211service.com
Vice City z trylogii GTA podkreśla znaczenie autonomii w grach sandbox
(Źródło zdjęcia: Rockstar)
9 listopada 2002 roku obiecałem mojemu kumplowi Gavowi, że może pożyczyć parę eleganckich butów na urodziny swojej ciotki. Powiedziałem mu, że spotkam się w połowie drogi, na moście dzielącym Cathcart i Merrylee w Glasgow o 19:00, który, szczerze mówiąc, znajdował się znacznie bliżej mojego domu niż jego. Sześć godzin wcześniej opuściłem szkołę (nie rób tego) i zamieniłem niesamowite cztery mecze z Grand Theft Auto: Vice City, wydanym tego dnia w Wielkiej Brytanii, i wciąż byłem winien człowiekowi za ladą pensa (don tego też nie rób). Sześć godzin później miałem totalną obsesję na punkcie Tommy'ego Vercettiego, Lance'a Vance'a i śmigałem po skąpanych w słońcu, skąpanych w neonach, naćpanych narkotykami ulicach Vice na pokładzie pasteloworóżowego skutera, słuchając Billie Jean. A biedny Gav był przemoczony w deszczu, szarpiąc moimi drzwiami i chcąc pożyczyć tę parę butów. Przepraszam kolego.
Dziewiętnaście lat później, a pierwszy przypadek prowadzenia motoroweru w rytm hitu Michaela Jacksona z 1982 roku jest uważany za kluczowy w serii GTA. Ale po zagraniu w Vice City, tak jak pojawia się w trylogii GTA, bez Jacksona w wyniku wygaśnięcia licencji muzycznej, myślę, że ukoronowanie Vice następuje znacznie później w dążeniu Tommy'ego do dominacji w mieście.
Tempomat

(Źródło zdjęcia: Rockstar)
– Sześć godzin później miałem totalną obsesję na punkcie Tommy'ego Vercettiego, Lance'a Vance'a i śmigałem po skąpanych w słońcu, skąpanych w neonach, naćpanych narkotykami ulicach Vice na pokładzie pasteloworóżowego skutera, słuchając Billie Jean.
To nie zaprzecza znaczeniu tej stałej scenki w Vice City. Teraz może się to wydawać śmieszne, ale włączenie skuterów do Grand Theft Auto było wielką sprawą w 2002 roku. Pierwsze odgórne GTA zawierało zarówno motocykle, jak i supermotocykle pięć lat wcześniej, a jego odgałęzienie DLC, GTA London 1969, również zawierało modowe skutery. Ale motocykle o dowolnej pojemności nie pojawiły się jeszcze w uniwersum Grand Theft Auto 3D i chociaż GTA 3 z 2001 roku miało całkiem niezłą bibliotekę muzyczną, Vice City podniosło swój repertuar audio o mnóstwo najlepszych utworów, które uchwyciły tę epokę. Kombinacja odpalania zapłonu na że Faggio na pasie przylegającym do biura i przesłuchania Kena Rosenberga że kultowe intro z linią basu i synth popem, gdy wszedłeś na główny hamulec, było więc dość wyjątkowe.
Tak bardzo, że szkoda, że powaga chwili została całkowicie utracona w trylogii GTA, po części dlatego, że od tamtej pory przyzwyczailiśmy się do jazdy na dwóch kołach w Grand Theft Auto, a także dlatego, że, szczerze mówiąc, pan Mister właśnie nie mogę wytrzymać albumu Thriller w najlepszym wydaniu.
Vice City jest oczywiście pamiętane o wiele więcej niż tylko bawienie się motorowerami, oczywiście, ale bez zamglonych oczu wczesnych drzwi, znalazłem się w pełni skoncentrowany na tym, ile współczesne GTA zaczerpnęło ze swojego wysadzanego palmami poprzednika – nie tak bardzo z jego misje trzymające za ręce i liniowe fronty narracyjne, ale bardziej od tego, kiedy ostatnio otwiera swój świat dla gracza i wypuszcza go na eksplorację, plądrowanie i podbijanie. Nostalgia napędza większość tego, co pamiętamy o Vice City w 2021 roku, ale tak naprawdę należy o tym pamiętać ze względu na fundamenty, jakie położyło pod GTA Online.

(Źródło zdjęcia: Rockstar)
CZYTAJ WIĘCEJ 
(Źródło zdjęcia: Rockstar)
Co społeczność Grand Theft Auto sądzi o burzliwej premierze trylogii GTA?
Całą dekadę przed pojawieniem się GTA Online – oraz sześć lat i generację konsol przed GTA 4 z 2008 roku – Vice City oczywiście zapewniło zupełnie inne wrażenia z Grand Theft Auto niż to, które znamy dzisiaj. Nie zawierała żadnego komponentu online, a zatem była oparta na fabule od początku do końca; zlecanie graczom wypełniania zawartych misji przypisanych przez określone kontakty rozsiane po mapie, aż ostatecznie doprowadziło do narracyjnego zakończenia. Dla kontekstu, pod koniec 2002 r. Battlefield 1942 dopiero po raz pierwszy szturmował strefę wojny sieciowej, a gry online były w dużej mierze związane wyłącznie z komputerami PC – z perełkami z lat 90., takimi jak Starcraft, Ultima Online, a nawet Doom i Quake, będącymi mistrzami w rozgrywce online. w różnym stopniu lata wcześniej.
Internetowe przedsięwzięcie inspirowane GTA było jako takie daleko, a jednak ostatni etap budowania imperium w Vice City nonszalancko składa się z kupowania aktywów i nieruchomości, pasywnego zarabiania i porządnego grindowania – wszystkie główne założenia współczesnego GTA Online . Ponownie, może wydawać się dziwne, aby woskować lirykę na temat tych funkcji w 2021 r., Ale było to wtedy obce serii Grand Theft Auto, gdzie pomimo tego, że ich historie rozwijały się w swoich piaskownicach, prekursorzy Vice City byli prawie całkowicie liniowi, przynajmniej ze strukturalnego punktu widzenia.
Chodźmy na plażę

(Źródło zdjęcia: Rockstar)
„To znaczy, w momencie premiery zamieniłem cztery gry na Vice City – Gran Turismo 3, Silent Hill 2, Metal Gear Solid 2 i FIFA 2002, nie mniej – i nadal byłem winien pieniądze sklepikarzowi”.
Powrót do Vice za pośrednictwem trylogii GTA i dotarcie do punktu, w którym gra otwiera się właściwie – po pozbyciu się Ricardo Diaza i przejęciu jego posiadłości, pomocy pułkownikowi Juanowi Garcii Cortezowi w ucieczce z miasta, a następnie załatwianiu spraw dla Avery'ego Carringtona, posługując się jego radą, aby rozszerzyć swoją nowo zdobyte imperium narkotykowe – jest zgrabnym przypomnieniem, jak daleko zaszło GTA od tamtego czasu, jednocześnie podkreślając fakt, że gra jest najlepsza, gdy gracz może wybrać kolejny ruch.
Czy przejmujesz podupadłe InterGlobal Film Studios i pobierasz od dzierżawców pieniądze za ochronę, czy też zdobywasz klub dżentelmenów Pole Position jako środek do prania pieniędzy? Być może najlepiej jest kupić stary Printworks i pozwolić mu generować stały dopływ gotówki z dnia na dzień, a może kupić Malibu i pogadać z A-listami w centrum życia nocnego Vice. Podczas mojej pierwszej rozgrywki pamiętam, że postrzegałem te przedsięwzięcia poboczne jako odwrócenie uwagi od głównej fabuły gry – ale tym razem rozkoszowałem się mocą, różnorodnością i autonomią, jaką mi zapewniło, pozostawiając swój ślad na Magic City we własnym tempie.

(Źródło zdjęcia: Rockstar)
Podczas dyskusji dlaczego mgła San Andreas nie ma znaczenia , wspomniałem o sposobach, w jakie trylogia GTA nastawiona na SA tworzy GTA 6. Jest wiele funkcji z oryginalnego San Andreas, które chciałbym przywrócić w następnym, kiedy tylko będzie to konieczne. A biorąc pod uwagę plotki sugerujące, że numer szósty ponownie jest przeznaczony do fałszywego Miami, jestem pewien, że autonomia, jaką GTA Online oferowało graczom w ciągu ostatniej dekady, zostanie zachowana i bez wątpienia zostanie rozszerzona. To dla mnie świetna wiadomość. To znaczy, w momencie premiery zamieniłem cztery gry na Vice City – Gran Turismo 3, Silent Hill 2, Metal Gear Solid 2 i FIFA 2002, nie mniej – i nadal byłem winien pieniądze sklepikarzowi. Pomimo zasłużonych pochwał, jakie San Andreas otrzymał dwa lata później, Vice zawsze był moim ulubieńcem tej epoki – w kategoriach GTA i ogólnie w grach wideo.
Nie można temu zaprzeczyć Trylogia GTA przetrwała burzliwy start i chociaż miałem szczęście, że udało mi się uniknąć wszelkich błędów lub usterek, jest wystarczająco dużo niesprawnego materiału filmowego, aby sugerować, że większość krytyki nałożonej na Grove Street Games i Rockstar jest uzasadniona. Mimo to, pomijając kwestie techniczne, jedną rzeczą, która bardzo mi się podobała w trylogii GTA jako całości, jest to, w jaki sposób skłoniła mnie ona do przemyślenia tego, co wiem, lub myślałem, że wiem o serii. Wziąłem za pewnik, jak napięta była wówczas struktura misji w San Andreas, a tutaj, w Vice City, przeoczyłem kluczowe elementy, które Rockstar umieścił w jednej z moich ulubionych gier online dziesięć lat później – niezależnie od tego, czy zdał sobie z tego sprawę w czas, czy nie.
Potrzebować trochę Kody do GTA Vice City na zdrowie, zbroję, broń i wiele więcej? Mamy cię przykryte.