Czy to tylko ja, czy nigdy nie było złego filmu o Spider-Manie?

Spider-Man 3

(Źródło zdjęcia: Sony)





Od premiery Spider-Mana Sama Raimiego minęło zaledwie 19 lat, ale w tym miesiącu zobaczymy dziewiąty film fabularny oddany web-slingerowi, nie licząc jego innych występów w MCU.

Mieliśmy łagodnego wyrzutka Tobeya Maguire'a, sprawnego operatora Andrew Garfielda i uroczego Toma Hollanda. Spider-Verse był wypełniony po brzegi Milesem Moralesem, Peni Parker, Peterem Porkerem i aksamitnym Spider-Manem Noirem Nicolasa Cage'a. Jasne, nie każdy film był klasykiem. Ale czy któryś z filmów Spideya od 2002 roku był zły?

Kilka z nich zalicza się do największych filmów o superbohaterach, jakie kiedykolwiek powstały. W Spider-Verse Skok wiary, pocałunek do góry nogami, przerażająca jazda samochodem na bal maturalny i każda scena z Otto Octaviusem to sekwencje wypalone w naszej zbiorowej świadomości kulturowej.



To prawda, pomiędzy nimi było trochę workowatych rzeczy. Dlaczego Niesamowity Spider-Man uważał, że musimy oglądać ponownie śmierć wujka Bena, jest jedną z największych tajemnic życia. Najgorsza jest tendencja do zapychania filmów złoczyńcami. Chociaż stworzenie Sandmana było oszałamiające, włączenie New Goblin i Venom do Spider-Man 3 pozostawiło postaciom niewiele miejsca na oddech.

To było jeszcze bardziej rażące w Ostatnia wycieczka Garfielda : Electro, Harry i Rhino ledwo zajrzeli do środka, podczas gdy Peter Parker był zajęty rozwiązywaniem zagadki śmierci swoich rodziców, próbując odzyskać Gwen Stacy.

Filmy o Spider-Manie mogą czasami przesadzać, ale są wręcz złe? Nigdy. Pomimo podejrzanego CGI Lizard, między Emmą Stone i Garfieldem panuje elektryzująca chemia. Podczas gdy taniec Maguire'a może sprawić, że się wzdrygniesz, cisza, w której wybacza Flintowi Marko za zamordowanie wuja, jest potężnym wnioskiem.



I podczas gdy ludzie przewracali oczami na wiadomość, że Holland jest kolejnym Peterem, jego filmy były odświeżającym dodatkiem do MCU, z mniejszymi stawkami i wymiernymi kosztami ludzkimi.

Jeśli chodzi o Into The Spider-Verse, nie ma nic do krytykowania; film jest doskonały. Filmy o Spider-Manie nigdy nie straciły z oczu mężczyzny za maską i każdy czas spędzony z nim zawsze był przyjemnością… a może to tylko ja?