 roku. Czy możesz nas cofnąć do tamtego momentu? Co działo się w twojej głowie?

(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Walc Toma: Szczerze mówiąc, my (Kevin, redaktor Bobby Curnow, ja) wszyscy byliśmy wtedy skupieni na dwóch rzeczach - dostaniu się do numeru 100… a potem na tym, co zrobić z numerem 100.
Postanowiliśmy opowiedzieć historię z poprzedniego numeru w numerze 1, a numer 100 miał być kulminacją tej narracji. Próbowaliśmy zdecydować, w jakim kierunku pójść, gdy #100 zostanie ukończone i opublikowane, czy będzie to kontynuowanie pisania serii przeze mnie, czy przejście na nowy głos.
Wciąż miałem historie osadzone w toczącym się uniwersum IDW, ale rzeczywistość była taka, że gdybyśmy mieli dokonać zmiany, wydarzenia z „City at War” położyły idealną podstawę dla nowego status quo dla naszego bohaterów (oraz ich sprzymierzeńców i wrogów), co z kolei dało znakomitą okazję dla nowego pisarza, by wkroczył i skierował serię w nowym kierunku. Prawdziwe rozwidlenie dróg i w końcu podjęliśmy, moim zdaniem, fantastyczną decyzję, polegającą na sprowadzeniu ulubieńca fanów, autorki/artystki Sophie Campbell, aby przejęła stery.
Tak więc, wiedząc, że #100 będzie końcem mojego biegu w toku, znalazłem się w interesującym miejscu - nadal kochając TMNT, nadal chcąc opowiadać historie, ale wiedząc, że musiałoby to być w innym format/tytuł niż trwająca od dłuższego czasu seria.
Wchodzi mój brat z innej matki, Kevin Eastman! Wyciągnął szkic The Last Ronin, który przechowywał przez ponad 30 lat, i podzielił się nim ze mną, abym mógł zastanowić się nad nim. I myślałem, że to… Zdumiewający ! Byłem całkowicie zdumiony tym, co on i Peter Laird stworzyli w 1987 roku. To było zabawne, tragiczne, inne… i niesamowicie prorocze. Byłem uzależniony od samego początku, a kiedy Kevin stwierdził, że chce dostosować szkic i opracować/wyprodukować go dla współczesnej publiczności TMNT… a potem zapytał, czy chcę być częścią procesu współpracy/kreatywnego… Nie mogłem Powiedz tak!' wystarczająco szybko. Wydawało się to naturalnym kolejnym krokiem w naszej wspólnej podróży TMNT i oto jesteśmy!

(Źródło zdjęcia: Esau i Isaac Escorza (wydawnictwo IDW))
Nrama: Ostatni Ronin miał długą drogę do publikacji, z kreatywnymi zmianami, opóźnieniami w wydaniu i oczywiście globalną pandemią, która to spowolniła. Jak to było dla ciebie czekać? Jak się czułeś w noc, zanim ta książka w końcu trafiła na półki?
Walc: Byłbym kłamcą, gdybym powiedział, że nie było momentów, w których obawiałem się, co stanie się z The Last Ronin, zwłaszcza po tym, jak oryginalny artysta Andy Kuhn musiał odejść od projektu z powodów osobistych. Andy ukończył już około 20 stron świetnej grafiki i przerażało mnie myślenie, że do ukończenia projektu będziemy musieli zatrudniać nowych artystów – mam na myśli, co by było, gdyby te dwa style były tak różne, że zniechęciłyby czytelników i sprzedawców?
Na szczęście Kevinowi udało się zrekrutować wspaniałych braci Escorza (Isaac i Esau), a IDW i Nickelodeon naprawdę wspięli się na szczyt, kiedy zatwierdzili całkowite ponowne uruchomienie projektu od strony pierwszej, co pozwoliło nam stworzyć wizualnie spójny i spójny komiks. seria książek. Dodaj do tego niesamowite talenty współartysty Bena Bishopa, kolorystę Luisa Antonio Delgado, liternika Shawna Lee i, oczywiście, kapitana statku IDW TMNT, redaktora Bobby'ego Curnowa, a potencjalna katastrofa zamieniła się w ekscytującą nową okazję do publikacji sukces - opóźniony tak, ale ostatecznie wart czekania, lubię myśleć. Okazało się to tak wspaniałe, że byłem absolutnie pewny, że fani – starzy i nowi – będą przynajmniej zachwyceni wyglądem książki, gdy tylko dostaną ją w swoje ręce.
Czułem się również tak, jakbyśmy opowiadali bardzo fajną historię, chociaż przyznaję… noc przed wydaniem byłem trochę zdenerwowany/niepewny reakcji, jaką możemy otrzymać, ponieważ opowiadałem historie TMNT przez 10 lat w toku wykorzystując bardzo spójny i osobisty styl opowiadania, a The Last Ronin jest napisany w zupełnie inny sposób. W dużym stopniu adaptuje się do oryginalnego zarysu Kevina i Petera i jest stworzona w niezwykle wspólnym procesie, w którym Kevin i ja pracujemy razem, aby każde słowo w każdym balonie/podpisie w każdym panelu na każdej stronie było czymś, czego my oboje są zadowoleni.
Po dziesięciu latach ciągłego pisania czułem, że jestem w stanie dokładnie przewidzieć reakcje czytelników na każdy nowy numer z miesiąca na miesiąc. Ale „The Last Ronin” był (i jest) bardzo nowym terytorium dla mnie jako współscenarzysty, a noc przed premierą gryziełem paznokcie. To, co stworzyliśmy Kevin, ja, zespół grafików, Shawn, Bobby i oczywiście Peter Laird, wydawało się duże, ważne i nowe… ale czy ktokolwiek inny by się zgodził? Okazuje się, że zrobili!

(Źródło zdjęcia: Kevin Eastman/Esau & Isaac Escorza/Luis Antonio Delgado/Shawn Lee (IDW Publishing))
Nrama: Co myślisz o (ogromnej!) reakcji na The Last Ronin #1?
Walc: Powiedzmy, że reakcja znacznie przekroczyła to, czego się spodziewałem, a nawet liczyłem… zarówno krytyczną, jak i ogólną (i ciągłą) sprzedaż. Absolutnie niesamowite i nie mógłbym być bardziej wdzięczny i upokorzony ciągłymi pozytywnymi reakcjami i nieokiełznanym oczekiwaniem na więcej ze strony czytelników i krytyków.
Powiem to do dnia swojej śmierci – byłem bardzo błogosławiony i miałem szczęście być częścią kreatywnego wszechświata TMNT, a The Last Ronin z pewnością nie jest wyjątkiem. To sprawia, że chcę jeszcze ciężej pracować nad pozostałą częścią serii… i nie tylko.
Nrama: Porozmawiajmy więc o numerze 1, naszym wprowadzeniu do świata Last Ronin. Jedną z rzeczy, którymi może zaskoczyć przypadkowy fan TMNT, jest mroczna, R-Rated charakter tej historii.

(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Jako pisarz, czy byłeś zaskoczony tym, jak mroczna może być historia TMNT? A może myślisz, że w tradycji TMNT było już trochę mrocznych rzeczy?
Walc: [Śmiech] Właściwie mój początkowy scenariusz był jeszcze bardziej oceniony jako R… wiele przekleństw, które ostatecznie wycięliśmy itp. To Kevin słusznie wyciągnął mnie z przepaści z twardym R – jak stwierdził, po prostu tak nie było. Potrzebuję tego, a on miał 100% racji. Chcieliśmy posmakować tej historii, ale pewne rzeczy po prostu wydawały się niepotrzebne i niepotrzebne, gdy je zobaczyliśmy.
To powiedziawszy, nadal dostaliśmy nasze ciasto i też je zjedliśmy – zarówno IDW, jak i Nickelodeon byli niesamowici, pozwalając nam przesuwać kopertę w bardziej dojrzałym kierunku niż większość tego, co można zobaczyć w TMNT w tych dniach – chociaż, żeby było jasne, ja Zawsze czułem, że nasza trwająca seria miała dość ponure, mroczne i dojrzałe momenty… zaczynając od śmierci Hamato Yoshiego i jego czterech młodych synów w Feudalnej Japonii, co zostało przedstawione w numerze 5.
Więc tak, to nie pierwszy raz, kiedy pogrążamy się w ciemności z bohaterami w pół skorupie, ale z pewnością po raz pierwszy robimy to w spójny sposób - od pierwszej strony do ostatniej strony, The Last Ronin idzie być twardą dorosłą lekturą. Nie sądzę, żebym zbytnio psuł, stwierdzając, że nie zobaczysz żadnego gołębia Petesa, który pojawia się i zachowuje się głupio w tej konkretnej opowieści (tak bardzo, jak uwielbiam tego głupkowatego człowieka-ptaka).
Nrama: Spośród wielu niespodzianek ujawnionych w Last Ronin #1, jedną, która z pewnością wywoła rozmowę wśród fanów, jest odsłonięcie antagonisty serii: wnuka Shreddera i obecnego szefa klanu Foot, Oroku Hiroto.

(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Nie psując zbyt wiele, możesz nam powiedzieć, co kieruje tym złoczyńcą i jak udało mu się zabić trzy z czterech żółwi ninja?
Walc: Bez spoilerów! Ale … Powiem to. W Oroku Hiroto jest znacznie więcej (a może znacznie mniej jest lepszym określeniem tego, co zostało przedstawione do tej pory). Jego historia, podobnie jak historia naszych bohaterów, będzie odsłaniana i odsłaniana w miarę rozwoju serii… w tym jego mroczna historia z klanem Hamato, a także jego „interesujący” związek z jego matką w śpiączce, Oroku Karai.
Nrama: Pomimo porażki, wydaje się, że mieszkańcy Nowego Jorku (który jest pod żelazną władzą Hiroto) są przynajmniej świadomi istnienia Żółwi Ninja. Co przeciętny mieszkaniec nowojorskiego Hiroto sądzi o tych czterech braciach?
Walc: Nie zdradzając zbyt wiele, większość ludzi w Nowym Jorku albo nie pamięta mutantów, albo myśli o nich jako o mitach/legendach (podobnie jak ludzie myśleli o Batmanie na początku klasyka Franka Millera Czarny Rycerz Powraca ).
W szczególności jedna osoba będzie zachwycona, gdy dowie się, że jest odwrotnie… i ta osoba nie jest April O'Neil. Ale będziesz musiał po prostu dalej czytać serię, aby dowiedzieć się, kto to jest (jedna z wielu wspaniałych niespodzianek, które wciąż mamy w kolejce).
Nrama: A propos, co April O'Neil robiła przez lata, odkąd Żółwie zostały pokonane przez Hiroto?

(Źródło zdjęcia: Sophie Campbell (wydawnictwo IDW))
Walc: Cóż, powiem ci, czego nie robiła – nie tylko siedziała i dąsała się na despotyczne panowanie Hiroto nad Nowym Jorkiem. Nie… była bardzo zajęta, pomimo wielkich przeciwności… i pomimo wielkich tragedii z przeszłości, które musiała przezwyciężyć. Wszystko zostanie ujawnione… począwszy od numeru 2.
Nrama: A skoro mówimy o odkryciu niespodzianek, muszę zapytać o to, co było jak dotąd największą tajemnicą wokół Last Ronin. To znaczy tożsamość ostatniego żyjącego Żółwia Ninja. Na samym końcu numeru 1 dowiadujemy się, że tak naprawdę jest to... Michał Anioł. Spośród wszystkich potencjalnych ocalałych, dlaczego ty i Kevin Eastman wybraliście się z Michałem Aniołem do tej historii?
Walc: Kevin od samego początku chciał iść z Mikey'em, a ja byłem całkowicie podjęty tą decyzją. Michelangelo był pierwszym w historii TMNT powołanym do życia (w oryginalnym szkicu Kevina z dawnych czasów) i wydaje mi się, że jest on także ostatnim TMNT - przynajmniej w tej opowieści, którą opowiadamy.
Nrama: Jak zmienił się Michał Anioł od śmierci jego braci? Czy rozpoznamy kogoś z jego dawnego ja w tym nowym, odzianym na czarno Żółwiu Ninja?
Walc: Mikey walczy z wieloma osobistymi demonami - najgorsze z nich jest poczucie winy ocalałego. To straszny rodzaj PTSD i jak dotąd radził sobie z tym sam (cóż… jeśli nie liczyć tych dziwnie znajomych głosów, które zawsze przemawiają do niego z cienia). Na początku naszej historii znajduje się w bardzo ciemnym miejscu, a zemsta jest jedyną maścią uzdrawiającą, jaką może zidentyfikować. Ale niespodziewane spotkanie z April zapewni mu różne ścieżki, którymi może podążać. Pytanie brzmi – czy jest zbyt daleko, by odejść od mściwej/samobójczej wędrówki, którą sobie wyznaczył? Czytaj dalej !
Czytaj dalej z naszą listą wszystkich nowe komiksy, powieści graficzne i kolekcje TMNT w 2020 roku i później .