Wejdź do Gungeon: Dlaczego powinieneś grać w najbardziej uroczą strzelankę do piekła na świecie

Wejdź do Gungeonu





W końcu to rozumiem. Po latach obijania się o gry takie jak The Binding of Isaac, Rogue Legacy i wiele z tych proceduralnie generowanych dungeon crawlerów – znanych również jako „roguelikes”, nazwanych tak ze względu na koncepcje, które zapożyczyli z generatora lochów z lat 80. zwanego Rogue - W końcu znalazłem taki, który niemal natychmiast mnie wciągnął. Nazywa się Enter the Gungeon i chociaż mam tylko kilka godzin, odkrywam, że jego urocza okleina skrywa trudne jak paznokcie wyzwanie, które nieustannie nagradza cię, im więcej grasz, łącząc losowość roguelike z zestaw umiejętności wymagany przez najbardziej wyczerpujących strzelców piekielnych pocisków.

Platforma: PS4, PC, Nintendo Switch, Xbox One, Mac
Cena £: 14,99 USD / 10,99 GBP
Data wydania: Już dostępny

Istnieje kilka podstawowych pomysłów za każdym roguelike, a Enter the Gungeon nie jest inny. Wybierasz spośród garstki postaci, z których każda posiada garść broni i unikalnych dla siebie przedmiotów - Pilot ma wytrych, który daje mu losową szansę na otwarcie np. skrzyni skarbów bez klucza, podczas gdy pies Łowcy ma większa szansa na znalezienie przedmiotów w każdym pokoju - i każdy z konkretnym powodem, dla którego udają się do Gungeon w poszukiwaniu broni, która może zabić przeszłość. Następnie rozpoczynasz bieg na pierwszym piętrze, z jego układem, wrogami i nagrodami ułożonymi losowo za każdym razem, gdy grasz. Przemierzając ten labirynt pokoi i korytarzy, zyskasz pieniądze, które możesz wydać w sklepie znajdującym się gdzieś na każdym piętrze, a także użyj różnych przedmiotów i broni, które znajdziesz lub kupisz, aby pokonać bossa na każdym piętrze, aby zejdź na następne piętro. Powtarzaj, aż wygrasz - lub, co bardziej prawdopodobne, zginiesz, tracąc w ten sposób wszystkie swoje postępy i przedmioty zdobyte do tego momentu.



Wydaje się sprzeczne z intuicją, aby włożyć tyle wysiłku w opracowanie systemu, w którym ulepszenia postaci są tak nietrwałe, ale roguelike – a konkretnie Enter the Gungeon – polegają na tym, aby jak najlepiej wykorzystać rozdane ręce. Czasami będziesz się świetnie bawić i zdobędziesz każdy przedmiot, którego potrzebujesz, aby przebić się przez przeciwnika. Innym razem zaroi się w pierwszym pokoju, a twój bieg zostanie zestrzelony, zanim oderwie się od ziemi. Tak właśnie się dzieje, gdy grasz w grę zbudowaną na bazie losowego generowania.

Wejdź więc prawdziwą nagrodą Gungeona jest wiedza. Doświadczenie. Zapamiętanie. Za każdym razem, gdy umierasz, dowiadujesz się trochę więcej o tym, co faktycznie robią przedmioty i broń, które podnosisz (wszystkie wykonane ręcznie i wypełnione przezabawną wiedzą, którą możesz przeczytać w słowniczku w grze o nazwie Ammonomicon po ich podniesieniu) . Dowiesz się, jak pomieszczenia do siebie pasują i jak najlepiej się nimi poruszać. Dowiesz się również, jakie są wzorce pocisków wroga, jak najlepiej odwracać stoły, aby dać sobie trochę osłony, i jak toczyć się uniku przez pozornie niekończące się strumienie strzałów - ponieważ Enter the Gungeon to piekło kuli, inspirowane wielkimi ' klasyki shmup, takie jak Ikaruga, jak i roguelike, jak Binding of Isaac. Po raz pierwszy natkniesz się na Gatling Gull na końcu poziomu (zainspirowany przez Vulcan Raven z Metal Gear Solid, ale jako prawdziwy kruk ), prawdopodobnie zostaniesz pobity. Po trzecim lub czwartym razie kręcisz się wokół jego pocisków jak zawodowiec, usuwając go w rekordowym czasie.



To wszystko, co istnieje w arcydziełach roguelike, takich jak Wiązanie Izaaka czy Nuklearny Tron, ale Enter the Gungeon łączy swoje wieczne wyzwanie z czarującym, pikselowym stylem i bezwstydnie głupim poczuciem humoru. Wrogowie to pociski z kreskówkowymi uśmiechniętymi buźkami na stałe przymocowanymi do torsów łusek, strzelające do ciebie z pistoletów, strzelb i AK-47, które trzymają w swoich uroczych rękach. Broń, którą znajdziesz, sięga od konwencjonalnej, przez absurdalnie potężną, aż po wręcz dziwaczną. W jednym biegu znalazłem broń, która zamienia wrogów w kurczaki, jeśli wystarczająco do nich strzelisz. Znalazłem też T-Shirt Cannon. Wystrzeliwuje koszulki w krótkich odstępach czasu, odrzucając przeciwników i pozostawiając na ziemi stosy różowych koszulek. Jest też broń o nazwie Gungeon Ant, która przy każdym przeładowaniu naprzemiennie strzela olejem na ziemię i łatwopalnymi pociskami. Ujawnienie czegoś więcej na temat licznych i coraz bardziej zwariowanych broni w grze zepsułoby większość zabawy. Dość powiedzieć, że większość gofrów jest niesamowicie przydatna i absolutnie śmieszna, ale wszystkie są świetne w użyciu.

Im więcej grasz, tym więcej dowiesz się, jak wszystkie te elementy pasują do siebie i tym lepiej radzisz sobie z wyzwaniami. Zarabiasz także specjalną walutę, dzięki której możesz wypełnić swoją zbrojownię jeszcze bardziej pomysłową i potężną bronią – ale jak wszystko inne w grze, musisz zdobyć przywilej, aby to zrobić, zanim wydasz ani grosza. Enter the Gungeon nie ujawnia dobrowolnie swoich sekretów, ale wkładanie wysiłku odkrywa mnóstwo nowych możliwości.



Spędziłem prawdopodobnie kilkanaście godzin w weekend grając w Enter the Gungeon na PS4 i mógłbym z łatwością spędzić kilkadziesiąt więcej grając w tę grę, ucząc się jej dziwactw i odkrywając niezliczone sekrety. Zawsze jest coś do opanowania, jakaś nowa broń do znalezienia i wykorzystania – a jednym z nich może być po prostu banan, który eksploduje na trzy dodatkowe eksplodujące banany. Jeśli istnieje jakikolwiek inny roguelike z tak bogatą w potas bronią masowego rażenia, to nie słyszałem o tym.

Nie przegap naszego 43-letnia historia strzelanek pierwszoosobowych od Wojny w Labiryncie do Destiny 2