Recenzja Westworld sezon 2, odcinek 7: „Rzędząca kolejka górska na godzinę”

Nasz werdykt

Mile widziany powrót do wielu podstawowych idei, które sprawiły, że pierwszy sezon Westworld był tak bogatym, satysfakcjonującym tekstem, nawet jeśli niektóre narracje są (nadal) słabną





Werdykt GamesRadar+

Mile widziany powrót do wielu podstawowych idei, które sprawiły, że pierwszy sezon Westworld był tak bogatym, satysfakcjonującym tekstem, nawet jeśli niektóre narracje są (nadal) słabną

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 20,99 USD w Amazon 24,56 USD w Amazon

Cóż, to było coś. Pomimo Westworld sezon 2 kręcąc kołami w poprzednich tygodniach, serialowi w końcu udaje się pozbyć zagadek na rzecz ryczącego rollercoastera o godzinie wypełnionej zwrotami akcji, a może nawet szokową śmiercią lub dwoma. Podczas gdy odcinek nieco słabnie pod koniec, kluczowa akcja – i co najważniejsze, pytania – popchnęła Les Ecorches w kierunku wyższego szczebla ofert Westworld.

Uwaga: odtąd istnieją konkretne spoilery fabuły dla Westworld sezon 2, odcinek 7 – Les Ecorches



Wszystko, co wspaniałe w odcinku, zostało przedstawione jako mikrokosmos w pierwszej scenie serialu. Tutaj powracamy do czegoś starego (w tym przypadku śmierci Teresy Cullen z rąk Bernarda w sezon 1 ), ale w obawie, że stanie się ona zbędna dla widzów przez zakrywanie starego gruntu, wyskakuje coś intensywnie nowego i zaskakującego: teoria wielu Bernardów została potwierdzona.

Od tego momentu odcinek ledwo zatrzymał się na oddech, gdy posmakowaliśmy, jak Bernard ponownie się zjednoczył z Fordem w kołysce i ostatecznie prawdopodobnie był przez niego kontrolowany, Maeve i Człowiek w czerni mają strzelaninę (!), a Dolores zmierza w kierunku możliwej wolności – a wszystko to podczas zabijania jej taty.



Ten ostatni akapit może wydawać się nieco uproszczony; seria punktów fabuły rozwijała się jeden po drugim bez prawdziwego kontekstu, ale wskazuje to, jak serial nabrał tempa, odkąd pozornie marnowaliśmy cały nasz wspólny czas w zeszłym tygodniu. Jasne, trochę taniej jest oszczędzać wszystko na jedno wielkie, wybuchowe 60 minut – ale co to była za godzina.

Powróćmy do miejsca, w którym program zakończył się w zeszłym tygodniu: powrotu Roberta Forda. Chociaż powrót Anthony'ego Hopkinsa jest wspaniały, pozwoliło to również Jeffreyowi Wrightowi znacznie poprawić swoją grę, przedstawiając nam całkowicie skonfliktowanego Bernarda, który nie może sobie poradzić z niektórymi naglącymi nowymi rewelacjami. Chociaż te rewelacje – Great Beyond może, ale nie musi być częścią wielkiego planu Delosa, mającego na celu skopiowanie wszystkich Gości – zostały przekazane przez nieznośnie niezdarną ekspozycję, jest to najlepszy przykład, ponieważ Finał 1. sezonu Westworld serialu, który odwraca scenariusz w sposób, który nie próbuje zatrzymać myśli o byciu mądrym ze względu na mądrość. W rzeczywistości jest tak szybko przemilczany, że możesz, podobnie jak Bernard, wyobrazić sobie, że to wszystko było snem, dopóki groźna postać Forda nie pojawi się w odbiciu Bernarda.



Tak więc, pomimo możliwości wielu bernardynów, jasne jest, że jeden z nich jest kontrolowany przez Forda – przynajmniej na razie. Daje nam kolejne intrygujące pytanie, które zadowoli nawet najbardziej znużonych fanów Westworld: nie WHO jest Gospodarzem, ale kim jest? kontrolowanie ich. To bezsprzecznie najbardziej fascynująca prezentacja od dłuższego czasu; uznanie dla showrunnerów Jonathana Nolana i Lisy Joy za utrzymywanie spraw w tajemnicy.

Ta podstawowa konstrukcja była tak silna, że ​​reszta odcinka wydawała się nieco obwisła na brzegach, nawet jeśli była rewelacyjnie zabawna i szybka. Człowiek w czerni, który stanął twarzą w twarz (znowu) z Maeve, był niesamowicie wciągającą i dobrze nakręconą serią momentów, ale – mówiąc o ujęciach – wydawało się, że serial próbuje mieć ciastko i zjeść je z Maeve i Williamem. kończąc na skraju śmierci, ale obaj, irytująco, wygląda na to, że prawdopodobnie przeżyją pozornie śmiertelne rany postrzałowe.

Jeśli uda im się przetrwać (szczególnie Maeve, gdy Kołyska przeszła drogę dodo w absurdalnej scenie uwodzenia – daj spokój, człowieku, jesteś wyszkolonym żołnierzem!), to stawka jest coraz mniejsza dla prawie każdego postać w Westworld. O ile nie jesteś najemnikiem, jesteś albo jakąś gąbką pociskową, albo, w przypadku Charlotte Hale, doświadczasz szalonej ilości narracyjnego szczęścia za każdym razem, aby uciec przed pewną śmiercią. Ten odcinek zawiera najlepsze w sezonie emocje za każdym rogiem, ale znacznie zmniejszył ryzyko narracji. To było jak Czerwone Wesele, gdyby Game of Thrones nie miał odwagi zabić połowy swoich czołowych graczy. To było trochę tanie, a to może okazać się kosztowne w późniejszym okresie serialu.



Jest to jednak drobny problem, jeśli chodzi o (ponownie) największą wadę odcinka: Dolores. Czy jej fabuła jest wciągająca? Nie. Czy powinniśmy się przejmować tym, jak traktuje Teddy'ego, kiedy poznamy jego ostateczny los? Niezbyt. W rzeczywistości, zwrot w twarz Dolores zwraca się do pełnego zła, pozbywając się jej najdroższego tatusia (po wydaniu Tak długo szukanie go!) jest całkowicie dziwaczne. Evan Rachel Wood dość sprawnie gra córkę farmera, która stała się robotem-złoczyńcą, ale osiąga poziomy czystego melodramatu z wąsami, który najlepiej pasuje do T-1000, a nie do wieloaspektowej postaci, takiej jak Dolores, która została tak bardzo obnażona w tym drugim sezonie. Powiedziawszy to, scena Dolores/Maeve był zbawczy wdzięk, ale taki, który był przyćmiony poczuciem, że był to przypadek pisarzy rzucających fanom kość, wiążąc się w węzły, łącząc parę.

Mimo to, tryby są wyraźnie w ruchu w ostatnim odcinku odcinków, które obiecują coś w rodzaju fascynującego ostatecznego starcia w Valley Beyond. Aby się tam dostać, serial musiał skręcać się przez różne światy, łącząc kilka postaci w absurdalny sposób, jednocześnie mając nieprzyzwoitą fascynację osiami czasu, a jednak, co zaskakujące, działa. Odcinek to czysty Westworld, taki, który pomimo swoich wad, wciąż jest serialem prawie niepodobnym do żadnego innego; taki, w którym wracasz po pytania, zostajesz po odpowiedzi i nie chcesz wychodzić, aby nie przegapić jednego z premierowych programów telewizyjnych.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 20,99 USD w Amazon 24,56 USD w Amazon Werdykt 4

4 z 5

Świat Zachodu

Mile widziany powrót do wielu podstawowych idei, które sprawiły, że pierwszy sezon Westworld był tak bogatym, satysfakcjonującym tekstem, nawet jeśli niektóre narracje są (nadal) słabną

Więcej informacji

Dostępne platformytelewizja
Mniej