211service.com
Ernest Cline ujawnia, jak jego „książka nie do filmu” – Ready Player One – w końcu stała się hitem
W razie jakichkolwiek wątpliwości Ernest Cline jest ogromnym maniakiem. Gotowy gracz pierwszy to oda do niektórych z najbardziej nerdowskich (i najlepszych) filmów, gier wideo i nie tylko z lat 80. i później, a jej autor jest w każdym calu fanboyem, jakiego można by się spodziewać. Kiedy siadam, aby porozmawiać z nim o tym, jak jego książka została przekształcona w film, jest jasne, że po prostu naprawdę interesuje się kulturą maniaków i napisał książkę o wszystkim, co kochał dorastając. Nadal nie może uwierzyć, że jego opowieść o młodym chłopcu z Oklahomy, któremu bardziej zależy na wirtualnym świecie niż na tym, w którym się urodził, staje się wielkim hitem kinowym. Znacznie mniej Stevena Spielberga! To byłoby spełnienie marzeń każdego autora, ale dla Cline wydaje się to czymś więcej. To trochę jak los.
Ready Player One byłby inną historią – i być może w ogóle jej nie napisałem – gdybym nie dorastał, oglądając filmy Stevena [Spielberga]. On mi mówi. Miałem obsesję na punkcie ET. Byłem w tym samym wieku co Elliott, kiedy film wyszedł, a także byłem dzieckiem z rozbitego domu i naprawdę byłem związany z tą historią. Jego obsesja na punkcie Spielberga na tym się nie skończyła – Close Encounters, Raiders of the Lost Ark i The Goonies miały duży wpływ na Cline i nie wstydzi się tego przyznać. Ready Player One to w dużej mierze wersja sci-fi The Goonies, mówi. Steven wymyślił tę historię – jest oparta na jego dziecięcych marzeniach – i to był rodzaj historii, którą próbowałem napisać z RPO. A facet, który zainspirował mnie do napisania tego, był tym, który to zrobił, więc jest po prostu zbyt doskonały. Minęły trzy lata, odkąd się podpisał, a ja wciąż się szczypię.
Minie jednak trochę czasu, zanim autor zacznie pracować z jednym ze swoich bohaterów z dzieciństwa. Kiedy po raz pierwszy napisał RPO, Cline nie był nawet pewien, czy to mógłby zostać przekształconym w film. Przez cały czas, kiedy to pisałem, zakładałem, że to nigdy nie będzie film, ponieważ chciałem połączyć popkulturę i oddać hołd wszystkim jej aspektom, które kochałem. Cline mi mówi. To było dla mnie wolne, jako scenarzysty, nie musiałem martwić się o budżet czy casting, ani o możliwość nakręcenia tego jako filmu, więc mogłem po prostu puścić wodze fantazji. Ale dzień po tym, jak sprzedał swoją książkę, Warner Bros. wykupił prawa do filmu: skończyła się wojna licytacyjna o moją dziwną książkę o latach 80., Pacman i wirtualną rzeczywistość, która wywołała wojnę licytacyjną w Hollywood! Pamięta z niedowierzaniem. Moja rodzina i ja wciąż nie mogliśmy się doczekać sprzedaży książki Random House, kiedy następnego dnia sprzedali prawa do filmu Warner Bros., a ja miałem dołączyć do napisania scenariusza. Nagle moim zadaniem stało się przekształcenie mojej niefilmowalnej książki, którą właśnie napisałem, w film – i musiałem to zrobić, zanim książka została opublikowana.
Czytaj więcej

11 wizji VR, w których filmy się pomyliły. Bardzo źle
Może to brzmieć, jakby Cline wpisał się w koszmarny projekt, ale był w lepszej sytuacji niż większość autorów, by dostosować swoją powieść na ekran. Zaczynałem jako scenarzysta, mówi. Tak więc, ponieważ byłem już scenarzystą-producentem, który był w Gildii – i autorem powieści – nie było dla mnie oburzeniem żądanie, abym napisał kilka pierwszych szkiców scenariusza. Nie oznaczało to jednak, że mógł robić, co chciał: po tym, jak napisałem swoje szkice, [studio] ostatecznie zatrudnili innego pisarza, który zmieni wszystko, czego ja bym odmówił [ śmiech ], co jeszcze bardziej oddaliło ją od książki. W pewnym momencie studio chciało nawet, aby Cline usunął wszystkie nawiązania do lat 80. (tak, naprawdę!): Napisałem szkice scenariusza przed wydaniem książki, więc nie mogłem nawet wskazać, że jest to bestseller, albo dużo mniej międzynarodowym bestsellerem, więc nie miałem tak dużego wpływu na utrzymanie rzeczy. Na szczęście Warner Bros. pojawił się, gdy książka stała się hitem: dopiero, gdy książka w pewnym sensie przyjęła się i stała się sukcesem, studio, jak sądzę, bardziej zainwestowało w pozostanie wiernym książce.

Mimo to Cline wiedział, że historia nie może pozostać dokładnie taka sama jak w książce. Napisał Ready Player One bez żadnych ograniczeń i wiedział, że niektóre elementy będą musiały zostać zmienione w filmie: wszystkie wyzwania, które miałem, to ktoś stojący w klasycznej grze wideo, takiej jak Pacman, Tempest lub re- Odgrywanie modułu Dungeons and Dragons jest świetną zabawą dla geeków i działa w książce, ale w filmie, który zraziłby dużą część publiczności, która nigdy nie grała w tę grę. Wiedziałem, że takie rzeczy będą musiały zostać zmienione i przekształcone w wyzwania bardziej filmowe. Ponadto Cline nadal wierzył, że studio będzie miało trudności z uzyskaniem praw do wielu odniesień w książce. Jak się okazuje, Spielberg przeszedłby długą drogę do rozwiązania obu tych problemów…
Kwestie dotyczące praw okazały się znacznie łatwiejsze do opanowania, niż pierwotnie przewidywała Cline. Zawsze używam tego, co, jak miałem nadzieję, stanie się z RPO, jeśli stanie się to filmem, był Kto wrobił królika Rogera, ponieważ otrzymali prawa do tych wszystkich animowanych postaci i połączyli je w jeden film, a to był Steven Spielberg, który nakręcił tak się stało [był producentem]. Cline kontynuuje: To samo rozegrało się 30 lat później w przypadku RPO, gdzie wszyscy, których poproszono, byli podekscytowani, że ich postać zagra w filmie Stevena Spielberga. Gdyby to był ktoś inny…
Cline postanowił przybliżyć scenariusz do oryginalnej historii z pomocą przyjaciela i scenarzysty Zaka Penna, a dołączył do niego Spielberg. Nadal moje serce śpiewa, gdy mówi o tym, jak bardzo mu się podobało [RPO], mówi Cline. Przychodził na swoje pierwsze spotkania z kopią książki w kształcie psich uszów, wypełnionej samoprzylepnymi karteczkami i zaznaczonymi fragmentami rzeczy, które chciał umieścić z powrotem w filmie, i tak było przez resztę filmu. opracowanie scenariusza i produkcję. Cline wiedział, że razem mogą pracować nad rzeczami, które należałoby zmienić: wszystkie dobre adaptacje filmowe znacznie odbiegają od materiału źródłowego, ponieważ kino ma inne potrzeby niż książka. Steven ma jedne z najlepszych osiągnięć w historii z adaptacjami z książki do filmu, takimi jak Szczęki i Park Jurajski, więc wiedziałem, że jestem w dobrych rękach.

Fani książki będą wiedzieć - i łagodni spoilery dla filmu tutaj – że dwa z trzech wyzwań Hallidaya zostały zmienione na potrzeby filmu, ale Cline jest nieugięty, że nowe wyzwania są w duchu tego, co jest w książce, ale bardziej filmowe. Kolejną istotną różnicą jest to, że High Five spotykają się w prawdziwym życiu znacznie wcześniej w filmie niż w książce, aby stworzyć szybszą historię, a to również wymagało pewnych zmian postaci, głównie dla Artemidy. Czuję, że to jej postać jest tą, która najbardziej czerpie korzyści z adaptacji filmu, mówi Cline. Ponieważ zawsze chciałem, aby była silną, niezależną bohaterką, która była równie inteligentna, jeśli nie mądrzejsza niż męskie postacie i rozgryzała rzeczy przed nimi… I czuję, że jest to zawarte w [książkowej] historii, ale tak jest trudniej osiągnąć, bo to wszystko z perspektywy Wade'a. Zmieniając perspektywę filmu, pozostali bohaterowie byli w stanie zrobić więcej, co podkreślało przesłanie powieści o wspólnej pracy. Cline uważa nawet, że dzięki temu jego historia staje się lepsza: wszystkie motywy, które współgrają ze sobą, być może w tle w książce, są bardziej wysuwane na pierwszy plan [w filmie] i myślę, że zapewniają bogatsze doświadczenie opowiadania historii. Myślę, że każdy, kto obejrzy film, a potem przeczyta książkę, znajdzie w filmie więcej tego, co kocha.
Czytaj więcej

30 najlepszych książek do adaptacji filmowych, które będziesz chciał obejrzeć ORAZ przeczytać
Z pewnością są pewne zmiany, z których Cline nie jest tak zadowolony? Tak się cieszę z tego filmu, że nie zmieniłbym kadru, zapewnia mnie. [Ale] jedyną rzeczą, na której byłem naprawdę wkurzony, był Ultraman, japoński superbohater, którego oglądałem, gdy byłem dzieckiem i który odgrywał dużą rolę w końcowej bitwie w książce, a Steven był cały na do wykorzystania Ultramana, on też wykopał Ultramana, ale w momencie, gdy poprosiliśmy o prawa japońskiej firmy, Tsuburaya, która jest właścicielem Ultramana, toczyła prawną bitwę z inną firmą o prawa do zagranicznej dystrybucji Ultramana. Oboje chcieli, aby Steven użył Ultramana, ponieważ wiedzieli, że to tylko zwiększy popularność tej postaci, ale z powodu prawnej bitwy żadne z nich nie zdołało wyczyścić łańcucha tytułów na czas, aby wykorzystać go w filmie. Byłem zbity z tropu, bo to był po prostu zły moment.

To znowu okazało się błogosławieństwem w nieszczęściu, ponieważ oznaczało to, że musieli zrobić więcej z Żelaznego Olbrzyma w filmie, o którym tylko mimochodem wspomniano w książce. Cline umieścił postać w swojej powieści w hołdzie jednemu ze scenarzystów filmu, którego zna, ale kiedy przyszło do nakręcenia więcej postaci w filmie, wszyscy byli na pokładzie. Warner Bros. jest właścicielem Żelaznego Giganta, a Steven uwielbia Żelaznego Giganta, podobnie Zac, więc wszyscy pokochali ten pomysł, mówi. A rola przerodziła się w The Iron Giant, który odgrywa dużą rolę w filmie. To mnie bardzo cieszy, ponieważ kiedy film The Iron Giant nie był wielkim hitem, ludzie odkryli go na wideo i nie był dobrze reklamowany, więc Tim [McCanlies] i Brad Bird nigdy nie mieli doświadczenia, że są teraz widzę, jak ludzie szaleją z powodu Żelaznego Giganta i ludzie mają z nim związek, i jest to największa reakcja wielu ludzi w zwiastunach [RPO].
Ale to nie wszystko. Wygląda na to, że produkcja Ready Player One była tak samo pełna pisanek jak książka: A szaloną inną rzeczą w The Iron Giant jest to, że jest również inspirowany Stevenem Spielbergiem, mówi Cline. Wiecie, że ambitna natura tej historii, którą opowiedział mi Tim, była częściowo zainspirowana przez ET. W The Iron Giant [Hogarth] znajduje to stworzenie w lesie i zostawia ślad kawałków metalu z powrotem do swojego domu, co robi Elliott w ET, ale z Reese’s Pieces. Więc The Iron Giant ma bardzo amblinowy charakter, więc czuję, że już trochę świętuje Spielberga. A teraz odwzajemnia przysługę.
I szczęśliwe zbiegi okoliczności na tym się nie skończyły. Chociaż Cline nie miał żadnego wkładu w obsadę, mówi, że nie mógłby być bardziej zadowolony z aktorów, którzy pracowali nad filmem, zwłaszcza Simona Pegga, który gra partnera Hallidaya, Ogdena Morrowa. Kolejna osoba, która zainspirowała mnie do zostania gawędziarzem i filmowcem! wykrzykuje. Spaced jest wymieniony w RPO, ponieważ był to jeden z moich ulubionych programów telewizyjnych i był jednym z pierwszych opowiadań, jakie widziałem, w których używali popkultury przez cały czas. Zawsze jako fan, frajerował się z Pegg o swoim występie w filmie ostatnio: Powiedziałem Simonowi… „Czuję się tak, pisząc tę książkę, która celebruje wszystkich ludzi, którzy mnie zainspirowali i wszystkie rzeczy, które kocham, jakoś skończyło się na tym, że zacząłem pracować z tobą, Stevenem i tymi samymi ludźmi, którzy [skłonili mnie do zostania pisarzem]”. Mówiłem ci, że to brzmiało jak przeznaczenie.

Kiedy wszystko zostało powiedziane i zrobione, a film był skończony - nawet podczas montażu, a on [Spielberg] robił notatki. Powiedziałem: „Hej, Artemis używa tej broni z Obcych w tej jednej scenie i nie brzmi tak dobrze, jak w Obcy” – jak to jest widzieć twoją dziwną książkę o latach 80., Pacmanie i wirtualną rzeczywistość na dużym ekranie? Zmusiłem go, żeby mi to pokazał dwa razy! Clines mówi. Zapytałem: „Czy mogę to jeszcze zobaczyć?”, ponieważ czuję się tak wizualnie przytłoczony za pierwszym razem, chociaż widziałem wiele z tego w kawałkach, widząc to w całości, pierwszy raz, gdy zobaczyłem to wszystko razem pokazał mi go dwa razy z rzędu. Uwielbiałem to za każdym razem i za każdym razem widziałem nowe rzeczy. To taki film, kiedy po raz pierwszy skończysz go oglądać, w każdym razie dla mnie chcesz go od razu obejrzeć ponownie, ponieważ on wypełnia każdą klatkę taką akcją, informacjami i historią, że po prostu chciałem go od razu zobaczyć. Ale nic nie przebiło oglądania filmu w rodzinnym mieście Cline, Austin w Teksasie na SXSW: To zabiera mnie z powrotem do oglądania filmów, kiedy byłem dzieckiem, a nie ma zbyt wielu filmów takich jak ten, które są po prostu zabawne, pełne akcji, eskapistyczne, czysta przygoda z tak wielkim sercem i brakiem cynizmu. Nawet ze swoją debiutancką powieścią, która stała się wielkim hitem kinowym przez jednego z najlepszych filmowców na świecie, Ernest Cline wciąż goni za swoim dzieciństwem.
Zanurz się głębiej w świat Ready Player One jako obsada ujawnia swoje ulubione pisanki (i te, które mieli do Google).