211service.com
Złoczyńcy Far Cry już nie działają, a bliźniacy New Dawn są ostatnią kroplą
Kocham Ubisoft tak samo, jak kolejnego fana Assassin’s Creed, ale trudno zaprzeczyć, że firma ma okropny, okropny zwyczaj, no cóż, nie jest w stanie złamać żadnego ze swoich okropnych, okropnych nawyków. Niezależnie od tego, czy korzysta z mediów społecznościowych jako narzędzia do rozwoju postaci, czy uderzania ten sam plan we wszystkich otwartych światach, niezależnie od gatunku, często wiesz, kiedy grasz w grę Ubisoft, ponieważ są szanse, że widziałeś już ten sam zestaw systemów i mechanik w niezliczonych innych doświadczeniach Ubisoft.
W przeważającej części sympatia firmy do ustalonych przez siebie frazesów dotyczy wyłącznie jej znaku rozpoznawczego rozgrywki w otwartym świecie, ale po niedawnym przejściu przez kampanię Far Cry New Dawn , zauważyłem inny Ubi-trop, który już dawno stracił swoją skuteczność, ten odnoszący się konkretnie do samej serii Far Cry. Z łagodne spoilery naprzód, idzie trochę mniej więcej tak…
Kult osobowości
Każdy tytuł Far Cry od czasu Far Cry 3 zawierał wielkiego, centralnego złoczyńcę, tak ważnego dla odświeżonej tożsamości serii, że każdy z nich (z wyjątkiem Far Cry Primal ) pozuje groźnie, z przodu i na środku, na okładce gry. W tych grach Far Cry twoja postać spotka się ze złoczyńcą na samym początku historii, w początkowej przerywniku filmowym, w którym przeżuwa scenerię dramatycznym monologiem, podejdzie bardzo blisko twojej twarzy, aby pokazać ci, jak czule się trzymali. zostały uchwycone w ruchu i prawdopodobnie zabiły kogoś w brutalny i ekscentryczny sposób przedmiotem codziennego użytku (długopis, talerz itp.) tylko po to, by podkreślić, że tak, rzeczywiście są Złym Kolesiem.

Jednak dzięki łutowi szczęścia (i konieczności narracji) twoja postać zdoła uciec od wspomnianego złoczyńcy w ostatniej chwili, tylko po to, aby zobaczyć ją jeszcze kilka razy w głównej historii. Zwykle można ich usłyszeć przez radio, oczywiście, potrząsając pięściami gdzieś poza ekranem, gdy tylko uwolnisz inną część otwartego świata z ich szponów, ale w przeciwnym razie będą mieli niewielki udział lub obecność w twojej jednoosobowej rewolucji Rambo.
Czytaj więcej 
Oto jak twoja postać z Far Cry 5 powraca w Far Cry New Dawn
Następnie, na samym końcu, spotkasz swojego głównego antagonistę po raz trzeci (może czwarty, jeśli masz szczęście) i ostatni raz. Może, ale nie musi, toczyć się z nimi prawdziwa walka z bossem, ale zwykle jest to tylko film pożegnalny – w którym dostają ostatnią okazję do kolejnej teatralnej diatryby – zanim gra zakończy się na dobre. Dawno, dawno temu to urządzenie do przedstawiania głównego złoczyńcy było przerażające, fascynujące i świeże. Teraz, siedem lat i pięć gier później, wydaje się, że Ubisoft przechodzi przez ruchy.
Możesz zrozumieć, dlaczego wydawca utknął Far Cry 3 to niegdyś zwycięska formuła, jeśli chodzi o scharakteryzowanie antagonistów serii. Krytyczna reakcja na Vaasa umieściła go mocno w panteonie najlepsi złoczyńcy w grze , więc każda firma z odrobiną zmysłu biznesowego chciałaby w naturalny sposób pozbyć się jego sukcesu.

Doprowadziło to do Far Cry 4 Pagan Min, ekstrawagancki dyktator, strasznie przeceniony przez Troya Bakera, który najwyraźniej był zbyt chętny, by kontynuować i naśladować enigmatyczny urok Michaela Mando. Potem pojawił się Far Cry Primal, którego podwójni antagoniści byli tak zapomniani, że nie mogłem nawet podać ich imion, ale to Joseph Seed z Far Cry 5 stanowi najbardziej rażący przykład niewłaściwego postępowania z jej złoczyńcami do tej pory.
Seed, przywódca kultowy, który się pokazuje i nie ma substancji, wykorzystuje każdą sekundę swojego czasu ekranowego w Far Cry 5, by wypluć bezsensowne gofry zapieczone w pseudo-eschatologicznym żargonie. Nigdy nie bałem się Josepha Seeda, ponieważ ty nigdy naprawdę czuć się tak, jakby stanowił dla ciebie jakiekolwiek zagrożenie poza swoimi przerywnikami, jak wrogi dżin bez namacalnego połączenia z fizyczną przestrzenią, którą twoja postać zajmuje w samej grze. Pod koniec Far Cry 5 chciałem śmierci Seeda, nie z powodu heroicznego oburzenia, ale dlatego, że byłem zmęczony jego nieustanną skłonnością do wdzierania się do mojej osobistej przestrzeni, ciągle bełkocząc coś nieistotnego o Gniewu Pana.
Nowy świt, nowy środek
Jeśli chodzi o bliźniaki Far Cry New Dawn, Mickey i Lou, Ubisoft wykazał chęć nieco zmienić sytuację, ustanawiając kilka pierwszych w serii z parą czarnych kobiet służących jako główni antagoniści gry. Z pewnością tworzy to odważną, bezkompromisową okładkę, ale przedstawienie bliźniaków przez Ubisoft podąża tą samą ścieżką, którą franczyza podąża od lat, a czyniąc tak, New Dawn nie oddaje ich potencjału jako przerażającej dwójki apokaliptyczne proporcje.

Spotkasz Mickeya i Lou kilka razy w trakcie kampanii, głównie poprzez (tak, zgadłeś) mocno choreograficzne filmy podzielone między jasno określone rozdziały historii. W każdym z nich będą sztywno odgrywać wyznaczoną rolę złoczyńcy w stylu Vaasa; woskowanie liryczne, wstawanie przed twarzą, demonstrowanie socjopatycznej radości z bycia złymi facetami i kończenie występu popełnianiem niepotrzebnie okrutnego czynu wobec przyjaciela lub towarzysza, najwyraźniej mającego na celu podsycenie twojej nienawiści do nich trochę bardziej.
Tak więc, podobnie jak Joseph Seed i Pagan Min, para okazuje się kolejnym pustym produktem błędnych prób odtworzenia magii 2012 roku przez firmę Ubisoft. W rezultacie natrafiają na niewiele więcej niż arbitralne symbole zastępcze, które mają spowolnić tempo postępu twojej postaci , istniejący jedynie po to, by spełnić zbędne kryteria dla gry Far Cry. Nie pomaga również to, że ponownie Ubisoft odmawia znalezienia sposobów na znaczące zintegrowanie bliźniaków z rozgrywką New Dawn, oprócz słuchania ich przez radio, nieprzekonująco drwiąc z daleka.
Dobry złoczyńca z Far Cry to taki, którego diabelska aura utrzymuje się pod skórą długo po tym, jak się z nimi spotkałeś, ale rękawica franczyzy dla wrogów tego pokolenia wahała się od wyrzucenia do wręcz ofensywy. I chociaż gracze byli kiedyś zbyt zachwyceni występem Michaela Mando, by przejmować się tym, że był nieobecny w większości Far Cry 3, ciągłe oderwanie się tych postaci od świata, który rzekomo dominuje, wydaje się coraz bardziej przestarzałe.

„Bliźniaki okazują się kolejnym pustym produktem nieudanych prób odtworzenia magii 2012 roku przez Ubisoft”
Ubisoft jest więc związany klątwą własnego autorstwa, która szkodzi jakości opowiadania Far Cry, ale nie ma powodu, dla którego nie miałoby to się zmienić. Wraz ze świtem nowej generacji na horyzoncie, gdy PS5 oraz Xbox Series X Widać, że ta niegdyś wiodąca w branży franczyza musi ewoluować i dostosowywać się, jeśli chce pozostać aktualna, a to obejmuje sposób, w jaki radzi sobie z gwiazdami z okładek, które kochają nienawiść.
To wydawca, który z powodzeniem przekształcił Assassin’s Creed w grę RPG, stworzył jedną z pierwszych zrównoważonych gier serwisowych na żywo AAA z Rainbow Six Siege i jakoś udało się stworzyć mieszankę Mario/Królików, która nie była straszna w Mario + Kórliki: Bitwa o królestwo . Teraz, z złoczyńcami Far Cry, Ubisoft musi tylko otrzymać wskazówkę od człowieka, którego czci od 2012 roku i przestać robić to samo w kółko.
Aby uzyskać więcej informacji o Far Cry w GameMe, odkryj Far Cry New Dawn najlepsze pistolety do wynajęcia rekrutować w apokalipsie Hope County