211service.com
Path of Exile to kontynuacja Diablo II, o której zawsze marzyłeś
Prawowity następca tronu?

Diabeł III nie jest wcale złą grą, ale niecały rok po debiucie nasze zainteresowanie nią nie mogło być mniejsze. Szkoda, ponieważ Diablo II przez lata zapewniało nam rozrywkę dzięki swojej uzależniającej pętli informacji zwrotnych — stwórz postać, zabijaj potwory, zdobywaj łupy, szykuj się, twórz nową postać. Jeśli sam Blizzard nie mógł stworzyć najlepszego klona Diablo, kto mógł? Kto byłby na tyle odważny, by stworzyć grę, która wypełniłaby dziurę w naszych sercach? Gry Runiczne? Być może. Ale jeszcze lepiej, niezależne studio Grinding Gear Games, biorąc wszystko, co kochaliśmy w czasach Diablo II, i przenosząc je w nowoczesną erę RPG akcji w swojej pierwszej grze: Path of Exile .
Jasne, wiele osób podało Diablo II jako punkt odniesienia, ale w darmowej wersji Path of Exile (lub PoE) krew Diablo krąży w jego żyłach tworzących obsesję. Gra jest na dzień dzisiejszy w otwartej wersji beta, ale podobnie jak my, istnieje szansa, że wcześniej spalili Cię tak zwani następcy Diablo. Dlatego wyjaśniliśmy, dlaczego PoE wygląda jak prawdziwa. Czas poznać grę, o której nie wiedziałeś, że chcesz
Ogromne drzewo umiejętności umożliwia głęboką personalizację

Większa część atrakcyjności Diablo II pochodziła z trzech ikonicznych drzewek umiejętności każdej klasy, co zachęciło gracza do tworzenia nowych konfiguracji i odkrywania synergii, które mogą zdefiniować cały twój styl gry. Uproszczony system run w Diablo III zastąpił te drzewa prostym, nieco ograniczającym wachlarzem opcji, co gwarantowało, że tylko ułamek umiejętności będzie miał zastosowanie w grze na wysokim poziomie. Ale Grinding Gear Games nie boi się dać graczom PoE trochę swobody, powołując się na bogactwo złożonych kombinacji kart Magic: The Gatherings jako źródło inspiracji projektowej.
Zamiast ograniczać wybór gracza, Grinding Gear byłby zachwycony, gdyby gracze spróbowali opracować przełomowe kombinacje umiejętności z sześcioma klasami umożliwiającymi hybrydę (nawet decydując się na zwróć uwagę na te kompilacje ). Świadczy o tym ogromna, szeroko otwarta konstelacja, jaką jest drzewo umiejętności pasywnych, oraz fakt, że wszystkie zaklęcia aktywne mają postać klejnotów, które można dowolnie dodawać i usuwać ze swojego sprzętu. Podobnie jak słynna Sphere Grid z Final Fantasy X , PoE pozwala każdej klasie zdobyć dowolną umiejętność, pod warunkiem, że zaplanujesz swoją ścieżkę wystarczająco daleko.
Brak łatwych respektów oznacza, że naprawdę łączysz się ze swoją postacią

PoE nie da ci czystego konta, kiedy tylko zechcesz. Jeśli zepsujesz pasywny punkt umiejętności, będziesz musiał zdobyć punkt respec z zadań lub użyć trafnie nazwanego przedmiotu Kula żalu, aby zrobić to. Weterani Diablo II wiedzą wszystko o okropnościach przypadkowego zepsucia ich konfiguracji i o tym, że rozpoczęcie nowej postaci było całkowicie akceptowalną opcją. Brzmi ostro, jak na dzisiejsze standardy – dlaczego więc jest to dobra rzecz?
Bez możliwości przerobienia całej konfiguracji za pomocą jednej myśli, będziesz miał szansę przywiązać się do swojej postaci, tworząc satysfakcjonującą narrację wokół swojego bohatera, który zabija potwory, i doskonaląc subtelności jego stylu gry. Postacie z Diablo III wydawały się bardzo efemeryczne i bezosobowe, biorąc pod uwagę, że można było w jednej chwili zmienić ich cały zestaw umiejętności, aby wskoczyć na modę smaku miesiąca. PoE sprawia, że żyjesz ze swoimi decyzjami, pozostawiając tobie, czy chcesz obsesyjnie planować każdy ostatni punkt swojej kompilacji, czy po prostu podążać za przepływem drzewa umiejętności i zobaczyć, dokąd cię to zaprowadzi.
Ostry, ale wciąż piękny styl artystyczny

Emo żarty na bok, estetyka Diablo III podburzyła hardkorową społeczność Diablo II, która potępiła oprawę graficzną za zbyt karykaturalną, by pasowała do demonicznego dungeon-crawlera. Efekt końcowy, choć ładny, wydawał się nieco oderwany od swoich poprzedników i zawierał więcej niż ślad graficznego DNA World of Warcrafts. Do tej pory nie było gry, która uchwyciłaby smak sprite'ów opartych na renderowaniu D2 bez wyglądania fatalnie w wysokiej rozdzielczości.
Path of Exile osiąga tę trudną równowagę dzięki swojemu niepowtarzalnemu wyglądowi, który łączy tradycyjnie wyglądające modele postaci z pięknymi teksturami w wysokiej rozdzielczości. Twoi wrogowie występują w potwornych, pomysłowych formach, ale grafika nadaje nawet najdziwniejszym stworzeniom odrobinę realizmu. Jeśli grałeś w Titan Quest, PoE wygląda podobnie, ale z znacznie lepszym HUDem i bardziej błyskotliwymi efektami zaklęć.
W pełni losowe mapy

Nieoczekiwane układy poziomów nie są jedynym elementem odtwarzalności — ale zdecydowanie przechodzą długą drogę. Podobnie jak wcześniej Diablo II, PoE losuje mapę gry za każdym razem, gdy ją uruchamiasz, zapewniając, że nie będziesz bezmyślnie przedzierać się do walki z bossem. Same zestawy płytek są również ładne i różnorodne; po dźganiu i rzucaniu zaklęć w mrocznej katakumbie wypełnionej opancerzonymi krabami, warto wyjść z ciemnych jaskiń na jasne, skąpane w słońcu pole, zaśmiecone przez upartych magów-kozłaków.
Środowiska Diablo III były trochę rozczarowaniem, redukując losowe elementy do małych, pomocniczych dodatków, które mogą, ale nie muszą pojawiać się na mapie. Przy odrobinie szczęścia nieprzewidywalne układy map PoE sprawią, że wszystko będzie interesujące, bez względu na to, ile razy będziesz przechodzić przez daną strefę.
Limit poziomu jest próbą, a nie warunkiem wstępnym

Diablo III ograniczyło postacie do poziomu 60, w które niektórzy fanatyczni gracze byli w stanie trafić w nieco ponad dwa dni. Limit był niski i łatwy do trafienia z założenia, ponieważ jeśli chciałeś mieć szansę na zdobycie łupów z najwyższej półki na poziomie trudności Inferno, osiągnięcie maksymalnego poziomu było wymogiem. Było to sprzeczne z oczekiwaniami graczy Diablo II, gdzie postacie na poziomie 99 były bardzo nieliczne (a nawet mniej było w rzeczywistości uzasadnionych). Zamiast działać jako bariera dla treści, limit poziomu był raczej oznaką dumy i/lub braku życia.
PoE wykorzystuje tę samą koncepcję, ograniczając poziom postaci do 100 z oczekiwaniem, że niewielu graczy faktycznie go osiągnie. To dla nas w porządku, ponieważ zawartość końcowa gry jest całkowicie opłacalna z postacią na poziomie 80 lub więcej. Po prostu miło jest wiedzieć, że bez względu na to, jak absurdalnie jesteś hardkorem, nie da się podbić tej gry w tydzień.
Hardkorowi gracze będą w niebie

Wielu zapalonych graczy RPG akcji zostało wykutych w ogniu Diablo II, gdzie wieczna śmierć i niesamowite wyzwania stworzyły atmosferę intensywnego ryzyka równoważonego nagrodą w postaci reputacji. Jak każdy szanujący się potomek Diablo, PoE oferuje graczom opcję Hardcore, aby przetestować swoje umiejętności; system ten wykorzystuje również genialną zmianę polegającą na trwałym przenoszeniu postaci Hardcore na serwery Normalne po śmierci, zamiast wyrzucania ich w cyfrowe zapomnienie. To sprawia, że gra w trybie Hardcore jest o wiele bardziej atrakcyjna dla graczy, którzy boją się zmarnować ogromną inwestycję czasu jednym błędem.
PoE wprowadza również koncepcję lig, które działają jak oddzielne drabiny z indywidualnymi zestawami reguł. Te ligi będą darem niebios dla najtwardszych graczy hardcore, dzięki oferowanym przez nie zmianom (z planami umożliwiającymi graczom tworzenie własnych lig w późniejszym czasie). Na przykład ligi Cut-throat pozwalają zaatakować każdego gracza w zasięgu wzroku; zabij ich, a będziesz mógł oczyścić zwłoki ze wszystkich ich przedmiotów. Połącz Cut-throat z Hardcore, a brzmi to jak jedna z najbardziej ekstremalnych gier RPG o wysoką stawkę, jakie można sobie wyobrazić.
Unikalny system barterowy

W Diablo II złoto było żartem. Bez względu na to, ile stosów błyszczących monet zgromadziłeś w swojej skrytce, jedyne, do czego naprawdę możesz ich użyć, to kupowanie mikstur, naprawa zepsutego sprzętu i być może rzucanie kostką na losowe przedmioty kupieckie. Gracze ostatecznie opracowali własny system walutowy, odpowiednio wyceniając przedmioty. Diablo III wypaczyło wartość złota w innym kierunku, dzięki Domowi Aukcyjnemu, który był mokrym marzeniem hodowców złota.
Jako zagorzali fani D2, którzy widzieli, jak bezwartościowe dla graczy jest złoto, zespół Grinding Gear Games zdecydował się całkowicie zrezygnować ze złota – odważny ruch, jeśli nas o to poprosisz. W jego miejsce pojawił się sprytny system wymiany, w którym zarówno NPC, jak i gracze wymieniają niechcianą broń i zbroję na jednorazowe przedmioty walutowe, takie jak zwoje tożsamości, kamienie wzmacniające zbroję i klejnoty, które zapewniają losowe premie do statystyk. Posiadanie tego unikalnego systemu handlu wymiennego oznacza również, że denerwujące złote umywalki, takie jak naprawianie, oficjalnie należą do przeszłości w PoE.
Eliksiry i gniazdka działają (w większości) tak, jak pamiętasz

Pasy nie służyły tylko do podtrzymywania spodni w Diablo II — służyły jako schowek na eliksiry, które często decydowały o dokładnym ogoleniu lub żałosnej śmierci. Diablo III wyrzucił ten system przez okno, aby otrzymać pojedynczy slot na miksturę zdrowia i spadki zdrowia w stylu bijatyka. Gniazda D2s oferowały również świat możliwości w połączeniu z runami, pozwalając przedmiotom na wymyślanie szalonych wzmocnień, gdy są połączone w odpowiedniej kolejności.
PoE buduje te niezapomniane fragmenty podstawowej rozgrywki D2s w unikalny, ale nostalgiczny sposób. Możesz schować do pięciu butelek mikstur (które różnią się wielkością) na swojej postaci, z dowolną kombinacją garnków zdrowia i many – ale zamiast konieczności uzupełniania ich pojedynczo, twoje mikstury będą się stopniowo uzupełniać w miarę zabijania potworów. Jeśli gniazda w twoich przedmiotach na to pozwalają, będziesz mógł zwiększyć swoje umiejętności, umieszczając klejnoty wsparcia modyfikujące zaklęcia w połączonych gniazdach, wzmacniając swoje umiejętności unikalnymi efektami, takimi jak ataki łańcuchowe lub potrójne pociski. Nasi fani wewnętrznych słów runicznych nie mogli być szczęśliwsi.
Uruchamiane areny PvP

Blizzard obiecał konkurencyjne areny PvP w Diablo III, nawet drażniąc uczestników Blizzconu grywalnymi drużynowymi walkami wręcz. Osiem miesięcy po premierze gry D3 w końcu ma zaktualizować pojedynki graczy, a Blizzard ogłosił, że całkowicie odłożył oczekiwane bitwy na arenie PvP . Ostatnia pozostała marchewka na patyku dla fanów D3 nie wydaje się bliższa materializacji teraz niż prawie rok temu. Szczerze mówiąc, to jest do bani.
Dla tych, którzy chcą zdobyć kicksy PvP, PoE od samego początku zawiera areny 1v1 i 3v3. W pojedynkę lub z drużyną możesz stać w kolejce, aby sprawdzić swoje umiejętności w starciach z innymi graczami w szybkich, wielorundowych meczach. Różnorodność możliwych buildów postaci zapewnia, że PvP pozostanie zróżnicowane, a Grinding Gear Games planuje włączyć permadeath hardcore PvP. Jakby walka gracz kontra gracz w RPG akcji nie była już wystarczająco intensywna.
Jest wolne

Jeśli chodzi o społeczności graczy, większe jest lepsze. Więcej graczy oznacza większe wsparcie dla twórców, którzy z kolei będą wspierać graczy ciągłymi aktualizacjami, poprawkami błędów i nowymi serwerami. A jaki jest najlepszy sposób, aby więcej graczy grało w twoją grę? Usuń wszystkie bariery wejścia, czyniąc je całkowicie wolnym. Nawet jeśli natkniesz się na kolejki na serwerze lub sporadyczne opóźnienia, gdy gra po raz pierwszy znajdzie swoje podstawy, otrzymanie tego wszystkiego za darmo oznacza, że naprawdę nie ma na co narzekać.
Grinding Gear Games przyniesie zysk dzięki mikrotransakcjom — i ustanowiło zabezpieczenia, aby chronić swoich graczy przed straszydłem Pay-to-Win, napędzanym chciwością brakiem równowagi, który może zabić nawet najlepszą grę F2P. Wszelkie zakupy dokonywane za prawdziwą gotówkę będą czysto estetyczne, w postaci niezwiązanych z walką zwierzaków i unikalnych grafik zaklęć, którymi możesz pochwalić się swoim kumplom. Możesz spać spokojnie, wiedząc, że za pieniądze nie można kupić mocy w PoE, w przeciwieństwie do niektórych gier RPG akcji, które znamy z kaszlemDiabloIIIAuctionHousecough.
Nasze klikające palce są gotowe

To są powody, dla których Path of Exile wzbudziło zainteresowanie i chcieliśmy zacząć grać dziś wieczorem (i prawdopodobnie przez wiele nadchodzących nocy). Jakie jest twoje zdanie na ten temat? Daj nam znać w komentarzach, czy będziesz grać (możesz zarejestrować się teraz na Strona Ścieżka Wygnania ) i być może uda nam się uruchomić trochę akcji GR w grze.
Aby uzyskać więcej funkcji akcji i/lub RPG, sprawdź 10 turowych JRPG, które odważyły się być inne i dlaczego Far Cry 3 jest najlepszym Assassin's Creed 2012 roku.