Recenzja Resident Evil 2 Remake: Pieczołowicie wykonany powrót, który doskonale oddaje to, co sprawiło, że oryginał był świetny

Nasz werdykt

Pięknie wykonane i pełne czci podejście do oryginalnej gry, które działa zarówno jako remake, jak i zupełnie nowa gra.





Plusy

  • Wygląda świetnie
  • Zombie są niesamowicie groteskowe
  • Świetne zagadki i atmosfera

Cons

  • Nieudolne sterowanie
  • Niezgrabne walki z bossami
  • Czuje się dziwnie skrócony pod koniec

Werdykt GamesRadar+

Pięknie wykonane i pełne czci podejście do oryginalnej gry, które działa zarówno jako remake, jak i zupełnie nowa gra.

Plusy

  • +

    Wygląda świetnie

  • +

    Zombie są niesamowicie groteskowe



  • +

    Świetne zagadki i atmosfera

Cons

  • -

    Nieudolne sterowanie

  • -

    Niezgrabne walki z bossami



  • -

    Czuje się dziwnie skrócony pod koniec

Och, rzeczy, które wykrzyczałem, kiedy Resident Evil 2 Remake zrzucił na mnie zombie z sufitu. Kto umieszcza zombie w suficie? Jestem również pewien, że opracowałem całkowicie nową płaszczyznę wymiarową przeklinania w kilku punktach. Ten starannie wykonany remake doskonale oddaje to, co sprawiło, że oryginał był świetny, czyli głównie umieszczenie cię w małym pokoju ze zbyt dużą liczbą potworów i niewystarczającą liczbą pocisków; huśtawka od napiętego eksploracji przedzierania się przez ciemne, poplamione krwią korytarze w jednej minucie, do och tyle krzyków i wymachiwania w następnej.

Przewodnik po Resident Evil 2 | Najlepsze pistolety Resident Evil 2 | Lokalizacje Resident Evil 2 Mr Raccoon | Resident Evil 2 Kody sejfu | Resident Evil 2 kody do szafki | Jak zdobyć strzelbę Resident Evil 2 i granatnik? | Lokalizacje rolek filmu Resident Evil 2 | Kluczowe lokalizacje Resident Evil 2 | Lokalizacje medalionów Resident Evil 2 | Jak rozwiązać zagadkę szachową Resident Evil 2? | Znajdź lokalizacje saszetek biodrowych Resident Evil 2



To, co jest dobre w tej nowoczesnej reinkarnacji, to to, że honoruje wszystkie pomysły oryginału, ale opiera się na nich, wykorzystując dzisiejsze możliwości gier i słownictwo, biorąc esencję Resident Evil z ery PS1 z 1996 roku i sprawiając, że wydaje się, jakby zawsze było na PS4. Podobnie jak w pierwowzorze, podąża za nowicjuszem Leonem S. Kennedym i studentką motocykli Claire Redfield, gdy zostają złapani w epidemię zombie i odkrywają prawdę stojącą za firmą farmaceutyczną, Umbrella, która jest za to odpowiedzialna. Fabuła, postacie i lokalizacje są w dużej mierze takie same, Remake właśnie poprawił wygląd, kamerę i rozgrywkę, aby lepiej pasowały do ​​dzisiejszych standardów 4K.

Żywe Trupy

Jak można się spodziewać, zombie są tutaj prawdziwymi gwiazdami. Jęczą, tasują, oni… Skórka: złuszczająca się skóra i popękane kości uwalniające złamane kończyny na podłogę, gdy ciało rozciąga się i pęka. Kilka dobrze umieszczonych pocisków pozostawia mokre, rozsypujące się worki z mięsem, które bezlitośnie ciągną się w twoim kierunku. Jest pięknie przerażający, tworząc jednych z najlepszych nieumarłych, jakich widziałem od jakiegoś czasu. Ujmuje zarówno oczywiste, jak i bezpośrednie zagrożenie wygłodniałym, nieumierającym zwłokami, a także smutny widok zepsutego, śmiertelnego bałaganu z mięsa, który żałośnie ciągnie się w twoim kierunku; miauczenie jak bezużyteczna szczęka działa na posiłek, którego nigdy nie może dosięgnąć. Zmarnowałem tyle czasu, po prostu patrząc, jak się skrobają, tylko po to, by cieszyć się spektaklem. Albo zobaczyć, ile szkód mogą faktycznie przyjąć. (Jeśli jesteś zainteresowany, możesz mieć zombie z bez rąk i nóg które wciąż wije się na podłodze, próbując cię dosięgnąć). Inne, bardziej niebezpieczne potwory, takie jak Licker (drapieżne, pozbawione skóry bestie z długim, ostrym jak brzytwa językiem) są równie przerażające, ale zawsze będą grać drugie skrzypce wobec prawdziwych gwiazd Serie.



Kiedy nieumarli nie wyskakują na ciebie ani nie zostawiają śladu, gdy posuwają się naprzód, dodają trwałego napięcia przez swoją nieprzewidywalną niezdolność do całkowitej śmierci. Zwłoki mogą leżeć nieruchomo przez wiele godzin na podłodze, prawie zapomniane, dopóki w ciemności nie usłyszysz „Uhrrrrrrrrr” i odgłosu wstawania. Stwarza ciągły niepokój, który bulgocze w tle spokojniejszych części – długie chwile spokoju, które uśpią Cię w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa na tyle długo, by zepsuć. Ponieważ masz ograniczone zapasy – skąpe zapasy amunicji i leczenia – zmusza cię to do dokładnego przemyślenia sposobu radzenia sobie z zagrożeniami. Przez większość czasu będziesz balansować na ostrożnym zarządzaniu zasobami, strachu przed skokami i napiętej, nieprzyjemnej obietnicy nowego, ciemnego pokoju – wszystko to może pogrążyć się w chaosie jednym błędnym krokiem lub kiedy pojawi się niezniszczalny Tyran, bezustannie tupiąc za tobą. Wszyscy ci nieumarli, dla których myślałeś, że oszczędzisz kulę, nagle stają się przeszkodami, gdy wpadasz w panikę, i w takich chwilach naprawdę masz poczucie, jak prawdopodobne jest, że będziesz w stanie przetrwać prawdziwą apokalipsę zombie.

W pierwszej połowie atmosfera, którą to tworzy, jest cudownie makabryczna i skoczna, pełna klasycznych przerażeń w stylu Ghost Train, o których wiedziałeś, że nadciągają, gdy toczysz się po torach. Początkowy posterunek policji to pięknie wykonany obszar, pełen zakrwawionych ścian, zasypanych gruzem korytarzy i rozbitych okien, tworzących zamyśloną atmosferę, gdy twoja pochodnia opowiada historię z zadawania pytań. Potem coś porusza się w cieniu i strzela, krzyczy i gorączkowo szuka wyjścia – czasami Resident Evil 2 Remake gra jak najlepszy sezon The Walking Dead, jaki mieliśmy od dłuższego czasu.

Klucz do drzwi

Gdy wielokrotnie przemierzasz różne obszary gry, aby rozwiązywać problemy i otwierać drzwi, zdajesz sobie sprawę, jak bardzo jest to misternie zaprojektowane pudełko z puzzlami. Zamiast otwierać Drzwi 1 i przechodzić do Drzwi 2, chodzi bardziej o odkrycie, że Obiekt A istnieje i że otwiera on Szafkę X, co daje Ci Rzecz B, która po zbadaniu wyskakuje Klucz „Kto do cholery zaprojektowany to?” dla drzwi C Łaaaay tam, gdzie znalazłeś pierwszą rzecz. Ten zazębiający się projekt zapętla się tam i z powrotem po mapie, rozszerzając i uzyskując dostęp do nowych obszarów z każdym krokiem, który robisz we właściwym kierunku. Rzadko też się zużywa, ponieważ wszystko jest tak kompaktowe i wydajnie rozplanowane. Od czasu do czasu gubisz się, skanując mapę w grze, szukając jakiejś wskazówki lub zakątka, które przegapiłeś, ale rzadko na długo, a wyzwanie jest zawsze satysfakcjonujące, gdy żarówka zgaśnie.

Szczytem jest jednak otwarcie komisariatu. Późniejsze obszary mają podobne wyczucie projektu i są świetne do odkrywania i opracowywania, ale brakuje im skali i finezji w porównaniu. W miarę postępów poziomy zmniejszają się i zmniejszają się, co pomaga utrzymać koncentrację i tempo, ale wydaje się, że późniejsze etapy zostały w jakiś sposób ograniczone. Na przykład po całej grze rozsiane są Niebieskie Zioła, które mogą leczyć zatrucie, czyli efekt, który występuje dosłownie tylko w jednym pomieszczeniu. Czy było więcej powodów, aby je mieć pierwotnie?

Podobnie jak w oryginalnej grze, musisz przejść dwukrotnie, aby zobaczyć wszystko, ponieważ ukończenie gry jedną postacią otwiera nieco zmienioną rozgrywkę z drugą. Otrzymasz różne bronie, zmienione łamigłówki i nowe przerywniki, a także pominiesz lub zamienisz niektóre sekcje i kroki, aby przyspieszyć działanie. Zarówno Leon, jak i Claire mają różne postacie drugorzędne, z którymi się spotykają, z własnymi grywalnymi sekcjami. Jest więc wystarczająco dużo nowych rzeczy i odmian, aby powtórka była świeża. Dodatkowo to, czego uczysz się za pierwszym razem, radykalnie zmieniło twoje podejście i świadomość po powrocie.

Zaraz będzie… walka z bossem

Zaczynaj

12 niezbędnych Porady dotyczące remake'u Resident Evil 2 wiedzieć zanim zaczniesz grać

Jeśli chodzi o inne callbacki honorujące stare gry, walki z bossami są nadal… cóż, w zasadzie trochę gówniane. Powolne, metodyczne sterowanie, które tak dobrze sprawdza się w rozwijaniu poczucia łatwej do opanowania wrażliwości na zombie, staje się niezdarnie powolne w obliczu szybciej poruszających się wrogów i bossów. W tym scenariuszu mniej chodzi o podatność na zagrożenia, a bardziej o wycie do ekranu, gdy twoja postać skręca jak Roomba utknęła na dywanie i nie potrafi uniknąć ogromnego machania pazurem poza ekranem. Klasyczne Resident Evil zawsze było jednak trochę takie, dzięki czemu te spotkania bardziej polegają na podjęciu kilku prób, aby uzyskać „sztuczkę”, którą musisz wygrać, zamiast wykonywać zręczny zestaw ruchów. Jest też jedno spotkanie z kołyszącym się kontenerem transportowym, który jest katastrofą. Odbywa się na maleńkim obszarze niewiele większym niż potwór, z którym walczysz i naprawdę podkreśla ograniczenia kontroli.

Ale jeden supeł nie zabija klasyka i ciekawie jest zobaczyć, ile ze starej gry przechodzi. Ograniczony ruch, który pozostawia cię odsłoniętym, skąpe zasoby i drobiazgowe warstwy rozwiązywania zagadek są podstawą oryginału i po całkowitym ponownym wymyśleniu Resident Evil 7 Reboot pierwszej osoby dowodzi, że te pomysły nadal mają nogi. Porozmawiajmy teraz o kryzysie Dino...

Werdykt 4

4 z 5

Remake Resident Evil 2

Pięknie wykonane i pełne czci podejście do oryginalnej gry, które działa zarówno jako remake, jak i zupełnie nowa gra.

Więcej informacji

Dostępne platformyPS4, Xbox One, PC
Mniej