Batman zaczyna się w wieku 15 lat: Dlaczego Bat-flick Christophera Nolana pozostaje najlepszym filmem o superbohaterach, jaki kiedykolwiek powstał?

(Źródło zdjęcia: Warner Bros.)





Znasz już tę historię. Ojciec, matka i ich mały syn opuszczają pokaz filmu Zorro i stają przed przestępcą w Alei Zbrodni. Rodzice umierają, syn przeżywa. Początki Batmana – obok ukąszeń pająków, eksperymentów gamma i eksplodujących planet – to jeden z wielu punktów startowych superbohaterów, o których mówiono do znudzenia, zarówno na stronach i panelach komiksów, jak i na dużym ekranie. Ale jeden zrobił to najlepiej.

Pierwsza z trylogii Bat-Bat Christophera Nolana, Batman Begins, jest często przyćmiona niezrównaną kontynuacją, Mrocznym Rycerzem i przeładowaną Mroczny rycerz powstaje . Ale reżyser, z jego pierwszym rodeo Batmana, przedstawił plan tego, jak powinny wyglądać filmy z komiksów – taki, który nie został dopasowany do niczego w MCU, DCEU lub mega-eksplozji filmów o superbohaterach, które podążał.

Dla wielu historie pochodzenia stały się tak zmęczone, że weszły na pastiszowe terytorium. Spider-Man: W Spider-Verse zgrabnie parodiuje podsumowanie tego, w jaki sposób Peter Parker zdobył swoje moce, podczas gdy inne filmy (takie jak Spider-Man: Homecoming) całkowicie je odwracają. Jednak wciąż jest pewne znaczenie w tym konkretnym momencie, kiedy mężczyzna lub kobieta stają się czymś więcej niż ciałem i krwią. Bez Alfy nie ma Omegi.



(Źródło zdjęcia: Warner Bros)

Nolan jednak mądrze wybrał numer tej nocy w Alei Zbrodni. Obejrzyj ponownie Batman Początek, a zdziwisz się, jak długo trwa wspomnienie najgorszej nocy w życiu młodego mistrza Wayne'a. Patrzysz na 80 sekund, góra. To nie czas na opatrywanie starych ran. Parafrazując własne słowa Thomasa Wayne'a – upadek się wydarzył, już się skończył i czas znów się podnieść.



Przemawia do wrodzonego zrozumienia postaci. Podczas gdy niektórzy – na przykład The Incredible Hulk – przedstawiają każdy wypadek lub nieszczęście, które rozpoczynają karierę w walce z przestępczością, jako coś, co jest nieuniknione, Batman Begins ma kilka rozszerzonych sekwencji treningowych, zanim Bruce Wayne zacznie szukać zemsty w Gotham. W końcu Bruce większość pierwszej połowy filmu spędza w więzieniu, a następnie przechodzi brutalny program pod czujnym okiem Liama ​​Neesona, Ra’s Al-Ghula. Tam uczy się i słucha.

Jest to zatem powolny proces, aby stać się Batmanem, a tego stopniowego nachylania nie można machnąć ręką w jednym lub dwóch montażu. W Batman Begins Bruce ciągle zawodzi: nie może uratować swoich rodziców, nie może zemścić się za ich zabójcę, nie może walczyć z bossami mafii. Nie może nawet pokonać Stracha na Wróble, kiedy po raz pierwszy się ze sobą zmierzą.

Kulminacją jest jego „ujawnienie” jako Batmana w walce w stoczni Gotham, zabijając Carmine Falcone i jego ludzi podczas napadu narkotykowego. Scena jest tylko oczyszczająca, ponieważ Nolan wcześniej nacisnął hamulce, ograniczając ilość akcji. Nawet wtedy jest nadal dyskretny i intymny. Zanim trylogia Arkham była nawet błyskiem w oku twórcy gier, Rocksteady'ego, ciche eliminacje bezimiennych zbirów są o wiele lepszym odzwierciedleniem pierwszego momentu reflektorów superbohatera niż jakiekolwiek naładowane CGI rękoczyny z O.T.T. złoczyńca, jaki kiedykolwiek miałby być.



Czytaj więcej...

(Źródło zdjęcia: Warner Bros.)

Jak gry i komiksy Batmana wpłynęły na kostium Batmana Roberta Pattinsona



Jednak podejście Nolana najlepiej można podsumować słowami porucznika Gordona w końcowej scenie filmu. W scenie, która teraz wygląda jak proto-post-kredyty, Gordon dokucza obecności Jokera w Gotham City po tym, jak Clown Prince of Crime zostawił wizytówkę na miejscu zbrodni i, w okrężny sposób, obwinia Batmana. Czemu? Eskalacja.

My zaczynamy przewozić półautomaty, oni kupują automatykę. Zaczynamy nosić kevlar, oni kupują naboje przeciwpancerne, Gordon mówi Batmanowi na dachu GCPD. I? Odpowiedzi Batmana. A ty nosisz maskę, mówi Gordon. Skacząc z dachów. A teraz weź tego faceta. Napad z bronią w ręku, podwójne zabójstwo, ma zamiłowanie do teatru, tak jak ty. Pozostawia wizytówkę…

Dla wielu jest to szlak okruchów chleba prowadzących do tego, co stałoby się ikonicznym występem Heatha Legera jako Joker. Jednak przyjrzyj się trochę bliżej, a to przemawia do mantry Nolana: jeszcze niczego nie widziałeś.

Wiele filmów komiksowych z pierwszej ręki wpadło w pułapkę umieszczania nagłówków w pierwszym filmie bohatera. Kryje się za tym logika – porażka tutaj, a może nie dostaniesz kolejnej szansy. Kapitan Ameryka: Pierwszy Avenger natychmiast użył Czerwonej Czaszki, Doktor Strange miał Dormammu. Thor wprowadził nawet Lokiego z prędkością błyskawicy, co jest sprzeczne z późniejszym, bardziej przyszłościowym podejściem Marvela.

(Źródło zdjęcia: Warner Bros)

Powstrzymując rzeczy, Nolan pozwolił Bruce'owi Wayne'owi odetchnąć, zanim stał się Batmanem, mitem. Nie możesz mieć jednego bez drugiego, a Nolan rozumie, że podróż do stania się Batmanem jest tak samo ważna, jak Batman idący od stóp do głów ze swoją niekończącą się galerią łotrów.

W rzeczywistości największą siłą Batman Begins jest to, że bez niego Mroczny Rycerz nie odniósłby sukcesu. W końcu klasyk z 2008 roku nie był filmem, który powstał z niczego. Anarchiczna skłonność Jokera nie działa bez strachu na wróble, który drapie powierzchnię lęków Batmana; Zabicie miłości swojego życia przez Bruce'a nie jest tak skuteczne bez zobaczenia, co skłoniło go do spowodowania tego rozstania. Znowu to słowo, eskalacja, okazuje się tak silne. Jeśli Batman Begins jeszcze bardziej podniósł stawki, Mroczny Rycerz mógł nie czuć się tak wyjątkowy.

Dlaczego Batman – Początek działa tak dobrze? Z wielu powodów, ale przede wszystkim dlatego, że nie była to tylko historia pochodzenia Batmana, była to także pierwsza część trylogii. Brzmi to tak prosto, tak redukująco, prawie jak protekcjonalny. Ale to prawda.

Oprócz wymyślonej przez Kevina Feige'a Infinity Saga w 23 filmach, ile sequeli i trzech sequeli naprawdę połączyć się z czym to się zaczęło? Thor szybko przeszedł w ton po dwóch letnich filmach, a Iron Man, być może jedyny pretendent do tronu pochodzenia Batmana Begins, zjechał z torów z dwoma szalenie różnymi wpisami, które go zastąpiły. Ogólnie rzecz biorąc, MCU rozprasza tak wiele łuków w tak wielu różnych filmach i mini-franczyzach, że każdy prawdziwy rozwój postaci jest czasami podzielony na pół dekady i różne tonalnie fazy, a nie prawdziwe sequele.

Własna stajnia superbohaterów DC powoli zaczyna odzyskiwać kontrolę w bardziej wyważonych, samodzielnych historiach, które pozostawiają miejsce na kontynuację. Żadna z nich nie okazała się jeszcze tak skuteczna, jak próba Nolana z 2005 roku, która drażniła publiczność i, co najważniejsze, sprawiła, że ​​​​chciała tylko trochę więcej.