211service.com
Xbox Everywhere: Phil Spencer chce mieć aplikację Xbox na jak największej liczbie urządzeń
(Źródło zdjęcia: 343)
Coś dziwnego przydarzyło się konsolom do gier wideo w ciągu ostatnich trzech lat. Koncepcje przesyłania strumieniowego w chmurze i gry międzyplatformowej rozpuściły całą ideę samodzielnej maszyny z napędem dyskowym, własną usługą online i ekskluzywnymi tytułami. I chociaż Sony nieco powoli przyjęło nadchodzącą koncepcję metaświata gier wideo, Microsoft to przyjął. Na E3 2021 skupiono się na Game Pass i wieloplatformowych możliwościach aplikacji Xbox. Xbox to już nie konsola, to platforma.
Phil Spencer, szef działu Xbox, doskonale zdaje sobie sprawę ze zmian zachodzących w branży, zarówno pod względem technologii, jak i kultury. Gry nie są już tym, czym były – i pod pewnymi względami zostały przyspieszone przez COVID-19. „Jedną z rzeczy, na które zwróciłem uwagę na początku pandemii, było to, ile nowych znajomości nawiązano w usłudze Xbox Live” – mówi. „W pierwszym miesiącu było to dosłownie dziesiątki milionów i po prostu rosło”.
„Niektóre z nich to po prostu wzrost aktywności sieciowej w miarę, jak ludzie grali w coraz więcej gier. Ale jako branża widzieliśmy również, że takie rzeczy jak Among Us, które były dostępne od kilku lat, zyskały dużą popularność. Myślę, że było to odzwierciedlenie możliwości społecznościowych, jakie mają gry. Częściowo chodzi o zmianę pokoleniową, ale też myślę, że poprzez pandemię – gry stają się miejscem publicznego dialogu, wspólnoty i dyskusji. To podnosi odpowiedzialność za nas, jako branżę, za to, za czym powinniśmy się opowiadać”.
Przełamywanie barier

(Źródło obrazu: Xbox)
Jedna z kluczowych zapowiedzi Xbox E3 2021 pokazem było rozszerzenie aplikacji Xbox na nowe platformy, w tym dekodery i telewizory smart. Dla Spencera chodzi o sposób, w jaki gry są akceptowane jako popularna rozrywka cyfrowa, obok mediów społecznościowych i usług przesyłania strumieniowego, takich jak Netflix. Stare bariery wejścia znikają.
„Nie mam na myśli tego w negatywny sposób”, mówi, „ale gry wideo zaczęły się jako entuzjasta, niemal hobbystyczna branża, a „gracz” był etykietą, którą nosiliśmy. Teraz mamy ponad trzy miliardy ludzi grających w gry wideo, a kiedy prawie połowa świata coś robi, nie wiem, jak rozróżnić gracza lub nie-gracza. Ambicją Spencera jest umieszczenie gier na konsolę Xbox w zasięgu każdego na świecie, niezależnie od posiadanej technologii – a to będzie wymagało ponownego przemyślenia tego, czym są gry i konsole do gier.
„Powinniśmy po prostu zdać sobie sprawę, że nie każdy dorastał z kontrolerem w ręku”, mówi. „Nie zazdroszczę filmom, telewizji ani książkom, ale myślę, że te media mają przystępność. To jest coś, o czym powinniśmy myśleć jako o branży. Powiedzmy, że chcę zagrać w następną świetną grę na konsolę. Więc muszę kupić tę konsolę, muszę ją podłączyć, nie wiem jak używać kontrolera – bo wcześniej tego nie robiłem – więc będę musiał poćwiczyć i uczyć się. Dużo myślimy o tym punkcie dostępności i – nie po to, by wracać do Game Pass – ale część z nich jest finansowa, wiesz. Te gry kosztują 70 dolarów. To dużo pieniędzy w porównaniu z innymi formami sztuki, o których mówimy”.

(Źródło zdjęcia: Gry na placu zabaw)
„Teraz mamy ponad trzy miliardy ludzi grających w gry wideo, a kiedy prawie połowa świata coś robi, nie wiem, jak rozróżnić gracza lub nie-gracza”
Phil Spencer, szef działu Xbox
Czy to oznacza, że zobaczymy przejście na model w przeważającej mierze free-to-play, spopularyzowany przez Battle Royale? „Myślę, że różnorodność modeli biznesowych w branży gier jest mocną stroną – i siłą twórczą, a nie tylko siłą biznesową. Jeśli masz świetną grę, niezależnie od tego, czy jest to gra jednoosobowa z początkiem, środkiem i końcem; gra, która ma zawartość do pobrania, aby rozszerzyć rozdziały; gra free-to-play, gra oparta na reklamach, chcę, aby wszystkie te mogły odnieść sukces. Jako branża musimy przyjąć tę różnorodność. Musimy się upewnić, że nie popadniemy w myślenie, ok, teraz wszystko musi być darmową grą Battle Royale. Twórca powinien korzystać z modelu biznesowego, który pozwala mu dostarczać mu odpowiednie wrażenia. A jako gracze musimy być otwarci na fakt, że kreatywne zespoły muszą widzieć korzyści finansowe z tego, co tworzą, i że nie ma jednego modelu biznesowego, który mógłby nimi wszystkimi rządzić”.
Spencer wydaje się również autentycznie zainteresowany treścią generowaną przez użytkowników, czyli graczami wnoszącymi wkład do gier, które lubią. Kreatywne opcje w Minecraft oraz Fortnite są oczywistymi przykładami, ale rozszerzony tryb projektowania wyzwań/obwodów obiecany w Forza Horyzont 5 wskazówki dotyczące przyszłości, w której możliwość modyfikowania rozgrywki, a następnie przesyłania nowej wersji do chmury stanie się codziennością. Jest to w końcu coś, czego najmłodsze pokolenie graczy nauczyło się oczekiwać poprzez sposób korzystania z mediów społecznościowych.
„TikTok polega na znalezieniu tego, co zrobił ktoś inny, niezależnie od tego, czy jest to utwór muzyczny, którego używa, czy jakiś zabawny mem, a następnie ludzie remiksują to z własnymi treściami na wierzchu i staje się to niemal samonapędzającą się rzeczą. Myślę, że powinniśmy to zobaczyć w grach wideo. Myślę, że powinniśmy spróbować otworzyć te narzędzia, a także zachować wartość dla wszystkich w łańcuchu. Chcemy, aby twórcy mogli zarabiać na tym, co tworzą, i widzieć w tym wartość. I nie sądzę, że powinien istnieć jeden gatunek, z którym jest związany.
Xbox chce zakończyć wojnę konsolową

(Źródło obrazu: Xbox)
Ciekawe, że przez całą naszą rozmowę Spencer nie mówi o rywalizacji z innymi konsolami. Chociaż dostał sprytnie zagłębić się w strategię Sony PlayStation podczas E3 , skupia się wyraźnie na przekształceniu osób niebędących graczami w graczy, a nie na przenoszeniu obecnej bazy użytkowników z jednej maszyny na drugą. Kiedy pytam na przykład o brak epickich, samodzielnych gier dla jednego gracza na Xboksie, od razu wie, o co mi chodzi: niedawny sukces Sony z takimi tytułami jak Człowiek Pająk oraz Ostatni z nas 2 , a on nic z tego nie ma.
„Nasza strategia nie polega po prostu na tym, by być jak ktoś inny”, mówi. „Czasami słyszę pytanie „gdzie jest twoja wersja tej lub innej [gry]?”. Jestem w tej branży od dawna, mam mnóstwo szacunku dla twórców na wszystkich platformach i znam wielu, wielu z nich. Ale dobrze, jeśli robimy coś innego niż to, co robią inne platformy. Nie jesteśmy w biznesie tylko próbować stworzyć zieloną wersję czyjejś niebieskiej lub czerwonej platformy. To nie jest przykład kreatywności, który chciałbym widzieć w branży gier”.
Ale co z tych plotek, że jedną z platform, na których Microsoft chce umieścić swoją aplikację Xbox, jest Nintendo Switch. „Wiesz, ewolucja zawsze wymaga czasu”, mówi. „Istnieją różne mocne strony, które różne firmy zbudowały ciężką pracą, a niektóre z tych zmian mogą postrzegać jako destrukcyjne. I będą mieli swój własny rytm biznesowy i tempo, w jakim będą chcieli wprowadzać te zmiany”.

(Źródło obrazu: Microsoft)
„Nie zajmujemy się po prostu tworzeniem zielonej wersji czyjejś niebieskiej lub czerwonej platformy”
Phil Spencer, szef działu Xbox
„Abyśmy odnieśli sukces, nie sądzę, aby kolejna firma musiała się zmniejszyć. Chcę, aby branża dalej się rozwijała i przyspieszała, a jeśli kupisz Switcha i chcesz grać w Minecrafta, a ja przypadkiem kupię moim dzieciom PlayStation… jeśli nie mogą grać razem, to nie pomaga w moim umyśle gry rosną. Ta wojna może pomóc jednemu urządzeniu wygrać z innym, ale nie pomoże branży. Uważam, że na dłuższą metę skupienie się na radości gracza, łatwości gry i dostępności jest właściwą strategią. I myślę, że branża pójdzie w tym kierunku, bo tego będą wymagać gracze”.
A więc aplikacja Xbox na Switchu, pytam ponownie. „Wiesz, to właściwe pytanie, ponieważ ludzie zwykle pytają mnie o wydanie takiej czy innej gry. A ja mówię, że chcę, aby pełne wrażenia z konsoli Xbox były czymś, co dostarczamy. Nie planujemy w tej chwili wprowadzać go na jakiekolwiek inne zamknięte platformy, głównie dlatego, że te zamknięte platformy nie chcą czegoś takiego jak Game Pass. Istnieje mnóstwo otwartych platform, na których możemy się rozwijać: internet, komputery osobiste i urządzenia mobilne. Tak więc, szczerze mówiąc, skupiamy się wyłącznie na tych platformach”.
Później mówi, że całkowicie rozumie, dlaczego tak jest („To nie jest cios dla nikogo, kto ma system, który dla nich działa. Rozumiem, dlaczego zakłócenia w Game Pass nie są tym, czego chcą w tej chwili”). Ale koncepcja Xboksa na innych konsolach nie jest całkowitym ślepym zaułkiem, przynajmniej nie w wizji Spencera. „W końcu”, mówi z uśmiechem, „kiedy mówimy, że chcemy, aby wszyscy mogli grać na Xboksie, naprawdę mamy na myśli to, że możemy wnieść to pełne wrażenia na urządzenie, którego chcą gracze, jesteśmy całkowicie otwarci na te dyskusje”.
Halo Infinite i Forza Horizon 5 mają trafić na Xbox Series X, PC i Game Pass jeszcze w tym roku. W międzyczasie, dlaczego nie sprawdzić najlepsze gry na Xbox Series X być zajętym.