Twórcy się z tym nie zgadzają, ale tryb współpracy w Rainbow Six Siege Outbreak zasługuje na stałą część gry





Rainbow Six Siege to przede wszystkim konkurencyjna gra wieloosobowa. Chociaż tryb jednoosobowy był tradycyjnie stałym elementem serii Rainbow Six, Siege wkroczyło na całość w stale rozwijającym się internetowym ekosystemie PvP – hazard, który się opłacił, biorąc pod uwagę, że baza graczy wciąż rośnie, gdy Siege wkracza w trzeci rok nowych treści. Ale w końcu jest powód, by ekscytować się czystą kooperacją w Rainbow Six Siege z nadchodzącym trybem Outbreak dla 3 graczy, mini-kampanią przeciwko rojom mutantów zaatakowanych przez kosmitów, która przywołuje miłe wspomnienia z Left 4 Dead. Miałem okazję przebić się przez wstrząsające hordy Outbreak i kochałem każdą jego sekundę – więc to niefortunne, że Ubisoft wydaje się nalegać na utrzymanie Outbreak jako wydarzenia ograniczonego czasowo.

Epidemia i jej założenie sci-fi odważnie wykraczają poza typowo ugruntowane granice Rainbow Six Siege. Obcy pasożyt przedostaje się na Ziemię za pośrednictwem rozbitego satelity, a następnie sieje spustoszenie w prawdziwym mieście Prawda czy Konsekwencje w Nowym Meksyku, przekształcając swoich mieszkańców w krwiożercze stworzenia pokryte szkarłatnymi odłamkami. Maksymalnie trzech członków drużyny w trybie współpracy musi wybrać spośród 10 operatorów, aby walczyć z plagą: Finka i Lion, dwaj nowi operatorzy z operacji Chimera , dołączają do nich Smoke, Ying, Buck, Ash, Doc, Kapkan, Tachanka i Glaz (lub waniliowy Rekrut, jeśli chcesz utrudnić sobie życie, grając w standardowe pomruki bez gadżetów). Mówiąc o narzuconym przez siebie poziomie trudności, masz również możliwość zmierzenia się z Outbreak solo lub tylko z jednym innym graczem – ale twoje szanse na przeżycie odpowiednio spadną.

W przeciwieństwie do reszty Siege, Outbreak ma spójną narrację, która łączy to wszystko razem, opowiedzianą za pomocą pięknie animowanych przerywników filmowych i rozmów w grze od znajomych twarzy, takich jak Thermite i Jager. To ceniony poziom fabuły, który wciąga cię bez potrzeby przeczesywania obszernych życiorysów Operatorów w poszukiwaniu kontekstu, i chociaż scenariusz jest bardziej dziwaczny niż przyzwyczajeni do gry Siege, dopracowana prezentacja może przekonać każdego. Zawiera nawet świetne sceny śmierci w stylu Batman: Arkham, które pozwalają bliżej przyjrzeć się przyczynie przedwczesnego zgonu, podkreślając przyciągające wzrok projekty wrogów na złowieszczym czarnym tle.



Ci wrogowie występują w pięciu dziwacznych odmianach. Chrząki to standardowe cele, które rzucą się na ciebie, gdy tylko zobaczysz, ale można je zabić jednym strzałem w głowę, jeśli nie są świadome twojej obecności. Włamywacze skaczą dookoła, próbując wysadzić swoje obrzydliwe, kwaśne krosty, aby unicestwić zarówno Operatorów, jak i barykady. Korzenie unieszkodliwiają niczego niepodejrzewających graczy kolcami, które wbijają w ziemię, i mogą teleportować się, gdy znajdują się w niebezpieczeństwie. Niszczyciele to potężne, ślepe bestie, które rzucają się na każdego, kto do nich strzela, i mogą powalić cię jednym cięciem; kluczem do zestrzelenia tych tytanopodobnych czołgów jest rozbicie ich o ścianę, a następnie wbicie noża w ich odsłonięte plecy, gdy są oszołomione. Wreszcie mamy unoszący się Apex, który przypomina mi nieznośnego Archvile'a Doom 2; są w stanie przyzywać Gruntów, oślepić cię wybuchem czarnej mazi i wytrzymać dużą siłę ognia dzięki ruchom unikowym i dużej puli zdrowia.

Do wyczyszczenia są trzy duże mapy, z których każda podzielona jest na dwie części z własnymi celami: przestronny ośrodek, klaustrofobiczny szpital i wielki finał zarażonego gniazda na Złomowisku. Po podbiciu tych map na domyślnym poziomie trudności możesz spróbować przezwyciężyć tryb Pandemii, w którym włączony jest przyjazny ogień, a zainfekowani atakują masowo. Przy tak dużej ilości treści, którymi można się cieszyć w Outbreak, wydaje się dziwne, że wszystko zostało stworzone z myślą o wydarzeniu o ograniczonym czasie trwania. Gracze na PC mogą wyruszyć na techniczny serwer testowy, aby wypróbować Outbreak już 20 lutego, podczas gdy pełny tryb będzie dostępny na wszystkich platformach od 6 marca do 3 kwietnia. Następnie Outbreak ma zostać wycofany – może tymczasowo, może na zawsze.

Po zagraniu i pokochaniu Outbreak zapytałem Alexandre Remy, dyrektora marki Rainbow Six w Ubisoft Montreal, o powody, dla których Outbreak stał się trybem tymczasowym. – Dlaczego ograniczony czas? Warto spojrzeć na wydarzenie, które miało być rodzajem prezentu lub prezentu dla społeczności, jak na coś, co z definicji jest ograniczone w czasie” – mówi Remy. „Rainbow Six jest z natury bardziej konkurencyjną grą niż trybem kooperacji z zombie. Tak więc wyznaczenie ograniczonego czasu Outbreak było sposobem na powiedzenie: „Hej, dziękuję społeczności. Dziękuję wam, gracze, że jesteście z nami. Otwórzmy rok trzeci fajnym prezentem. Ale naszym celem jest stworzenie konkurencyjnej gry PvP”. Pytam, czy wymagania graczy mogą skłonić zespół programistów do rozważenia pozostawienia Outbreak jako stałego dodatku. – Czy dałbyś dwa razy ten sam prezent na czyjeś urodziny? Może nie” – odpowiada Remy.



Wydaje się, że to prawdziwy wstyd, ponieważ Outbreak to fantastyczny kawałek zabawy w trybie współpracy, który tylko zwiększa wartość Rainbow Six Siege jako kompletnego pakietu. Nikt nie kupuje Siege do aktualnego, dostępnego w dowolnym momencie trybu współpracy Terrorist Hunt, w którym skulisz się na zwykłych mapach dla wielu graczy przeciwko falom łatwych do przewidzenia zbirów AI. Sytuacje dla jednego gracza, które są w zasadzie samouczkami z opcjonalnymi wyzwaniami, nie mają zbyt długiej żywotności. Mogłem jednak z łatwością zobaczyć, jak Outbreak jest bramą do reszty gry dla nowych graczy, którzy mogą zapoznać się z unikalnymi Operatorami, jednocześnie zbijając zabójstwa bez presji konkurencji.

Myślę, że darmowe dodanie trybu Outbreak będzie natychmiastowym hitem, gdy zostanie uruchomione w nadchodzących tygodniach i zachwyci graczy Rainbow Six Siege w sposób, którego się nie spodziewają. Ale naleganie na utrzymywanie go krótkotrwale jako miesięczna, ograniczona czasowo wersja jest częścią trendu, od którego chciałbym odejść od gier online. MOBA, takie jak League of Legends i Heroes of the Storm, są winne blokowania niesamowitych trybów i map za wydarzeniami czasowymi, a jeśli nie grasz we właściwym czasie, możesz przegapić to, co mogło być najbardziej przyjemność jaką kiedykolwiek miałeś z grą. To sprawia, że ​​tęsknię za czasami Warcraft 3, kiedy to dodatki od zespołu programistów, w których można było grać tylko w niestandardowe mapy, w wolnym czasie. Aby uniknąć melancholii FOMO, wypróbuj tryb Outbreak, gdy pojawi się on w Rainbow Six Siege na PC, PS4 i Xbox One 6 marca.



Jeśli dopiero zaczynasz z tym fantastycznym FPS-em, koniecznie sprawdź nasz Przewodnik dla operatorów Rainbow Six Siege dla początkujących !