World of Warcraft: Burning Crusade Classic pozwoli graczom ponownie przeżyć magię Outland, aż do chaosu w dniu premiery

World of Warcraft

(Źródło zdjęcia: Blizzard Entertainment)





Każdy długoletni gracz World of Warcraft pamięta dzień otwarcia Mrocznego Portalu. W godzinach poprzedzających premierę dodatku The Burning Crusade w 2007 roku tysiące postaci Hordy i Przymierza przybyło na Strzaskane Ziemie, by czekać na swoją podróż do bram Outlandu.

Tłumy pojedynkowały się, rozmawiały i ogólnie siały spustoszenie na serwerach Blizzarda, które starały się nadążyć za wzmożonym ruchem, ale wszelkie problemy techniczne były tylko częścią jazdy, ponieważ można było cieszyć się pierwszym smakiem pierwszej ekspansji WoW wśród tysięcy innych stworzony dla doświadczenia jak żadne inne. Teraz, gdy nadchodzi premiera Burning Crusade Klasyka World of Warcraft 1 czerwca Blizzard ma nadzieję odtworzyć to samo uczucie zachwytu i chaosu, aczkolwiek z nieco krótszym czasem przestoju serwera.

„Myślę, że w jednym królestwie możemy pomieścić trzy lub cztery razy więcej graczy niż w momencie premiery oryginalnej Burning Crusade” — mówi producent wykonawczy John Hight. „Używamy całego naszego nowoczesnego kodu serwera, którego używamy w World of Warcraft Shadowlands. Będzie dość tłoczno i ​​może trochę zwariować, ale będzie niesamowicie. Jest tylko kilka gier, nawet dzisiaj, które mogą obsługiwać tysiące graczy jednocześnie we wspólnym świecie”.



Oczywiście wejście do portalu to dopiero początek twoich przygód w The Burning Crusade. Od bioluminescencyjnych lasów grzybowych Zangarmarsh po spokojne, afrofuturystyczne równiny Nagrand, oryginalny Outland jest nie bez powodu ulubionym kontynentem World of Warcraft, a Classic daje nam możliwość ponownego doświadczenia tego wszystkiego.

Powtarzanie historii

World of Warcraft

(Źródło zdjęcia: Blizzard Entertainment)



Czytaj więcej

(Źródło zdjęcia: Blizzard)

Oś czasu World of Warcraft : Krótka historia Azeroth aż po Shadowlands



„Kiedy Blizzard wyszedł z pierwszym rozszerzeniem, myślę, że było to całkiem oszałamiające” – mówi o wpływie Hight of Burning Crusade. — Zasadniczo powiedział, że to nie koniec, wiesz? Istnieje cały inny zniszczony świat, w którym demony próbują go spalić! Wyobraźnia ówczesnego zespołu projektowego była poza skalą. Jest wiele naprawdę fajnych topografii do odkrycia, ciekawych ras do interakcji, a także radość z latania; być w stanie po prostu przejść przez ten niesamowity krajobraz, zniknąć i zrobić psotne rzeczy innym graczom! W Outland ludzie mogą po prostu świetnie się bawić.

Aby zachować te wspomnienia, Blizzard po raz kolejny podejmuje dość beztroskie podejście do przywrócenia Burning Crusade z powrotem do World of Warcraft Classic, wprowadzając tylko kilka drobnych poprawek jakości życia tu i tam, zachowując wiele funkcji – nie - błędy, które odzwierciedlały filozofię projektowania swoich czasów. Jak wyjaśnia Hight: „Myślę, że ważne jest, aby rozpoznać obszary, w których możemy dostosować rzeczy, aby było trochę przyjemniej. Nie wszystko jest zawsze w 100% idealne; chcemy autentycznego doświadczenia, ale chcemy również naprawdę zabawnego doświadczenia. Uważamy to, co robimy, za opiekunów tego niesamowitego wszechświata”.

„Jednym z powodów, dla których tak bardzo staramy się nie wprowadzać drastycznych zmian, jest to, że naprawdę szukamy rzeczy, które wyglądają jak ostre krawędzie”, dodaje główny inżynier oprogramowania Brian Birmingham. „Rzeczy, które były wówczas ograniczeniami lub, wiesz, czasami zdarzały się błędy, ale ogólnie rzecz biorąc, przywracamy tę grę, ponieważ była to gra, którą ludzie tak bardzo kochali. Chodzi oczywiście o to, aby spróbować podejść do tego jak najbliżej”



World of Warcraft

(Źródło zdjęcia: Blizzard Entertainment)

Oczywiście sama Burning Crusade wprowadziła szereg ulepszeń do World of Warcraft, gdy została wydana 14 lat temu, więc ci, których początkowo zraził przestarzały projekt Classic i nadmierny grind, mogą znaleźć więcej powodów, aby zarejestrować się teraz. Aby pomóc we wprowadzaniu na pokład, Blizzard zapewnia również opcję ulepszenia twojej postaci bezpośrednio do poziomu 58, aczkolwiek za niewielką dodatkową opłatą oprócz zwykłej subskrypcji wymaganej do gry zarówno w klasycznym, jak i współczesnym World of Warcraft.

Ponadto, gdy dodatek Burning Crusade trafi do World of Warcraft Classic w przyszłym miesiącu, gracze otrzymają wybór. Mogą albo przenieść swoją postać do tego, co Blizzard nazywa Krainą Epoki Klasycznej, czyli przed rozszerzeniem Vanilla World of Warcraft, w którym zeszłoroczna aktualizacja Shadow of the Necropolis pozostanie ostatnią aktualizacją gry, zachowując swój status OG Doświadczenie WoW. Lub, alternatywnie, mogą zainicjować transfer do Królestwa Postępu, gdzie Blizzard będzie aktualizował World of Warcraft Classic o całą zawartość Burning Crusade, w tym wszelkie aktualizacje popremierowe. Dla Highta zaoferowanie tego wyboru było ważnym sposobem „uhonorowania umowy z graczami w wersji Classic, aby zachować oryginalne wrażenia z World of Warcraft”.

„Czuliśmy się, jakbyśmy zawarli umowę, aby Classic był tak autentycznym doświadczeniem, jak to tylko możliwe. Ale potem zdaliśmy sobie sprawę, że dla wielu ludzi pierwszym rozszerzeniem, w które zagrali, była Burning Crusade, a tak wielu graczy Classic jest głodnych nowej zawartości, więc chcieliśmy im ją udostępnić. Tak więc posiadanie tej opcji gry w obu światach było mnóstwem pracy dla zespołu ds. obsługi serwerów na żywo. Początkowo zabraliśmy wszystkich, od Classic do Burning Crusade, ale żeby móc to zachować i dać im możliwość posiadania postaci w obu światach… to nie był żart!”.

Przygotowani na przyszłość

World of Warcraft

(Źródło zdjęcia: Blizzard Entertainment)

„Oczywiście moglibyśmy powtórzyć każdy dodatek, ale myślę, że bardzo ważne jest, abyśmy słuchali tego, co mówią gracze”.

John Hight

Podział Era i Progression Realms stawia interesujące pytanie dla World of Warcraft Classic w przyszłości. Czy Blizzard zamierza nadal wypuszczać stare dodatki w ramach swojego ambitnego projektu renowacji, a jeśli tak, to czy w końcu doprowadzi to do punktu, w którym każdy większy rozdział na osi czasu MMO będzie dostępny w różnych światach? Czy mógłbym, na przykład, mieć Gnome Rogue w WoW z ery Wrath of the Lich King i Worgen Mage eksplorującego Pandarię w WoW z ery Warlords of Draenor, wszystko dostępne w ramach jednej opłaty abonamentowej?

Choć pomysł ten początkowo brzmi kusząco, grozi rozbiciem bazy użytkowników World of Warcraft na wiele wersji gry, które są od siebie odcięte, co ma poważny wpływ na zdrowie społeczności i gildii. Hight nie oferuje na razie żadnych odpowiedzi na te trudne pytania, ktokolwiek wyjaśnia, że ​​„plan gry numer jeden to słuchanie naszych graczy”.

„Mamy możliwość robienia wielu rzeczy. Oczywiście moglibyśmy powtórzyć każdy dodatek, ale myślę, że bardzo ważne jest, abyśmy słuchali tego, co mówią gracze, widzieli, co im się podoba, i zastanawiali się, co chcą zobaczyć dalej. Więc teraz koncentrujemy się na przetrwaniu najbliższych kilku tygodni, obserwując, jak wszyscy to odbierają.

„Będziemy nadal słuchać i nadal będziemy gotowi”, obiecuje, po czym podsumowuje swoje komentarze w sposób, w jaki mógłby tylko fan Burning Crusade: „My Wola być przygotowanym!'


Więcej informacji znajdziesz w najlepsza gra MMORPG gry, w które możesz zagrać teraz, lub obejrzyj poniższy odcinek opcji dialogowych, aby odkryć więcej tytułów, w których spędziliśmy ponad 100 godzin.