Jest rok 2020, a ja nadal gram w Dying Light, podobnie jak tysiące innych: Oto dlaczego ty też powinieneś

Jest 20.03, a ja egzystencjalnie przewijam pulpit nawigacyjny PS4, spędzając więcej czasu na zastanawianiu się, w co chcę zagrać, zamiast w ogóle grać (znany również jako zespół Netflix). Mogę wreszcie zacząć Detroit: Zostań człowiekiem ? Nie, nie mam w tej chwili hartu emocjonalnego, by oprzeć się kaznodziejskiej histrionice Davida Cage'a. Co powiesz na kolejny mecz Fortnite Battle Royale, ten stary i znajomy przyjaciel? Lepiej nie. Biorąc pod uwagę ilość godzin, które już wpompowałem w tę grę, mogę usprawiedliwić tylko wyskoczenie z autobusu bojowego po raz milionowy, jeśli gram z prawdziwymi kumplami (mówię sobie, że to spotkanie towarzyskie).





Czytaj więcej

Najlepsze nadchodzące gry 2018

Prawy kciuk przewija kilka innych niepożądanych kafelków, zanim w końcu odkryje cel godny wysiłku potrzebnego do naciśnięcia tego dużego przycisku X. W przeciwieństwie do wielu innych gier, które pojawiły się i zniknęły z dysku twardego mojego PS4, Dying Light stał się dla siebie stałym domem na cyfrowych brzegach swoich banków pamięci i nie bez powodu.



Grałem i ukończyłem kampanię Dying Light cztery razy; dwa razy ze znajomymi w doskonałym trybie kooperacji i dwa razy w samotności. Poza tym skończyłem jej dwa rozszerzenia fabularne, często cieszyłem się stałym strumieniem aktualizacji Techlandu lub po prostu sporadycznie wskakiwałem od czasu do czasu, aby beztrosko bawić się w Harran, parkourując i uderzając głową do syta lub najeżdżając innych graczy światy, aby przestraszyć ich głupio jako zombie o supermocy. Myślałem, że ta nieco dziwna obsesja to tylko moja osobista, grzeszna przyjemność, ale okazuje się, że nie tylko ja wracam do Dying Light.

Trzy i pół roku po premierze Dying Light nadal wygodnie siedzi w 100 najpopularniejszych tytułów Steam (mierzone według aktualnej liczby graczy). Nieźle jak na grę zombie dla jednego gracza, która ukazała się na początku 2015 roku. Dying Light’s Strona Reddita podobnie zaludnia społeczność tkwiąca w nieustannej pętli zbiorowego łasienia się nad duchowym następcą Techlandu, Dead Island.



Ostatnio opublikowano jednego fana zrzut ekranu pokazując łączny czas odtwarzania ponad 3000 godzin. Inny opisuje, jak gra zainspirowała ich do zajęcia się profesjonalnym parkour jako hobby w pełnym wymiarze godzin. Kilka postów porównuje Harran do prawdziwe zdjęcia z Turcji? , pokazując dokładnie, jak dobrze Techland przełożył swoją bizantyjską muzę na wirtualną piaskownicę. Nowi gracze proszący o pomoc w niektórych głębszych mechanizmach i sterowaniu Dying Light często spotykają się z kilkoma chętnymi i bogato szczegółowymi odpowiedziami od weteranów zabijania zombie. To trochę niesamowite.

Ale dlaczego? Dlaczego tak wiele osób nadal gra w Dying Light do dziś, zwłaszcza w porównaniu do wszystkich innych nowych gier, które wypuszczają, osiągają szczyt i wypadają z centrum uwagi w ciągu kilku miesięcy? Oczywista odpowiedź wymaga spojrzenia tylko na jakość samej gry. Dying Light to nie tylko wyjątkowa i fachowo wykonana przygodowa gra akcji, to jedna z najlepszych gier tej generacji, która z czasem uległa tylko poprawie.

Nieumierająca miłość



Ustanowienie wysokobudżetowego tytułu otwartego świata na Bliskim Wschodzie (sugeruje się, że Harran znajduje się w Turcji) zawsze miało być ambitną, ale mile widzianą zmianą w porównaniu z typowo zachodnimi lokalizacjami podobnych gier, ale Techland sprawia, że ​​wygląda to na łatwe, dzięki czemu , lokalna atmosfera, która dodaje nowe tonalne warstwy horroru i przerażenia do gatunku zombie.

To są drobnostki; jak gruz i kurz, które często unoszą się poza polem widzenia twojej postaci, lub fakt, że możesz eksplorować tak wiele budynków, z których inne gry mogą cię zablokować, które razem tworzą coś zachwycającego z typowo męczącą paletą brązów i żółtaczka. Nigdy nie jestem pod wrażeniem sposobu, w jaki moja postać zaczyna się niespokojnie kołysać podczas balansowania na dużych wysokościach, ani wrażliwości jego dłoni podczas niemal każdej interakcji ze światem, ale szczegółowa wartość produkcji Dying Light to tylko jedna strona jego historii sukcesu jako trwały produkt.

Dobry wygląd to jedno, ale to sposób, w jaki Dying Light gra na szczegółowym poziomie, sprawia, że ​​doświadczenie jest tak uzależniające – i zachowuje świeżość – u podstaw. Swobodny pęd parkouru nigdy wcześniej nie był tak dobrze uchwycony w grze wideo, ale Techland zapewnia również, że Dying Light nigdy nie pozwoli ci włączyć automatycznego pilota w stylu Assassin’s Creed. Musisz patrzeć, dokąd idziesz, planować każdy krok i myśleć (dosłownie) na nogach, a zombie są tylko kolejnym zagrożeniem, które dodaje jeszcze więcej napięcia do wszystkich chodzenia po linie.



To poczucie fizyczności rozciąga się również na walkę, która łączy łupienie i rzemiosło RPG-lite z twardą i szybką mechaniką walki wręcz, aby stworzyć coś, co jest zarówno wyzwaniem, jak i nieskończenie satysfakcjonującym w równym stopniu. Rzadko, jeśli w ogóle, używam broni palnej w Dying Light, mimo że są one nieuchronnie skuteczniejszą opcją w walce, po prostu dlatego, że czuję tak dobrze by być świadkiem każdego zaklętego cięcia i miażdżącego kości chrzęstu ręki do pięści.

A co najważniejsze, wciąż głupio mnie boję Dying Light. Niesamowite, nadludzkie Lotniki, które każdego wieczoru budzą się ze snu, są świetne w robieniu mięsa z twojej pewności siebie, bez względu na to, jak długo grałeś, ponieważ ich równie biegłe umiejętności swobodnego biegania oznaczają, że nie możesz już szukać schronienia na szczycie Panoramę miasta Harran.

„Dying Light to nie tylko wyjątkowa i fachowo wykonana przygodowa gra akcji, to jedna z najlepszych gier tej generacji”.

Gra w trybie koszmaru tylko zwiększa intensywność survival horroru, ponieważ nawet najprostsze tasaki stanowią zagrożenie dla twojej postaci i wszystkich zdobytych punktów doświadczenia, które niosą ze sobą. Nie, to nie jest poziom strachu jak gówniany, ale kiedy przypadkowo przebijesz się przez dach z blachy falistej, a biegacze wydostaną się ze swoich włazów, by zaroinąć się od ciebie hordami, trudno zaprzeczyć, że Techland dokładnie wie, jak się wykręcać. horror z nieumarłych.

Wierny swojemu słowu, Techland pozostał również zaangażowany w kuratorowanie Dying Light w stopniu, w jakim niewielu innych deweloperów może się pochwalić, z takim rodzajem oddania klientowi, który przywodzi na myśl równie uważne studia, jak CD Projekt Red czy Blizzard Entertainment. Utrzymanie się w tej samej lidze, co deweloperzy tacy jak ci, to niemały wyczyn, ale według moich szacunków Techland jest na miejscu, jeśli chodzi o wsparcie po uruchomieniu.

Życie po śmierci

Na przykład niedawno studio świętowało osiągnięcie kamienia milowego 10 w 12, czyli dodanie 10 darmowych mini-DLC do Dying Light w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Jest to dodatek do wszystkich innych bitesize zawartości, które zostały dodane do gry wcześniej, w tym kilka poprawek, wspomniany wcześniej tryb trudności Nightmare i dodanie map społeczności na konsoli. To jest dodatek do doskonałej Hordy Bozak i Następujące rozszerzenia fabularne, które przyniosły nowe obszary gry i wzbogaciły świat o więcej rzeczy do zobaczenia i zrobienia.

Nawiasem mówiąc, wszystko to można odebrać za niesamowicie przystępną cenę dzięki Dying Light: Enhanced Edition, która w zasadzie zawiera wszystko w jednym pakiecie wielkości GOTY. Tak, zawsze będzie coś z natury satysfakcjonującego w upuszczaniu zombie w pułapkę z kolcami, ale pakiety opieki nad zawartością Techlandu były tym dodatkowym małym szturchnięciem, które było potrzebne, abym wrócił do Dying Light na zasadzie powtarzalności.

Plotka głosi, że kontynuacja Dying Light może być jedną z tegorocznych niespodzianek Gry E3 2018 , i nie zdziwiłbym się, gdyby Techland ogłosił taką kontynuację teraz, gdy Bad Blood, jego spin-off PvP inspirowany Battle Royale, szykuje się do premiery. Choćby Zamierające światło 2 w tym roku nic się nie dzieje (*aktualizacja* jest!), na razie nadal jestem całkowicie zadowolony z oryginału, który wciąż mnie zaskakuje i imponuje, długo po tym, jak myślałem, że Apokalipsa zombie nie mogła już osiągnąć czegoś takiego.

Zobacz, co naszym zdaniem są najlepsze gry zombie wszechczasów i dowiedz się, gdzie Dying Light kończy się w rankingu.