Recenzja Borderlands: The Handsome Collection

Nasz werdykt

Gdyby nie drobne problemy techniczne, The Handsome Collection byłby ostatecznym pakietem Borderlands. Przeważnie jednak superumiejętność jest całkiem niezła.





Plusy

  • To najbardziej kresowe
  • Wciąż mnóstwo zabawy

Cons

  • Niewiele nowego dla zagorzałych Borderlands
  • Niefortunne zagadki techniczne

Werdykt GamesRadar+

Gdyby nie drobne problemy techniczne, The Handsome Collection byłby ostatecznym pakietem Borderlands. Przeważnie jednak superumiejętność jest całkiem niezła.

Plusy

  • +

    To najbardziej kresowe

  • +

    Wciąż mnóstwo zabawy



Cons

  • -

    Niewiele nowego dla zagorzałych Borderlands

  • -

    Niefortunne zagadki techniczne

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 12,88 $ w Walmart 14,60 USD w Amazon $17.54 w Amazon

Można by pomyśleć, że byłbym zmęczony serią Borderlands po spędzeniu ponad 100 połączonych godzin na wędrówce po surowych pustkowiach Pandory, strzelaniu w twarz sługom i plądrowaniu ich zwłok w poszukiwaniu lepszej broni. Potem pojawia się Borderlands: The Handsome Collection, aby całkowicie unicestwić mój weekend; takie jest losowanie wykonywania zadań dla irytujących robotów dubstepowych i znajdowania pistoletów laserowych, które topią twarze bandytów. Poza kilkoma niefortunnymi problemami technicznymi jest to najbardziej wszechstronny pakiet Borderlands do tej pory.



Jeśli jest coś, co można powiedzieć o The Handsome Collection, to to, że z pewnością jest to bardzo Kresy. Pakiet zawiera Borderlands 2 , Borderlands: Pre-Sequel (przepraszam, brak oryginalnego Borderlands) i wszystkie DLC wydane dla obu gier w momencie publikacji tej recenzji. Obejmuje to wszystkie dodatkowe grywalne postacie, podwyżki poziomów dla obu tytułów i każde rozszerzenie, aż do zupełnie nowego dodatku Claptastic Voyage. A wszystko to w dodatku do dziesiątek godzin, które spędzisz w obu głównych kampaniach gier. To oszałamiająca ilość treści, chociaż gracze, którzy już po raz kolejny pomogli kapitanowi Hammerlockowi w jego problemie Bullymong, prawdopodobnie będą chcieli czegoś zupełnie nowego.

To znaczy, oczywiście, zakładając, że jesteś już na pokładzie gry Borderlands z rozgrywką typu shoot-n-loot. Jest to satysfakcjonująca mieszanka akcji typu Twitch Shooter i kompulsywnego zarządzania statystykami i budowania umiejętności w stylu RPG, z naciskiem na grę w trybie współpracy, pomysłową broń i humor oparty na internetowych memach. Jeśli brzmi to dla Ciebie świetnie, znajdziesz tu wiele rzeczy do polubienia, ale z pewnością nie jest to bezproblemowe. Nacisk na kooperację może sprawić, że solo stanie się hasłem, któremu towarzyszą liczne zgony i restarty. A czasami ilość łupów rzuconych w ciebie może być trochę zbyt przytłaczające, ponieważ ciągle się zatrzymujesz i porównujesz statystyki dla każdego pistoletu leżącego na ziemi. Mimo to urok znalezienia karabinu, który pozwala rzucić nim jak granatem za każdym razem, gdy przeładowujesz warto poradzić sobie z kilkoma problemami, a poruszanie się po zróżnicowanym środowisku Pandory i jej księżyca Elpis, powodując wyginięcie całej lokalnej przyrody, jest zbyt piękne, aby przepuścić. Chociaż, jeśli nie zostałeś sprzedany za pierwszym razem, nic tutaj nie zmieni twojego zdania.



To samo można powiedzieć o Borderlands 2 i narracji The Pre-Sequel. Świat Pandory jest surowy i bezlitosny, ale pogłoski o bogactwach przechowywanych w wielu zagadkowych kryptach sprowadzają na powierzchnię niezliczonych łowców. Przystojny Jack postanowił wykorzystać ten fakt, aby zabić niedoszłych łowców skarbów, gdy tylko postawią stopę na planecie. I tak zaczyna się Borderlands 2, gra z udziałem złego, sarkastycznego złoczyńcy, który zabija na oślep i przechwala się posiadanym diamentowym kucykiem. Ale nie zawsze taki był, o czym świadczy The Pre-Sequel, który pokazuje nieco mniej zadziornego Jacka przed jego wypadnięciem z łask. Historie z obu gier są zabawne i urocze i zdecydowanie śmieją się głośno, ale mogą w ten sposób zgrzytać dzieckiem krzyczącym ci do ucha, podskakującym na napojach z kofeiną i puszce Pop Rocks.

Szał czterech graczy



Jedyną funkcją dostępną wyłącznie w Handsome Collection jest lokalny tryb podzielonego ekranu dla czterech graczy, powiększony z limitu dwóch graczy z poprzednich gier. Działa zaskakująco dobrze, blokując liczbę klatek na sekundę na 30 fps i dając każdemu graczowi własny kwadrant do pracy. Dzięki podwyższonej rozdzielczości nadal stosunkowo łatwo jest rozróżnić ekrany ekwipunku i tekst podczas gry, pomimo mniejszych nieruchomości. Nie, z pewnością nie jest to idealny sposób na poznanie Borderlands, ale jeśli ty i niektórzy kumple chcecie zniszczyć Pandorę podczas grania w tym samym pokoju, to całkowicie działa.

Ale nawet jeśli historia jest tak szalona, ​​nie można zaprzeczyć, że Pandora i jej księżyc to wspaniałe miejsca do odkrycia (i wysadzenia), a aktualizacja Handsome Collection do 1080p/(w większości) 60 klatek na sekundę z pewnością podkreśla jej cel. - cieniowane piękno. Niewiele gier wygląda tak efektownie, jak grafika inspirowana komiksami w Borderlands, a dzięki zwiększonej rozdzielczości i rozkwitającemu oświetleniu otoczenie jest bardziej atrakcyjne niż kiedykolwiek.

Mówiąc o „pop” (najlepszy segue w historii), te aktualizacje nowej generacji nadal zawierają podpis silnika Unreal Engine „bez tekstur bez tekstur nagle wszystkie tekstury”, a także kilka dodatkowych problemów które wdzierały się do portów. Obie gry były obsługiwane przez różne studia (Iron Galaxy dla Borderlands 2 i Armature dla The Pre-Sequel) i obie mają swoje unikalne zmarszczki, które niszczą skądinąd doskonałą pracę portową. Nie jestem do końca pewien, co to powoduje, ale za każdym razem, gdy ładowałem Borderlands 2, była szansa, że ​​liczba klatek na sekundę będzie działać gładko lub stanie się niewytłumaczalnie niestabilna. Kiedy spada liczba klatek na sekundę, nie jest to niemożliwe do odtworzenia, ale na pewno jest to zauważalne. Z drugiej strony liczba klatek na sekundę w The Pre-Sequel jest solidna, ale towarzyszy temu uporczywe zrywanie ekranu, jakby ktoś zapomniał zaznaczyć opcję V-Sync przed wysłaniem gry. Grałem w obie gry na Xbox One, więc te problemy mogą nie występować na PS4. Mimo to nie ma mowy, aby dwuipółletnia gra miała te problemy na mocniejszej konsoli.

Nawet z tymi sporami nie można zaprzeczyć, że Borderlands: The Handsome Collection to fantastyczna oferta, łącząca dwie pełne, zabawne gry i każdy element DLC w jednym pakiecie. Jeśli nie grałeś w bzdury z tej hybrydy FPS/RPG (lub do cholery, nawet jeśli mieć ), Borderlands nadal jest jedną z najlepszych, najbardziej rozrywkowych strzelanek w branży. Wstyd jednak z powodu tej liczby klatek na sekundę.

Ta gra została zrecenzowana na Xbox One.

Borderlands: Przystojny... Okazje na PS4 605 opinii klientów Amazon ☆. ☆. ☆. ☆. ☆. 5 dostępnych ofert Walmart 13,99 USD Pogląd Niskie zasoby Amazonka główny 14,60 USD Pogląd Amazonka główny $17.54 Pogląd Amazonka 26,31 $ Pogląd Pokaż więcej ofert Codziennie sprawdzamy ponad 250 milionów produktów w najlepszych cenach wspieranych przez Werdykt 4

4 z 5

Borderlands: Przystojna kolekcja

Gdyby nie drobne problemy techniczne, The Handsome Collection byłby ostatecznym pakietem Borderlands. Przeważnie jednak superumiejętność jest całkiem niezła.

Więcej informacji

Gatunek muzycznyStrzelec
OpisBorderlands: The Handsome Collection zawiera całą zwariowaną, pierwszoosobową zawartość strzelankową i DLC zarówno Borderlands 2, jak i Borderlands: The Pre-Sequel na Xbox One i PS4.
Platforma„Xbox One”, „PS4”
Ocena cenzury w USA„Dojrzały”, „Dojrzały”
Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii'',''
Data wydania1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania)
Mniej