Mass Effect Legendary Edition: Próby i kłopoty związane z ponownym utrzymaniem mojej ryby przy życiu w Mass Effect 2

Legendarna edycja Mass Effect

(Źródło zdjęcia: EA)





Znasz to uczucie, kiedy wychodzisz z domu i myślisz, że zapomniałeś zrobić coś ważnego? Czy to wyłączając urządzenie, czy zapominając o portfelu, po prostu nie możesz pozbyć się myśli, że nie zrobiłeś czegoś, do czego miałeś. Cóż, to jest rodzaj rzeczy, z którymi borykam się za każdym razem, gdy wyjeżdżam na misję w Mass Effect 2, a wszystko to dzięki akwarium komandora Sheparda w kajucie kapitana. Jeśli zdecydujesz się na zakup ryb do zamieszkania w dość estetycznym akwarium wbudowanym w ścianę, będziesz musiał włożyć trochę wysiłku, aby je tam zatrzymać. Widzisz, za każdym razem, gdy wracasz z misji, musisz pamiętać o karmieniu ryb. Jeśli zapomnisz tylko jeden raz, to koniec; Twoje ryby przejdą w zaświaty i będziesz musiał wyczyścić swój zbiornik i kupić więcej.

Kiedy wiele lat temu po raz pierwszy zagrałem w drugą część serii, utrzymanie mojej ryby przy życiu przez całą moją przygodę stało się osobistym wyzwaniem. Byłem zdecydowany mieć pełny bak do końca gry, a kiedy faktycznie mi się to udało, byłem tak dumny z osiągnięcia mojego celu, że musiałem podzielić się tym z innymi świat online . Przewiń do wydania Legendarna edycja Mass Effect i czuję, że muszę spróbować ponownie utrzymać moją rybę przy życiu.

Bohater wodny

Legendarna edycja Mass Effect



(Źródło zdjęcia: EA)

Czytaj więcej

Legendarna edycja Mass Effect

(Źródło zdjęcia: EA)



Mass Effect Legendary Edition przypomniało mi, że wciąż nie skończyłem misji Feros w pierwszej grze .

Mass Effect 2 to absolutnie gwiezdna przygoda, która jest najbardziej znana ze swoich ryzykownych stawek i misji lojalnościowych. I jasne, Człowiek Iluzja stawia cię przed niemożliwymi do pokonania przeciwnikami Zbieraczy, a ty zostajesz wciągnięty w niezapomnianą misję samobójczą, ale utrzymujesz swoją rybę przy życiu? To jest prawdziwy wyzwanie. Zawsze uważałem, że wysiłek był godny przyznania wam trofeum lub osiągnięcia, i miałem małą nadzieję, gdy ogłoszono remaster, że może, tylko może, w końcu zostanie dodany. Niestety, takie osiągnięcie się nie zmaterializowało, ale tak naprawdę zobaczenie swojej ryby żywej i dobrej, gdy wyruszasz na tę słynną ostatnią misję, jest własną nagrodą. Tak więc, gdy zaczynam na nowo przeżywać Mass Effect 2, jestem zdeterminowany, aby przez cały czas utrzymywać zdrowe, dobrze prosperujące akwarium.

Przy pierwszej nadarzającej się okazji udaję się na zakup ryb z Cytadeli, aby rozpocząć własne wyzwanie. Ze sklepu o trafnej nazwie Citadel Souvenirs kupuję rybę Illium Skald. Ci przyjaciele z niebieskimi płetwami są teraz pod moją opieką i ode mnie zależy, czy zostaną dobrze odżywieni za każdym razem, gdy wracam z misji. Kłopot w tym, że zbyt łatwo dać się porwać rozpędowi fabuły i znaleźć się w kolejnym zadaniu na mapie galaktyki.



Po dołączeniu do Cerberusa otrzymasz kilka dossier, aby zrekrutować więcej członków załogi do przyłączenia się do Twojej sprawy. Podobnie jak w przypadku pierwszego Mass Effect, te postacie są sercem tego, co sprawia, że ​​seria jest tak niezapomniana i przyjemna, i nie mogłem się doczekać, aby ponownie się z nimi połączyć. Pomiędzy widywaniem mojego ukochanego Garrusa na Omedze a rekrutacją Mordina Solusa do mojego zespołu, dobrze pamiętałem, żeby wrócić do mojej kabiny, aby nakarmić moich rybnych towarzyszy Skald. Jednak po powrocie z misji Mordina jestem zbyt chętny, aby udać się do Czyśćca, aby zobaczyć Jacka bez chwili przerwy.

Kiedy przechodzę przez więzienie o zaostrzonym rygorze, aby ponownie zobaczyć twardziela, którego tak bardzo kocham, ogarnia mnie tonące uczucie. o nie . Czy pamiętałem, żeby nakarmić ryby przed wyjazdem? Kiedy Jack jest już na pokładzie Normandii, biegnę do swojej kabiny tylko po to, by potwierdzić mój najgorszy strach. Spotykam się z najbardziej przerażającym widokiem: moje ryby Skald unoszą się na szczycie zbiornika, z poleceniem usunięcia martwych ryb. Już tak wcześnie zawiodłem. Zdeterminowany, by nie zawieść swojej przeszłości, natychmiast wracam do Cytadeli, aby dokonać kolejnego zakupu. Tym razem nie popełnię ponownie tego samego błędu. Teraz praktycznie na stałe wpisany w moją pamięć mięśniową, za każdym razem, gdy wracam na statek po misji, odwracam się w prawo i kieruję do swojej kabiny. Żadna ryba nie zginie na moim zegarku.

Robić Betta

Obraz 1 z 4

Legendarna edycja Mass Effect



(Źródło zdjęcia: EA)

Obraz 2 z 4

Legendarna edycja Mass Effect

(Źródło zdjęcia: EA)

Obraz 3 z 4

Legendarna edycja Mass Effect

(Źródło zdjęcia: EA)

Obraz 4 z 4

Legendarna edycja Mass Effect

(Źródło zdjęcia: EA)

Jak weterani Mass Effect mogą wiedzieć, yeoman Kelly Chambers może zaoferować karmienie ryb dla Ciebie, jeśli nawiążesz związek. Ta myśl przeszła mi przez głowę, ale moje serce było zbyt oddane Garrusowi. Poza tym w przeszłości udało mi się to osiągnąć bez pomocy Chambersa. Wiedziałem, że mogę to zrobić ponownie. W miarę postępów do mojej ryby Skald dołączają wiosłonosy Prejek, które złowiłem na Illium, a także samogłów. Mów o wysokich stawkach. Teraz, jeśli zapomnę je nakarmić, zawiodę całą ławicę ryb.

Po poprzedniej katastrofie o wiele bardziej dbam o to, aby zawsze chodzić do swojej kabiny między misjami. W trakcie karmienia w Mass Effect 2 przyłapałem się na tęsknym rozmyślaniu o Akwarium VI wprowadzonym w Mass Effect 3. W trzeciej grze trylogii jest więcej gatunków ryb, które można dodać do akwarium i na szczęście Shepard może kupić automatyczny podajnik z Cytadeli. Jak czytamy w opisie Akwarium VI, pomoże Ci w utrzymaniu „idealnego akwarium”. To sprytne urządzenie pozwoli ci spróbować ocalić galaktykę przed zagrożeniem Żniwiarzy, nie martwiąc się o rozproszenie pokarmu dla ryb, co oznacza, że ​​„możesz cieszyć się swoimi wodnymi przyjaciółmi bez obawy o ich zabicie”. Zawsze doceniałem to, jak Mass Effect 3 śmieje się w niektórych charakterystycznych momentach poprzednich gier, a sam VI jest zabawnym ukłonem w stronę wymogu karmienia w Mass Effect 2.

Do czasu, gdy mam zamiar trafić w przekaźnik Omega 4 i zmierzyć się z bazą Zbieraczy w ostatecznej rozgrywce, nawet nie myślę już o karmieniu ich, po prostu robię to na autopilocie. Mieszkańcy mojego akwarium wciąż dobrze pływają, kiedy wyruszam na samobójczą misję. Jak wszystkie te lata temu, udało mi się utrzymać je przy życiu przez (w większości) całą przygodę na pokładzie Normandii SR2.

Wiem, że jest to kosmetyczna rzecz, która nie ma większego znaczenia w wielkim schemacie rzeczy, ale po prostu nie mogę się powstrzymać od uwielbiania drobnych dekoracyjnych akcentów w kabinie Sheparda. Przynajmniej jeśli zapomnimy nakarmić naszych rybnych towarzyszy, zawsze będziemy mieli małego Kosmicznego Chomika, który pozornie potrafi o siebie zadbać bez potrzeby karmienia. Nawet po tylu latach nadal odczuwam tę samą satysfakcję, wiedząc, że mogę utrzymać moją rybę przy życiu wbrew wszelkim przeciwnościom. Osiągnięcie mojego małego osobistego osiągnięcia jest nadal warte wysiłku.


Sprawdź nasze Recenzja Mass Effect Legendary Edition aby dowiedzieć się, dlaczego jest to „jedyny sposób na zagranie w serial, którego nie można przegapić”.