211service.com
Ponowna analiza niechlujnego, niezrozumianego arcydzieła Uncharted 4: Naughty Dog
(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
Ilekroć ja, a jestem pewien, że wielu innych, regularnie wracam myślami do pierwszych trzech gier Uncharted, na pierwszy plan wysuwają się stałe fragmenty gry. Ucieczka zombie Drake'a Fortune, podwieszony pociąg wśród złodziei, katastrofa lotnicza Drake's Deception; te wspomnienia są wyryte w moim mózgu, jakby były moimi własnymi, ale nie mogę powiedzieć tego samego dla Niezbadane 4 .
Chociaż z pewnością mógłbym wam szczegółowo opisać szczyty chaosu w grze i pulchnej, zabawnej akcji, nie są to momenty, które podświadomie kojarzę z panegirycznym odesłaniem Naughty Dog do tytułowego złodzieja. Zamiast tego, znane z serii widoki i dźwięki grzechotających wystrzałów i hałaśliwych eksplozji zostają zastąpione scenami o znacznie spokojniejszej, stonowanej naturze, ale nie mniej potężnym w ich rezonansie.
Myślę o Drake'u na strychu, który czule wspomina życie, które zostawił po fałszywej strzelaninie wśród skarbnicy bezcennych artefaktów (które, nawiasem mówiąc, naprawdę powinny należeć do muzeum). Myślę o wyrazie twarzy Eleny, gdy zdaje sobie sprawę, że uzależnienie jej małżonka od przygody zawsze będzie częścią tego, kim jest. I oczywiście nie mogę się powstrzymać od wspomnień o tym cichym, oszałamiającym zakończeniu, które pięknie zamyka książki o życiu tej ikony PlayStation w ciągu piętnastu minut.

(Źródło zdjęcia: Sony)
Podobnie jak w przypadku innego nieoczekiwanego obrotu Naughty Dog, Jak 2, Uncharted 4 tak radykalnie różni się od swoich poprzedników pod względem tonu, struktury i agendy, że wynikające z tego wrażenia mogą nieco wstrząsnąć. Być może dlatego, że łatwiej rozpoznawalne błędy w Uncharted 4 to symptomy studia złapanego na rozstaju dróg, zmuszonego do podjęcia decyzji, jakim narratorem chciało zostać.
Ale, podobnie jak sam Drake, te wady są integralną częścią tego, co sprawia, że Koniec Złodzieja jest tak wyjątkowy; bez nich nie mogłaby być grą, którą jest. Mimo wszystkich sprzeczności, Uncharted 4 jest niezwykle surowym wyrazem własnej tożsamości Naughty Dog i – w rezultacie – najbardziej ludzką grą, jaką kiedykolwiek stworzono, na lepsze, na gorsze i gdzieś pośrodku.
Stary pies, nowe sztuczki
Kiedy w 2016 roku rozpoczęła się ostatnia przygoda Nathana Drake'a, recenzje były, jak można było przewidzieć, entuzjastyczne. Teraz, gdy gra trafia na PS Plus w sezonie, w którym wszyscy nagle mają o wiele więcej czasu, jest to doświadczenie warte ponownego odwiedzenia, każda powtórka dostarcza nowych fragmentów wglądu w Naughty Dog, franczyzę i branżę na wielki.

(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
Czytaj więcej 
(Źródło zdjęcia: Niegrzeczny pies)
W 10. rocznicę Uncharted 2 jego twórcy wspominają tworzenie doskonałej kontynuacji
Dzieje się tak dlatego, że Uncharted 4 jest bardziej skutecznym autoportretem swojego twórcy niż grą Uncharted. Jest to jedno z najbardziej autorefleksyjnych dzieł interaktywnej rozrywki, w jakie kiedykolwiek grałem, w rzeczywistości może go przewyższyć jedynie introspektywny rezonans That Dragon, Cancer i The Beginner's Guide.
Nietrudno zrozumieć dlaczego. Wykuty w ogniu i siarce korporacyjnego zamieszania i nadmiernego kryzysu, Uncharted jest dziełem miłości w każdym tego słowa znaczeniu, a rzut oka do historii jego rozwoju sugeruje, że dzieliło nas tylko kilka rozgałęzień od całkowitego anulowania sequela.
Projekt przeszedł znaczące ponowne uruchomienie w połowie etapu rozwoju, po odejściu jego dyrektor kreatywnej Amy Hennig i dyrektora gry Justina Richmonda w 2014 roku. Powody odejścia pary z Naughty Dog są nadal niejasne, ale od tego momentu Twórcy Last of Us, Neil Druckmann i Bruce Straley, weszli na pokład, aby przerobić historię i popchnąć ją do mety.

(Źródło zdjęcia: Sony)
Świeżo po wydaniu najważniejszej gry ostatniej dekady, Druckmann i Straley zamierzali się do niej zastosować ich pragnienie opowiedzieć „znaczące ludzkie historie ze złożonymi związkami” w bardziej beztroski serial, który niekoniecznie był do tego przygotowany. Poprzednie przygody Drake'a pozostawały dość rześkie i pełne energii, nawet na tle wielkiego niebezpieczeństwa, ale Uncharted 4 miało zrobić coś innego.
Pod kierownictwem przetasowanego zespołu kreatywnego życie, dziedzictwo i cechy tej postaci zostały skupione krytycznie, a wyniki były naprawdę zdumiewające. Na początek Nathan Drake w Uncharted 4 nie zawsze jest tak uprzejmy, jak do tego przywykliśmy. Często wydaje się wręcz żałosny, w rzeczywistości okłamując żonę, odpychając najbliższych przyjaciół i prawie zachowując się jak czarny charakter z jego własnej historii. To śmiały wybór postaci dla znanego z magnetycznego bohatera PlayStation, przedstawiający jego oportunistyczny styl życia jako szkodliwe uzależnienie, ukazujący poszukiwaczowi skarbów ciemniejsze odcienie w sposób, który czasami może być boleśnie niewygodny.
Postępy Naughty Dog w animacji twarzy i przechwytywaniu ruchu również wprowadzają nowy wymiar fotorealizmu do debiutu Drake'a na PS4. Poprzednie gry zawsze wyglądały imponująco, oczywiście, ale ich dziedzictwo przygód z miazgi nadało im fantazmatyczną glazurę, która podkreślała mityczne cechy każdej historii. Ten blask zniknął w Uncharted 4, zamiast tego przyjmuje hiperrealistyczne skupienie, które odwraca uwagę od operowych gobelinów choreografii akcji i mocno na zmarszczki brwi Drake'a.

(Źródło zdjęcia: Sony)
Patrząc wstecz na spuściznę Drake'a i serii, Naughty Dog opracowało także Uncharted 4 jako komentarz do własnej historii. Trudno nie zinterpretować dorastających bólów Drake'a – jego niechęci do pozostawienia swojej przeszłości za sobą – jako odzwierciedlenie własnych zmagań studia z tym, co to znaczy ewoluować, dojrzewać i uciekać od swojego dziedzictwa, zwłaszcza w czasach takich wstrząsów i zmiany we własnych salach.
I tak jak Drake odchodzi od jedynego stylu życia, jaki znał, tak samo robi studio; kładąc do łóżka franczyzę, która ugruntowała jej status jako powszechnie znanej nazwy, a wraz z nią rodzaj filarów opowiadania, do których zaczynało się zbyt wygodnie czepiać. Cała sekwencja z Cassie, córką Drake'a, może być zatem łatwo odczytana jako przekazanie pochodni zarówno Drake'owi, jak i Naughty Dog, kładąc podwaliny pod więcej historii z Uncharted, które będą opowiedziane z perspektywy zarówno nowego bohatera, jak i potencjalnie nowe studio. To potężna symetria stworzenia i stwórcy, i coś, co niewątpliwie wznosi Kres Złodzieja ponad jego współczesnych.
Zakopany skarb
Oczywiście nie jest to jedyny sposób, w jaki Uncharted 4 może stać się lustrem historii Naughty Dog. Po wielu wewnętrznych i publicznych opóźnieniach presja studia, aby wyprowadzić grę z drzwi do maja 2016 r., doprowadziła do okresu intensywnego kryzysu i prawie można dokładnie zobaczyć, gdzie i kiedy w rezultacie poczyniono kompromisy.

(Źródło zdjęcia: Sony)
„Koniec Złodzieja nigdy nie miał być moją ulubioną grą Uncharted, ale to ona nadal mnie najbardziej fascynuje”.
Ostatnia połowa historii rozgrywa się w całości na tej samej wyspie, co prowadzi do słabo zaplanowanego punktu kulminacyjnego, który zaczyna się zbyt wcześnie i dlatego pod koniec wydaje się nadęty i przesadzony. Gra powtarza również błędy swojego poprzednika, Uncharted 3, zadając pytania o koszty przygód Drake'a, ale nie wywiązując się z nich. I podczas gdy Sam prawie zarabia na swoich paskach jako postać, w którą warto zainwestować, trudno zignorować rażący frazes „tajemniczego brata”, który zwykle pojawia się w późniejszych odcinkach każdej długiej serii.
A im mniej mówi się o tych opcjach dialogowych, tym lepiej.
Jednak powrót do gry z wieloletnią perspektywą i lepszym zrozumieniem kontekstu, w którym została stworzona, pomogło mi docenić Uncharted 4 za to, czym naprawdę jest. To nigdy nie miała być moja ulubiona gra Uncharted, ale to ona nadal mnie najbardziej fascynuje.
To wydaje się szczególnie prorocze, gdy zbliżamy się do wydania następnej dużej kontynuacji Naughty Dog, Ostatni z nas 2 , kolejna trudna kontynuacja, która prawdopodobnie została osaczona przez jeszcze więcej kontrowersji zakulisowych. Gotowy produkt może być brzydki, niewygodny, a nawet kłócić się z własną linią, ale biorąc pod uwagę dokładnie te powody, dla których wciąż myślę o Uncharted 4, nie mogę się doczekać, aż chciwie skonsumuję całość.
Czy otrzymamy Niezbadane 5 czy nie, tutaj są najlepsze gry takie jak Uncharted aby zaspokoić pragnienie przygody.