211service.com
Avengers: Endgame – recenzja bez spoilerów – „Dramat straty, odwagi i poświęcenia”
Nasz werdykt
Nie tak dobry jak Infinity War, ale z łatwością nosi trzygodzinny czas działania i nagradza fanów. Część podróży to koniec, a to wychodzi z hukiem, który sprawi, że będziesz skomleć.
Werdykt GamesRadar+
Nie tak dobry jak Infinity War, ale z łatwością nosi trzygodzinny czas działania i nagradza fanów. Część podróży to koniec, a to wychodzi z hukiem, który sprawi, że będziesz skomleć.
Avengers: Okazja na koniec gry Disney+ Avengers: Koniec gry 7,99 USD /mth Pogląd w Disney+Porozmawiaj o randce z przeznaczeniem. Po 11 latach i 21 filmach, Marvel Cinematic Universe, tak starannie przygotowany do wszystkich swoich sejsmicznych powaleń superbohatera, wchodzi w swoją, cóż, końcową grę z Avengers: Endgame. Jasne, będą filmy Marvela, i wiele z nich, po tych trzech godzinach definiujących epokę wydarzenie – a już wiemy, że Spidey przebija się jako Spider-Man: Daleko od domu przechodzi do multipleksów w lipcu – ale od jakiegoś czasu było jasne, że Avengers: Endgame nie tylko zamknie trzecią fazę MCU, ale zaoferuje bardziej rozstrzygający wniosek.
Oczywiście nadszedł początek końca w postaci ubiegłorocznych Avengers: Wojna bez granic , gigantyczny hit kinowy, który dodał Strażników Galaktyki, Doktor Strange oraz Czarna pantera i kumple do i tak już zatłoczonego zgromadzenia Avengers, a także największego zła w postaci dwumetrowego fioletowego tytana Thanosa. Ten film w jakiś sposób zdołał zrównoważyć akcję i rytmy postaci, dramat i humor, i zakończył się na klifie, aby konkurować z problemem z powodu ojcostwa, gdy Thanos zamienił 50 procent populacji Ziemi w popiół jednym pstryknięciem jego przewymiarowanego palec i kciuk. Połowa Avengersów również ugryzła kurz, wywołując w ten sposób roczną szaloną debatę: w jaki sposób może wrócić że ? Jakaś dziwna chirurgia czasu? Shenanigany z królestwa kwantowego? I cokolwiek by to było, czy mogłoby być wprowadzone bez podcinania powagi kulminacji Infinity War, bez poczucia się jak oszust i bez zobaczenia, jak MCU doświadcza Aw, Snap! awaria franczyzy?

Tak, w zasadzie na wszystkie powyższe, chociaż każdy dziennikarz, który próbuje wyjaśnić dlaczego, przejmie własne „Kurza twarz!” koszmar. Przeczytaj wywiady z reżyserami Anthonym i Joe Russo lub obejrzyj powściągliwe, zamknięte zwiastuny, a dowiesz się, że tajemnica została słusznie utrzymana na poziomie, który sprawia, że J.J Abrams wygląda jak wskazówka.
W takim razie nie ma tu żadnych spoilerów. Jeśli chodzi o fabułę, zostawmy to, co już wiecie: po Snapie jedynymi bohaterami wciąż stojącymi w kwaterze głównej Avengers są Kapitan Ameryka (Chris Evans), Czarna Wdowa (Scarlett Johansson), Rocket the Raccoon (głos Bradleya Coopera) i War Machine (Don Cheadle), podczas gdy Iron Man (Robert Downey Jr.) i Nebula (Karen Gillan) giną w kosmosie, 1000 lat świetlnych od najbliższego 7-11. Kropkowane są także Thor (Chris Hemsworth), Valkyrie (Tessa Thompson), Hulk (Mark Ruffalo), Pepper Potts (Gwyneth Paltrow) i, nie w Infinity War, Hawkeye (Jeremy Renner) i Ant-Man (Paul Rudd). Aha, a Kapitan Marvel (Brie Larson) prawdopodobnie krąży gdzieś w kosmosie – żądło pod koniec Infinity War powiedziało nam tyle.

Rozpoczynamy opowieść 23 dni od Thanosa (josh Brolin z mokasem), ze łzami śledzącymi szare, umorusane twarze i pozostałych mieszkańców Ziemi, którzy próbują pogodzić się z życiem w ogromnym cieniu The Vanished. Pejzaże miejskie są tak samo nagie i dziwnie wyglądające jak twarz Capa bez brody, ale wstrząsający duszą smutek, przekonująco zagrany i przedstawiony, jest jednak nakrapiany dowcipnymi linijkami, z których większość wypluł Rocket (Jest wkurzony. Myśli, że mu się nie udało. Co oczywiście zrobił…) lub przynajmniej z udziałem żywiącego się śmieciami futrzaka (otrzymuję e-maile od szopa, mówi Czarna Wdowa. Nic już nie brzmi szalenie). Tymczasem Thanos jest gdzieś porośnięty roślinnością, jak wiemy z ujęcia podobnego do Terrence'a Malicka z przyczepy, w którym wlokł się po łodygach kukurydzy w miękkim świetle magicznej godziny.
To, w jaki sposób pozostała drużyna A będzie próbowała przywrócić świat do stanu sprzed Thanosa, pozostanie tajemnicą, podobnie jak charakter lub ustawienie scen. Zaufaj nam, będziesz chciał odkryć dla siebie każdy zwrot, zwrot i niespodziankę. Powiemy, że bracia Russo mają rację mówiąc, że to inny film niż Infinity War. To dramat straty, odwagi i poświęcenia, pomysłowy, psotny film o napadzie i obraz bitwy osadzony na skali starcia armii filmów Władca Pierścieni. Jest również usiana karykaturami i oddzwonieniami, które zachwycą fanów, którzy z determinacją podróżowali przez te 11 lat i 21 filmów.

Avengers: Endgame nie jest idealny. Wiele scen akcji, choć pełnych momentów, które z pewnością wywołają krzyki publiczności, nie ma siniaków w poprzednich filmach MCU Russos (Captain America: Winter Soldier, Captain America: Civil War, Avengers: Infinity War) i CG -spektakl, choć zrealizowany wspaniale, momentami udowadnia, że dobrego może być za dużo. Ale żonglowanie zespołem i tonami znów jest mistrzowskie, a zakończenie – a raczej zakończenia, bo jest ich kilka, a wszystkie zasłużyły – udowadniają, że rzeczywiście były realne konsekwencje Snapa Thanosa.
A teraz idźcie i przekonajcie się, czym one są dla siebie.
Avengers: Okazja na koniec gry Disney+ Avengers: Koniec gry 7,99 USD /mth Pogląd w Disney+ Werdykt 4
4 z 5
Avengers: Koniec gryNie tak dobry jak Infinity War, ale z łatwością nosi trzygodzinny czas działania i nagradza fanów. Część podróży to koniec, a to wychodzi z hukiem, który sprawi, że będziesz skomleć.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | Film |