John Malkovich i Ben Schwartz zabierają nas na mały objazd

John Malkovich i Ben Schwartz w siłach kosmicznych

(Źródło zdjęcia: Netflix)





Ten świat wydaje się teraz trochę surrealistyczny. Podczas gdy niektóre kraje stopniowo wychodzą z blokady, wiele osób nadal spędza większość swojego wolnego czasu w domu. Netflix był formą zbawienia – godziny treści gotowych na rozrywkę dla subskrybentów. I, na szczęście, usługa przesyłania strumieniowego wciąż wydaje nowe seriale, w tym Space Force, komedię zespołu stojącego za The Office.

Dzięki blokadzie miałem szczęście kontynuować pracę w domu, co oznaczało przeprowadzanie wywiadów przez telefony Zoom. W związku z nadchodzącym wydaniem Space Force rozmawiałem z Johnem Malkovichem i Benem Schwartzem, którzy występują w serialu jako naukowiec dr Adrian Mallory i guru mediów społecznościowych F. Tony Scarapiducci.

Niestety moim miejscem pracy jest moja sypialnia, dzięki której rozmówcy zaglądają do mojego domu – i oczywiście mnie do ich domów (Malkovich siedzi w gabinecie z impresjonistycznym obrazem za nim, Schwartz przed zwykła biała ściana). Mając to na uwadze, możesz zrozumieć, dlaczego wywiady Zoom mogą być dość rozpraszające i dlaczego mój wywiad przebiegał trochę stycznie. Oto moje Q&A z Malkovichem i Schwartzem, zredagowane dla jasności.



GamesRadar+: Cześć chłopaki.

Jan Malkovich: Jak się czułeś, że musisz dzisiaj ścielić łóżko? Czy byłeś bardzo wkurzony na to? A może po prostu 'OK...'

Nienawidzę tego przyznać, ale właściwie nie pościeliłem łóżka. To był mój partner.



Ben Schwartz: Oh kocham to! Nawet lepiej.

Malkovich: To świetnie, Jack. Znamy typ osoby, którą jesteś. Rozumiemy.

Robimy to na zmianę!



Schwartz: Jack, kiedy powiedziałeś, że współpracujesz z GameMe, czy to oznacza, że ​​zajmujesz się również grami wideo?

Sporadycznie zajmuję się grami wideo.

Schwartz: Porozmawiamy później.



Będziemy! Jak się macie oboje?

Malkovich: Dobrze.

Schwartz: Biorąc wszystko pod uwagę

(Źródło zdjęcia: Netflix)

Jak się w tej chwili bawisz?

Malkovich: Dużo spacerów – chociaż najprzyjemniejszym miejscem na spacery tutaj, w którym jestem, w Cambridge w stanie Massachusetts, jest cmentarz Mount Auburn, który jest bardzo ładny, ale jest zamknięty od dwóch miesięcy.

Schwartz: Kiedy idziesz, John, czy to przez czy w poprzek cmentarza?

Malkovich: Przechodzisz przez to. Jest ogromny i bardzo piękny. To po prostu najbardziej fantastyczne rośliny i krzewy. Naprawdę piękny, stary cmentarz. W rzeczywistości jest awantura pielgrzyma. Więc jest całkiem urocza. Są tam bardzo stare drzewa i tak dalej. Ale jest zamknięte. Więc chodzę, czytam, oglądam telewizję, rozmawiam z przyjaciółmi – ​​głównie. Myślę, że jak wszyscy.

Schwartz: Tak, to samo. TV – oglądam dużo Larry'ego Sandersa. Oglądanie wielu starszych filmów, za którymi tęskniłem, takich jak Zajęcie Pelhama, jeden, dwa, trzy czy Harold i Maude. A potem dużo gier wideo. Bardzo. Znowu pokonałem Chrono Trigger i gram w Mario Kart w każdy weekend w czymś, co nazywa się Turniejem Mistrzów, gdzie ja i moich 11 znajomych gramy online i gramy ze sobą, zachowując nasze statystyki z tygodnia na tydzień, tak jakbyśmy grali w koszykówkę pora roku.

Malkovich: I o to chodzi?

Schwartz: To gra o nazwie Mario Kart 8. To gra wyścigowa, w której wszyscy jeżdżą na tych małych gokartach, a my gramy w nią przez Nintendo Switch.

Malkovich: O mój Boże, mój syn by to pokochał. Muszę powiedzieć Loewy'emu. Musisz powiedzieć Loewy'emu.

Schwartz: Będę. To koniec. On jest zamieszany. Został zaproszony na turniej [śmiech].

Malkovich: Dzień Mario Kart. Powiem mu.

Czy to na Switchu, czy to Wii U?

Schwartz: To jest Switch. Jak śmiesz myśleć, że nadal używam Wii U.

Kto wie?

Schwartz: Jak śmiesz, Jack.

W tej gospodarce.

Malkovich: Chodź, człowieku. Nie ścielisz nawet własnego łóżka!

Schwartz: Chodź, człowieku.

Malkovich: Kim jesteś, żeby rzucać obelgi?

Nie starałem się zrobić z tego zniewagi! Jednym z moich wcześniejszych czasów było oglądanie Middleditch & Schwartz na Netflix.

Schwartz: To wspaniale! To świetnie, człowieku!

To było takie zabawne. Więc dziękuję za zabawę.

Schwartz: Dzięki za oglądanie. To dużo znaczy. John przyszedł na koncert. Każdy członek rodziny Johna przybył na przedstawienie w trzech różnych miastach. Czuję się bardzo szczęśliwy. Improwizuję od ponad 20 lat i nigdy wcześniej nie było takiej imprezy. Więc to wielka sprawa, że ​​ludzie – a także różne kraje. Pomysł, że go oglądasz, jest dla nas ogromny. Więc naprawdę to doceniam.

(Źródło zdjęcia: Netflix)

Mówiąc szybko o Space Force – zastanawiałem się, czy najpierw słyszałeś o prawdziwych Space Force lub Space Force?

Malkovich: Wydaje mi się, że słyszałem, że prezydent Trump chciał stworzyć siły kosmiczne. Trochę wyjąłem to z atmosfery. Ale tak naprawdę nie zwracałem na to większej uwagi. A potem dostałem scenariusz. Więc tak o tym słyszałem. Ale Space Force nie zostało nawet sfinansowane, dopóki… [pauza] Czy do tego czasu nakręciliśmy to wszystko, Ben?

Schwartz: Mogło być. Nie jestem pewny.

Malkovich: W każdym razie strzelaliśmy. Myślę, że kręciliśmy.

Schwartz: Podobnie. Usłyszałem ogłoszenie. A potem, niedługo potem, zobaczyłem reklamę programu telewizyjnego Space Force – tę małą promocję, którą zrobili rok temu, lub kiedykolwiek to było. Pomyślałem: „O rany, ten serial będzie niesamowity”. [śmiech]

A potem powoli, gdy kręciliśmy, coraz więcej rzeczy ujawniało się od rzeczywistych sił kosmicznych. To szalona sprawa, w której w czasie rzeczywistym ujawniało się tak wiele rzeczy, które już sfilmowaliśmy i takie tam.

Space Force i tak jest z natury zabawny jako koncepcja. Biorąc pod uwagę, że Middleditch i Schwartz byli improwizatorami, czy było w tym dużo miejsca na improwizację?

Malkovich: Ben może mieć lepszy pomysł niż ja. Ale myślę, że większość rzeczy, które są pozostawione w scenariuszu. Był przyzwoity stopień improwizacji, ale nie sądzę, żeby wielu pozostało w cięciu.

Schwartz: Tak. Myślę, że trochę pograliśmy. W miarę upływu sezonu mieliśmy trochę więcej swobody. I czuję, że jeśli dostaniemy sezon 2, John i ja po prostu wyruszymy w trasę z dwuosobowym zespołem improwizacyjnym [śmiech]. John i ja czujemy się teraz bardzo dobrze ze sobą. Czuję, że jest dużo miejsca do grania, wszystko w naszych postaciach i tego typu rzeczy. Więc myślę, że to po prostu rośnie w miarę trwania odcinków.

Zostałem poproszony o zakończenie, więc tylko jedno krótkie pytanie do Bena, ponieważ mieliśmy porozmawiać o grach. Sonic the Hedgehog 2, słyszałeś coś nowego?

Schwartz: Chciałbym móc ci powiedzieć. Nie doczekaliśmy się jeszcze zielonego światła na kontynuację tego filmu, który był najbardziej dochodowym filmem o krajowych grach wideo wszechczasów. Mam nadzieję, że wkrótce się dowiemy. Wiem, że czasy są teraz bardzo wyjątkowe i są to dziwne czasy, więc są inne rzeczy, o które warto się martwić. Ale mam nadzieję, że wkrótce dostaniemy zielone światło, ponieważ myślę, że gdybyśmy mogli wskoczyć głębiej w wszechświat, no wiesz, Sonic i to, co mamy w innych postaciach – jest tyle rzeczy do zrobienia. Trzymam kciuki, ale nie powiedzieli mi, że znowu to robię. Więc zobaczymy.

Jeśli Jim Carrey nie wróci do Sonic 2, masz tutaj świetnego Robotnika.

Schwartz: O Boże. Umieściłbym Johna Malkovicha we wszystkim, co robiłem. Pomysł, że byłem świadkiem, jak robi 30-minutową komedię i jest absolutnie zakochany, oznacza, że ​​jest niezwyciężony. Możesz go umieścić w czymkolwiek, a on wygrywa. Jest Thanosem aktorstwa. Jest wszechmocny. Zebrał wszystkie kamienie i może pstrykać palcami, kiedy tylko chce.

Zdumiewający. Dzięki za poświęcenie czasu na rozmowę ze mną.

Malkovich: Dziękuję Ci.

Schwartz: Miło cię poznać, Jack. Dziękuję za rozmowę.

Space Force dociera do Netflix w piątek, 29 maja