211service.com
Recenzja The Last of Us Part 2: „Zdumiewająca, absurdalnie ambitna epopeja”
(Zdjęcie: Niegrzeczny pies)Nasz werdykt
Łabędzi śpiew Naughty Dog na PS4 to zdumiewająca, absurdalnie ambitna epopeja, która wykracza daleko poza to, co mogliśmy sobie wyobrazić jako kontynuację wszech czasów klasyka.
Plusy
- Mocne, prowokacyjne opowiadanie
- Zaciekle reaktywna walka przesiąknięta napięciem
- Pomysłowa konstrukcja poziomów osadzona w zapierającym dech w piersiach wszechświecie
Cons
- Narracja tak ambitna, że czasami traci ostrość
Werdykt GamesRadar+
Łabędzi śpiew Naughty Dog na PS4 to zdumiewająca, absurdalnie ambitna epopeja, która wykracza daleko poza to, co mogliśmy sobie wyobrazić jako kontynuację wszech czasów klasyka.
Plusy
- + Mocne, prowokacyjne opowiadanie
- + Zaciekle reaktywna walka przesiąknięta napięciem
- + Pomysłowa konstrukcja poziomów osadzona w zapierającym dech w piersiach wszechświecie
Cons
- - Narracja tak ambitna, że czasami traci ostrość
Szybkie fakty 
(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
Data wydania: 19 czerwca 2020 r.
Platformy: PS4
Deweloper : Niegrzeczny pies
Wydawca : Sony Interactive
Ostatni z nas 2 pochłonął mnie. To ostatnia rzecz, o której myślę kładąc się do łóżka i pierwsza rzecz, jaka przychodzi mi do głowy, kiedy się budzę. Przeżywałem w myślach całe sekwencje, zachwycając się ich znakomitym projektem i zastanawiając się, co mogłem zrobić inaczej. Wiele, wiele niezapomnianych przerywników filmowych jest wypalonych w moim mózgu, jakby były prawdziwymi wspomnieniami, tak sugestywnymi w swoim zaciekłym, emocjonalnym rezonansie, że teraz pojawiają się regularnie w większości moich snów, nie wspominając o moich koszmarach.
Spędziłem godziny, próbując przetworzyć wszystko, w co zagrałem, pogodzić się z jego gęsto upakowaną historią i odkrywając nowe drogi uznania dla jego rzemiosła. Chcę powiedzieć, że The Last of Us Part 2 jest wyjątkową i prawdopodobnie najlepszą grą, w jaką grałem tej generacji.
Uwaga, ta recenzja jest całkowicie bez spoilerów , więc nie będę omawiał żadnych szczegółów fabuły poza tym, co do tej pory pokazała Naughty Dog.
Nowy porządek Świata

(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
Jeśli 2013's Ostatni z nas była podróżą, która zmieniła się w pokręconą opowieść o dojrzewaniu, The Last of Us Part 2 to jej westernowy towarzysz zemsty. Akcja rozgrywa się pięć lat po wydarzeniach z jej panamerykańskiej odysei z Joelem. Nieopisanie traumatyczny odcinek otwierający zostawia Ellie na krucjacie w celu wytropienia osób odpowiedzialnych za pozornie niewybaczalną zbrodnię. Ta pogoń zabiera naszą nastoletnią bohaterkę z wiejskich pastwisk hrabstwa Jackson w głąb miejskiego przerostu Seattle, miasta, które doświadczyło zupełnie innego rodzaju załamania społecznego niż Boston The Last of Us, a tym samym stanowi własne unikalne zagrożenie dla Przetrwanie Ellie.
Nie będę zdradzał więcej szczegółów, ale wystarczy powiedzieć, że to, co zaczyna się jako dość prosta opowieść o zemście, przekształca się w coś znacznie bardziej złożonego, zaskakującego i złowrogiego. Podobnie jak w przypadku oryginalnej gry, Naughty Dog sprytnie wykorzystuje interaktywność swojego medium z mistrzowską pewnością, zmuszając graczy do zimnego, surowego spojrzenia na każde działanie, które wykonują jako Ellie, z całym dyskomfortem i niepokojem, który się z tym wiąże.
Wynikająca z tego 25-godzinna kampania jest równie pełna momentów „świętych” upuszczających kontrolerów, jak cichych, kontemplacyjnych scen ogromnej siły, z których znane jest studio, z których wiele wystarczy, aby pozostawić gula w gardle, jeśli nie sprawią, że będziesz ryczącym wrakiem na kanapie. Jako kontemplacja cienkiej linii między sprawiedliwością a zemstą i niewygodnym zanurzeniem się w ciemniejsze odcienie ludzkiej psychiki, The Last of Us Part 2 jest bezlitosny w swoim opisie przemocy, nihilizmu i mglistości moralności w świecie bez prawa.

(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
W centrum tego wszystkiego jest jednak Ellie, po raz kolejny z niesamowitą ciepłem i humanitaryzmem autorstwa Ashley Johnson, w rodzaju wykonania, o którym będziemy nadal mówić za wiele lat. Złożoność cierpienia nie jest łatwa do zobrazowania na ekranie, ale własność Johnsona postaci Ellie w tym wszystkim jest niczym innym jak godnymi nagrodami, wspomagana płynnie przez najnowocześniejszą technologię animacji twarzy Naughty Dog, która pozwala nawet na najmniejszą zmianę w mowie ciała tysiąc słów.
Ellie jest również otoczona przez równie fascynującą obsadę postaci, a nowe dodatki, takie jak Dina Shannon Woodward, Jesse Stephena Changa i wiele innych, szybko udowadniają, że są równie wszechstronne i wielowymiarowe, jak powracająca do gry obsada znajomych twarzy. Skoro o tym mowa, Troy Baker kradnie niektóre z najlepszych scen części drugiej jako Joel, pokazując nam nowe strony postaci, co wzbogaca i komplikuje relacje, które z nim nawiązaliśmy w trakcie pierwszej gry. Jeśli myślałeś, że scena z żyrafą The Last of Us to wyciskacz łez, chłopcze, czy ta kontynuacja ma dla ciebie kilka skarbów.
Bezsenność w Seattle
Historia The Last of Us Part 2 jest więc historią o wielkiej skali i zawiłych niuansach, i to samo można powiedzieć o jej świecie. Naughty Dog rozszerzyło parametry swojego liniowego projektu gry, aby stworzyć środowiska, które zawsze wydają się częścią czegoś większego niż ty, ale wciąż są napakowane po skrzela z rodzajem ręcznie robionych detali, które zwykle są zarezerwowane tylko dla bardziej zwartych rozgrywek dla jednego gracza .

(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
Czytaj więcej 
(Źródło zdjęcia: Sony)
The Last of Us Part 2 ma więcej opcji ułatwień dostępu niż jakakolwiek inna gra Naughty Dog
Możesz spędzać godziny ślęcząc nad cyfrowymi szwami każdego budynku, lasu i jaskini, nie tylko z chęci wygrzebania jak największej ilości złomu, który Ellie może unieść, ale aby chłonąć atmosferę i cieszyć się drobiazgami na zamówienie Naughty Dog's praca ręczna. Każde miejsce ma swoją historię, oferującą okno zarówno na świat, którego Ellie nigdy nie znała, jak i na ten, który jest zbyt zaznajomiony, a wszystko to opowiedziane autentycznie za pomocą zręcznie umieszczonych artefaktów, heurystycznych wskazówek i sprytnie wymyślonych organicznych momentów, które ożywiają każdą przestrzeń.
Projekt środowiskowy Naughty Dog nadal delikatnie prowadzi cię po krytycznej ścieżce, nawet z całym tym dodatkowym naciskiem na eksplorację, i nigdy w sposób, który wydaje się wymuszony lub wyciąga cię z iluzji. Poczucie tempa i przepływu, które w rezultacie podkreśla każdy poziom, jest nienaganne, a każda misja przypomina grywalny gobelin, który buduje i narasta w tempie, które zawsze wydaje się nieprzewidywalne i fascynujące.
Pomaga to, że Ellie jest teraz w stanie poruszać się po terenie o wiele bardziej kompetentnie niż kiedykolwiek potrafił Joel, rozbijając okna, zjeżdżając ze ścian i skacząc z niepewnych wysokości, by wejść na wcześniej niedostępne obszary, dzięki czemu Naughty Dog może rzucać wyzwanie graczom za pomocą bardziej zróżnicowanych zagadek środowiskowych, które wzbogacają walkę i eksploracji. Te nowe mechanizmy rozgrywki nie są nowatorskimi pomysłami w dyscyplinie gier wideo, ale zostały wdrożone w The Last of Us Part 2 z takim samym poziomem staranności i zręczności, jak wszystkie inne, a wszystkie działają w tandemie, aby wyczarować wyraźne poczucie zakotwiczonego miejsca w tym opatentowanym podejściu Naughty Dog do autentyczności.

(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
Nie trzeba dodawać, że The Last of Us Part 2 to najlepiej wyglądający tytuł studia PlayStation i prawdopodobnie najbardziej imponująca wizualnie gra, jaką widzieliśmy na PS4. Kiedy światło słoneczne przebija się przez paprociowe lasy po obu stronach, szeleszcząc łagodnie na wietrze, lub gdy panorama Seattle płonie na czerwono w otaczających odcieniach zmierzchu, jest to rzecz o nikczemnej urodzie i nie będziesz miał innego wyboru, jak tylko skorzystać z Last of Us Part Pomocny tryb zdjęć w grze 2.
Kliknięcie na miejsce
Walka w stylu partyzanckim The Last of Us również została wyrafinowana, aby zwiększyć karkołomne, roztrzęsione napięcie, które przenika każdą potyczkę. Dzieje się tak w dużej mierze dzięki najbardziej zaawansowanej sztucznej inteligencji wroga, z jaką kiedykolwiek miałeś (nieszczęście) się ocierać, która – jak wszystko inne w The Last of Us Part 2 – wygląda i zachowuje się niepokojąco realistycznie.
Przeciwnicy zwracają się do siebie po imieniu, przyjmuj zmienione strategie w odpowiedzi na twoje zachowanie i stosuj nowe narzędzia, takie jak psy myśliwskie, aby wywęszyć Ellie z ukrycia. Na szczęście Ellie może łatwiej przenosić się między ukryciem a otwartą walką niż Joel, potrafiąc wykorzystać dekadę postapokaliptycznego przerostu jako naturalną osłonę lub manewrować między małymi lukami, aby unikać wrogów i rzucać się na innych.

(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
Kiedy ty są złapany, a prawie na pewno zostaniesz, walki przeradzają się w niechlujny handel bronią palną, materiałami wybuchowymi i fizycznymi ciosami. To tutaj rzeczy stają się wyjątkowo stresujące, szczególnie gdy walka zbliża się do nas, a przyprawiające o mdłości przedstawienie surowej przemocy w The Last of Us nie pozwala ci przytłumić się całym ciężarem twoich działań, bolesnych krzyków i grzechotania twoich ofiar. nawiedzają twoją pamięć długo po tym, jak ich zabiłeś.
Tymczasem kolejna ewolucja zainfekowanych The Last of Us jest bardziej przerażająca niż kiedykolwiek wcześniej. Kultowa teraz perkusja w gardle Clickerów może nadal wystarczyć, aby wywołać dreszcz w dół kręgosłupa, gdy tylko znajdą się w zasięgu słuchu, ale poczekaj, aż usłyszysz gardłowe jęki chodzących bomb toksycznych z części 2, Shamblers, lub znajdziesz się w ciemności pokój z… no cóż, resztę pozwolę sobie odkryć.
Naughty Dog niespodziewanie mocno skłania się ku horrorowi tematu survival horroru, wzmacniając czynnik strachu w sposób, który w równym stopniu zaskakuje, imponuje i przeraża, co może sprawić, że nawet najbardziej przyzwyczajone gore ogary drżą. Na szczęście Ellie ma do dyspozycji wiele możliwości, by wyprzedzić o dwa kroki swoich agresorów. Nowe narzędzia do wytworzenia, od wybuchowych strzał po miny, upiększają improwizowane działania wojenne, dając więcej okazji do zadawania dodatkowych obrażeń, podczas gdy dodanie drzewek umiejętności – odblokowywanych za pośrednictwem suplementów i czasopism dla hobbystów dostępnych w całym Seattle – zapewnia graczom jeszcze więcej sprawczości w podejmowaniu trudnych rozmów na temat gdzie najlepiej wydać zasoby.

(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
„Nie tylko usprawiedliwia jego istnienie jako sequel, który większość uważała za niekonieczny, ale z pewnością wyróżnia się jako zupełnie inna bestia”.
Powracają również stoły warsztatowe z bronią, renderowane w niesamowicie wybrednych szczegółach, a część 2 rozszerza powracający arsenał broni palnej The Last of Us o szereg zaskakujących nowych dodatków, których tutaj nie zepsuję. To powiedziawszy, wszyscy mogą pochwalić się mechanicznym rygorem, którego można się spodziewać po dotykowej strzelaninie Naughty Dog, zawsze odczuwając wrażenie, gdy strzał ląduje, ale nigdy nie jest wystarczająco niezawodny, aby przenieść cię z punktu A do B samą siłą.
Wszystkie te systemy i mechanika działają ze sobą płynnie w The Last of Us Part 2, jak koła zębate w zegarze z wyraźną, pojedynczą wizją, tworząc wrażenia, które nigdy nie odczuwają niczego innego niż przykładowy wyczyn nienagannego projektu gry.
Jeśli jest może jeden obszar, w którym The Last of Us Part 2 można winić, to jest to, że od czasu do czasu gubi się pośród trzcin jego własnych ambicji. Jak to z Niezbadane 4 , skala fabuły Naughty Dog może popaść w nawyk nadpisywania się, tracąc rozmach z potrzeby zawiązania każdego wątku fabularnego lub podkreślenia punktu tematycznego, który powstał już kilka godzin temu.

(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
To odchylenie od głównego narracyjnego punktu jest w najlepszym razie rzadkie i nie podważa wpływu tego, co jest skądinąd niesamowicie potężną bajką ostrzegawczą, ale warstwowa, prestiżowa struktura w stylu telewizyjnym jest przesadna, a czasami nawet wyczerpująca. W związku z tym, jeśli zakończenie The Last of Us było kontrowersyjne z wszystkich właściwych powodów, część 2 nie trafia do końca z tak wywrotowym taktem, choć nie robi nic, aby cofnąć rezonans podróży prowadzącej do ostatniej sceny.
Ale żadne arcydzieło nie jest doskonałe, a The Last of Us Part 2 jest absolutnie arcydziełem, nie ma wątpliwości. Jest o wiele więcej w tej grze, dla której desperacko chcę wyśpiewać jej pochwały, ale po prostu nie mogę bez zepsucia niczego poza tym, co już zostało pokazane. Odważny, bezkompromisowy i niepodobny do niczego, w co grałem przez długi, długi czas, Naughty Dog stworzyło swoją najbardziej progresywną, interaktywną przygodę.
The Last of Us Part 2 nie tylko uzasadnia swoje istnienie jako sequel, który większość uważała za niekonieczny, uzupełniając i podnosząc ponadczasowe cechy swojego poprzednika, ale z pewnością wyróżnia się jako zupełnie inna bestia, mająca własne kły, które gryzą tyle samo siły. To trwałe osiągnięcie jest niczym niezwykłym i grą, na którą będziemy patrzeć przez dziesięciolecia.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 19,99 USD w Amazon 19,99 USD w Best Buy 38,15 $ w Walmart
Werdykt 5 5 z 5
Ostatni z nas 2Łabędzi śpiew Naughty Dog na PS4 to zdumiewająca, absurdalnie ambitna epopeja, która wykracza daleko poza to, co mogliśmy sobie wyobrazić jako kontynuację wszech czasów klasyka.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | PS4 |