Po prostu nie mogliśmy zrobić wszystkiego w czasie, który nam pozostał: dyrektor kreatywny Assassin’s Creed 3 spogląda wstecz na zadatki na czarną owcę franczyzy





Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone i Assassin’s Creed 3 to śmieci. Taka była ogólna zgoda wielu osób w latach po premierze Assassin's Creed 3 w 2012 roku, która miała niefortunny luksus bycia pierwszą częścią serii akcji Ubisoft z otwartym światem, która będzie kontynuacją fabuły Ezio, i ostatnią przed świtem następnego. sprzęt generacji. Biorąc pod uwagę dodatkową presję największej kampanii marketingowej Ubisoftu, w której zwiastun po zwiastunie obiecywał wielką przygodę w Ameryce u szczytu rewolucji, nie jest zaskoczeniem, że natychmiastowa reakcja na grę była skrajnym rozczarowaniem.

Kojący balsam czasu i perspektywy czasu pozwolił jednak opinii publicznej nieco zmiękczyć w Assassin's Creed 3, do tego stopnia, że ​​Ubisoft wypuszcza nawet remaster gry na PC, PS4, Xbox One i Nintendo Switch jeszcze w tym miesiącu ( bezpłatnie dla właścicieli Assassin’s Creed Odyssey przepustkę sezonową i w pakiecie z Assassin’s Creed Liberation Remastered, dawniej ekskluzywnym na PS Vita). W świetle nadchodzącej premiery pomyślałem, że to dobry moment, aby spotkać się z oryginalnym dyrektorem kreatywnym Assassin’s Creed 3, Alexem Hutchinsonem, aby spojrzeć wstecz na wymagający cykl rozwoju gry, zaczynając od początku.

Rewolucja jednego człowieka

Później Assassin’s Creed: Revelations , sprzedaż spadła do podstawowego grona fanów serii, wyjaśnia Hutchinson. Tak więc głównym zadaniem Assassin’s Creed 3 było podjęcie dużego ryzyka poprzez wprowadzenie nowej mechaniki i budowanie tożsamości serii od podstaw. Kiedy został wydany, pojawiła się duża presja, a ludzie mieli… opinie, ale także sprzedaż była ogromna i widzieliśmy wielu nowych graczy, którzy nigdy wcześniej nie grali w Assassin’s Creed.



Jedna z… opinii graczy na temat Assassin's Creed 3, o której wspomina Hutchinson, dotyczyła jego kontrowersyjnego otwarcia, w którym grasz jako ojciec Connora, Haytham Kenway, przez kilka godzin, zanim w końcu dowiesz się, że jest on templariuszem, zakonnikiem. kult reprezentujący długowiecznego wroga wyznania wiary.

Czytaj więcej



Największy nowe gry 2019 (i nie tylko)

Dla kogoś, kto widział zwiastuny gry, w którym władający tomahawkiem zabójca angażuje się w rewolucyjne wojny i walczy w naturalnym amerykańskim krajobrazie, musiał spędzić kilka godzin na powolnych samouczkach, gdy burżuazyjny kolonista okazał się mylącym błędem, by powiedzieć, że najmniej. Możesz zobaczyć, skąd wzięła się początkowo wrodzona reakcja na Assassin’s Creed 3, a Hutchinson przyznaje, że to by się zmienił, gdyby był zaangażowany w nadchodzący remaster.

Wiedzieliśmy, że chcemy niespodziewanego startu, mówi GameMe. W dzisiejszych czasach wszyscy wiedzą wszystko, zanim kupią grę, więc otworzenie historii przez ojca Connora wraz z tym zwrotem, w którym ujawnił się jako templariusz, nadal jest świetnym pomysłem, który jest naprawdę skuteczny. Do ostatniej chwili nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak długo potrwają te wczesne misje. Kompletny, kompleksowy przewodnik mogliśmy przetestować dopiero na dość późnym etapie tworzenia, a nasza możliwość przycięcia go była naprawdę ograniczona. Wiedzieliśmy, że otwarcie jest zbyt długie, kiedy go wydaliśmy, ale po prostu nie mogliśmy zrobić wszystkiego w czasie, który nam pozostał.



To powiedziawszy, Hutchinson nadal stoi przy decyzji, aby utrzymać istnienie Haythama w tajemnicy przed premierą Assassin’s Creed 3, a nawet przyznał, że nikt poza zespołem programistów nie wiedział o udziale postaci w historii, aby uniknąć potencjalnych wycieków. Przed wydaniem mieliśmy tyle rzeczy do omówienia; nowa postać i nowa sceneria, walka morska, świat przyrody… Mieliśmy wiele historii do opowiedzenia, więc chciałem kilka historii, które byłyby przeznaczone tylko dla gracza i dlatego utrzymanie ich w tajemnicy było priorytetem. Co zabawne, sam Haytham stał się bardzo popularną postacią. Pojawiał się w innych grach, a jego figurki sprzedają się naprawdę dobrze, więc jako dodatek do uniwersum postaci odniósł duży sukces.

Ale jest powód, dla którego gracze zaczynają bardziej czule patrzeć wstecz na Assassin’s Creed 3. W końcu jest odpowiedzialny za wprowadzenie nas w morską walkę, która stała się ulubioną przez fanów cechą tej serii, a nawet jest podstawą nadchodzącego samodzielnego żeglarskiego tytułu Ubisoft Skull & Bones. Dopóki Assassin’s Creed: Black Flag była grą, w której naprawdę udaje się do miasta z symulacją piractwa, Hutchinson jest dumny, że był zaangażowany w jej pochodzenie i żałuje, że zespół nie wykorzystał tego lepiej w całej historii Connora.



Kiedy pracowaliśmy nad zawartością marynarki wojennej, większość zespołu podchodziła do mojego biurka i narzekała, że ​​Connor nie może pływać łodzią. Jest zabójcą, a nie piratem! Śmieję się więc, że w następnej grze wystąpił zabójca, który dosłownie był pirat, a teraz walka morska jest wszędzie! Wspaniale jest, gdy wprowadzasz do franczyzy funkcję, która rezonuje z ludźmi i pozostaje w pobliżu, a obserwowanie, jak rośnie i rozkwita, było niesamowite.

Ale ponieważ nie byliśmy pewni, jak skończą się materiały morskie przed startem, odłożyliśmy je na bok jako zawartość dodatkową i myślę, że powinniśmy byli bardziej umieścić zarówno to, jak i zawartość Homestead w głównej historii, aby upewnić się, że ludzie to zrobią. jak najwięcej z nich. Odkryliśmy, że gracze, którzy zaangażowali się w dodatkową zawartość, pokochali tę grę o wiele bardziej niż ci, którzy właśnie przeszli przez główną historię, i myślę, że to wstyd.

Spoczywaj w pokoju

Ale czy Hutchinson rzeczywiście skorzystałby z okazji do pracy nad Assassin’s Creed 3 Remastered, gdyby Ubisoft do niego wezwał? Po pracy nad Far Cry 4 i teraz anulowane Pioneer (Ostatnią rzeczą, którą zrobiłem, było to trochę w Watch Dogs 2 , to jest najbliżej ktokolwiek będzie mógł zobaczyć tę grę tak, jak to sobie wyobrażałem), twórca odszedł od gigantycznego wydawcy, aby założyć własny dom twórczy, Typhoon Studios, i jest zbyt zajęty, by myśleć o tym, co mogło być.

Trudno spojrzeć wstecz. Gry muszą zachowywać się jak każde dzieło artystyczne i żyć chwilą. Fajnie jest wyobrazić sobie remaster, ale musisz być właścicielem podjętych decyzji, cieszyć się sukcesem i zastanawiać się nad drobiazgami, które mogłeś zmienić. Nie sądzę, aby praca zespołu oryginalnego nad remasterem była pomocna, ale jestem naprawdę ciekawa, ponieważ nic nie widziałem w nadchodzącym wydaniu, więc chcę wiedzieć, co Ubisoft zrobił poza podrasowaniem tekstury i tak dalej.

Jednak jako gracz nadąża za serią Assassin’s Creed, nazywając dwie ostatnie gry ( Assassin’s Creed Origins i Assassin’s Creed Odyssey) fantastyczne ewolucje tożsamości serii. Hutchinson pracuje teraz nad nową grą przygodową, Podróż na dziką planetę , w Typhoon Studios, co, jak przyznaje, jest radykalnie innym rodzajem doświadczenia programistycznego niż opracowywanie kolejnej części znanej serii w Ubisoft.

„Widzieliśmy wielu nowych graczy, którzy nigdy wcześniej nie grali w Assassin’s Creed”.

Posiadanie naprawdę małego zespołu w jednym miejscu, pracującego nad nową grą z nowym IP i bez marki, było zarówno wyzwaniem, jak i ulgą. Głównie ulga, że ​​nie ma ciężaru historii lub oczekiwań za tym, co robimy! Ale jednocześnie oznacza to, że musimy decydować o wszystkim w miarę postępów i jest większa walka o przyciągnięcie uwagi, ale miejmy nadzieję, że ludzie będą podekscytowani.

Zanim moja rozmowa z Hutchinsonem dobiegła końca, musiałem zadać mu ostatnie pytanie dotyczące Assassin’s Creed 3: Co się stało z kajakiem? Bardzo przereklamowany mechnikak przemierzania często pojawiał się na promocyjnych zrzutach ekranu poprzedzających wydanie gry, ale nigdzie nie można go było zobaczyć w produkcie końcowym.

Śmieje się z zapytania. Problem z każdą grą polega na tym, że tworzysz materiały komunikacyjne przed ukończeniem projektu, więc mieliśmy mnóstwo prototypów i pomysłów, a na początku gry był pojazd kajakowy. Ale kiedy masz postać, która jest już tak niesamowicie zwinnym narzędziem nawigacyjnym, kajak jest po prostu nudny, więc postanowiliśmy go porzucić. Ale dzięki temu powstał naprawdę ładny zrzut ekranu, więc zespół marketingowy po prostu go używał!

Co ciekawe, ten zrzut ekranu z kajaka pojawił się przez krótki czas na stronie sklepu dla Assassin’s Creed 3 Remastered, zanim został po cichu usunięty po tym, jak Ubisoft musiał zdać sobie sprawę, że to wciąż mały przypadek fałszywej reklamy. Niezależnie od tego, czy czółno trafi do gry, czy nie, Remastered to kolejna szansa dla Assassin’s Creed 3 na przetrwanie, tym razem bez wady, jaką jest podążanie za Ezio i hiperboliczny wybuch mediów. Sam Hutchinson zamierza podnieść grę i ponownie zapoznać się ze swoim wkładem w uniwersum AC jeszcze w tym miesiącu, i polecam każdemu, kto wcześniej został wyłączony przez ratę Connora, aby zrobił to samo. Możesz być zaskoczony tym, co znajdziesz.

Dowiedz się, gdzie Assassin's Creed 3 pojawia się na naszej liście najlepsze gry Assassin's Creed wszechczasów (do tej pory).